Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

Espresso bez granic

Espresso bez granic
zdjęcie: www.handpresso.com
Kiedy zrozumiałem jak działa Handpresso, spadłem z krzesła. Kawa zrobiona w ręcznym ciśnieniowym ekspresie bez prądu czy gazu to dla mnie odlot.

Termosy mnie wkurzają. Pomijając najlepsze modele cała reszta jest zazwyczaj złośliwie nieszczelna. Człowiek zakręca w takich korek pięć razy i pięć razy sprawdza czy wszystko jest ok, a i tak herbata czy kawa gdzieś się w końcu przesączy i w plecaku od razu robi się bałagan. Termosy mają też inną wadę – trzymają zapach i smak. Gdy człowiek pije głównie herbatę, ale nagle mu się zachce kawy i raz wleje ją do termosu, ten nadaje się praktycznie do wyrzucenia. Kolejne przygotowane w takim termosie herbaty wiecznie już będą śmierdzieć kawą. Niedopuszczalne!
Z drugiej strony nie należy zapominać, że kawa stawia na nogi, dodaje energii i „oczyszcza” umysł więc warto ją pić. Nie przesadzać, ale pić. Gorzej, że w terenie znaleźć dobre espresso to sztuka. Ale od czego jest Handpresso – ręczny ekspres? No, właśnie. Gadżet produkcji francuskiej jest dla mnie na szóstkę. Obywa się bowiem bez baterii, jest banalny w obsłudze i wygląda na to, że raczej ciężko będzie go zepsuć. Jak działa? Najpierw „robimy ciśnienie” za pomocą pompki wbudowanej w rękojeść. Wystarczy kilka, maksimum kilkanaście ruchów tłoczkiem, żeby uzyskać 16 atmosfer! Potem odkręcamy głowicę i  do szklanego pojemnika wlewamy szklankę wrzątku (z czajnika; wiem że woda też się lubi sączyć przez korek, ale w odróżnieniu od kawy czy herbaty niczego nie brudzi). Na wierzch głowicy wkładamy mały „kartrydż” ze zmieloną kawą (taki znajdziecie w normalnym sklepie spożywczym). Zakręcamy dokładnie pokrywę. Obracamy zbiornik z wrzątkiem do góry i... Dobra, nie trzymam w niepewności. Jest jeszcze mały guzik, który trzeba nacisnąć, żeby pod ciśnieniem popłynęła wonna mokka czy arabica. REWELACJA! Z Handpresso wychodzi taka sama kawa jak z urządzeń elektrycznych czy gazowych. Szkoda tylko, że ekspresu ręcznego w Polsce nie uświadczysz i że trzeba go kupować w sieci (100 euro). Szkoda, bo z czymś takim kawosz wyruszy choćby w Himalaje...  

zdjęcie: www.handpresso.com

Tagi: turystyka, kawa

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
cezary.kania zapytał(a) 9 maja 2013
Pytanie dotyczy artykułu Espresso bez granic
jeśli to cudo jest z francji to gdzie tam można to zakupić, w jakim sklepie , jestem kawoszem i też zrobię wszystko dla dobrej kawy. Z czymś takim żadna kawa hotelowa nie będzie straszna
cezary.kania odpowiedział(a) 28 maja 2013
Dzięki.... :) chyba nie będę musiał jechać do francji, i już będzie taniej :))
Drożdżu odpowiedział(a) 22 maja 2013
http://handpresso.pl/buy/overview-EN.html Też jestem kawoszem ale kawa bez temperatury do mnie nie przemawia. Mam nadzieje że pomogłem ;)
Beatam zapytał(a) 2 maja 2013
Pytanie dotyczy artykułu Espresso bez granic
Ale rewelacja! To naprawdę coś dla mnie, bo za dobre espresso w podróży dałabym się pociąć! Termosy zazwyczaj mam wypełnione domową kawą z ekspresu ciśnieniowego, bo żadne tam rozpuszczalne mnie nie satysfakcjonują, ale po paru godzinach taka kawa z termosu to nie jest to,co świeża, no i zgadzam się z tymi uwagami co do tajemniczego "przecieku" :-) w plecaku. szkoda,że to takie drogie, ale będę polować! Dzięki za info! Pozdrawiam, Beata

Najpopularniejsze na blogu

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Rower dwuśladowy

Rafał Jemielita

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita

Powiązane artykuły

Kawa o idealnej porze

Kawa – uwielbiam. Do niedawna myślałem, że jest niezdrowa, ale teraz już wiem, że to nieprawda. Wystarczy...
Kawa – uwielbiam. Do niedawna myślałem, że jest niezdrowa, ale teraz już wiem, że to nieprawda. Wystarczy zachować umiar, unikać rozpuszczalnej lury, a zalewajkę zastąpić kawiarką. I przede wszystkim kawę pić o odpowiedniej porze. I o tym słów kilka.

Zdrowa kawiarnia: Velopresso

Kawa? Jestem uzależniony od wonnej mokki, smakowitego capuccino czy mocnego espresso. Rowerowa kawiarnia...
Kawa? Jestem uzależniony od wonnej mokki, smakowitego capuccino czy mocnego espresso. Rowerowa kawiarnia Velopresso, biorąc pod uwagę moją miłość do dwóch kółek i ulubionego napoju, to prawdziwe marzenie.

Tablet surviwalowy

Pokaże drogę, naładuje się samoczynnie ze słońca, wezwie pomoc - gdy trzeba. Pełni rolę krótkofalówki,...
Pokaże drogę, naładuje się samoczynnie ze słońca, wezwie pomoc - gdy trzeba. Pełni rolę krótkofalówki, odbiera sygnał i pozwala słuchać radia, działa jak stacja pogodowa. Jest przy tym solidny i odporny na błoto, wodę i kurz. Oto Earl - tablet dla surviwalowców.

GoSun i pieczecie na słońcu!

Gwiazda płonąca nad naszymi głowami to nieskończone źródło energii. I bardzo łatwo tę energię zaprząc...
Gwiazda płonąca nad naszymi głowami to nieskończone źródło energii. I bardzo łatwo tę energię zaprząc do gotowania! Warunek? Będziemy gotować w dzień.