Przejdź do treści

Ellen DeGeneres. Wesoła pięćdziesiątka (i piątka).

Ellen DeGeneres. Wesoła pięćdziesiątka (i piątka).
Ellen DeGeneres to ta z prawej. Z lewej - jej dziewczyna, aktorka Portia de Rossi. Zdjęcie: East News
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
para leżąca w łóku, on ją całuje w czoło
Innowacyjne prezerwatywy zabezpieczą przed infekcjami
Agnieszka Hyży
Agnieszka Hyży: nie oszukujmy siebie i całego świata słodkimi historyjkami jak z reklamy o pięknym bobasku
Joanna Kurowska o żałobie i wsparciu terapeutycznym. „To żaden wstyd, gdy człowiek szuka pomocy”
Meghan Markle i książe Harry
Meghan Markle podróżuje samolotem. Nasz ekspert odpowiada, czy latanie jest bezpieczne dla ciąży?
Główny Inspektor Sanitarny: teorie przeciwników szczepień to szarlataneria

Zbliża się dojrzałość. A wraz z nią – dodatkowe kilogramy, zwiotczałe mięśnie, bóle. Ale nie musi tak być! Dlatego przedstawiam wam Ellen DeGeneres – dobrze zakonserwowaną, przyjemną starszą panią.

Ellen DeGeneres ma 55 lat. Kiedy byłam 20-latką o takich paniach myślałam “staruszka”. Ale ponieważ dzisiaj zbliżam się do czterdziestki, to już tak nie myślę. Teraz z uwagą przyglądam się starszym i z zazdrością oceniam, która wygląda dobrze, albo nawet lepiej (niż ja). Ellen wygląda git. Normalnie. Przystojnie. Spoko. Ale w tym wieku to wcale nie takie oczywiste. Jak ona to robi?

Przede wszystkim – młodsza narzeczona. Portia De Rossi ma 40 lat. I też wygląda bosko. Stan konta nie wystarczy, Ellen nie może się zbytnio zapuścić. Poza tym ma swój show w telewizji, a, jak wiadomo, telewizja pogrubia. Dlatego Ellen codziennie rano ćwiczy jogę. Twierdzi, że zaczynała od power jogi, ale stwierdziła, że to bez sensu, bo zadaniem jogi ma być uspokajanie i wyciszanie, a nie jakiś power. Jakby chciała power, to by poszła na aerobic. Dlatego właśnie zaczyna dzień od jogi. Żeby w spokoju i bez nerwów przetrwać każdy swój szalony dzień. I trochę porozciągać stare kości.

Kilka lat temu, razem z Portią, przeszły na wegańską dietę. Nie było łatwo, bo wcześniej Ellen była miłośniczką steków, hamburgerów i wszelkiej maści mięsa. Dziś zapewnia, że nie rozumie, jak mogła jeść żywe stworzenia. Twierdzi też, że ta dieta to żadne wyrzeczenie, kiedy już ktoś naprawdę zrozumie, dlaczego to robi. Razem z mięsem zniknął cukier, mąka, gluten. Nie ma szans na żadną pizzę, czy cieplutką bagietkę z masełkiem czosnkowym. Ba, nie ma szans na żadne masełko.

Co jeszcze? Drobny szczegół – śmiech, którego Ellen nie zaprzestaje nigdy. Ona nie jest z tych komików, którzy najlepsze gagi piszą będąc w głębokiej depresji. Ona ma dobre, wesołe życie. A śmiech, wiadomo, najlepsza terapia. Na wszystko.  

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Baletnica tańczy w ciąży

Baletnica tańczy w ciąży

Ashtanga da ci kopa!

7 nawyków, które odbierają ci energię

Adaptogeny w obliczu czynników stresogennych

Joga hormonalna – sposób na równowagę

Drzemka dobra na wszystko

6 sposobów na odzyskanie energii po pracy

Skąd to ciągłe zmęczenie?

Joga na dobranoc

Joga na dobranoc

Joga na silne ramiona

Joga na silne ramiona

Spożywcze wampiry energetyczne

Spożywcze wampiry energetyczne

5 patentów na wiosenne przemęczenie