Przejdź do treści

Głowa nie działa? Idź na spacer

Ilustracja: Izabela Dudzik | www.izadudzik.pl
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kampania Fundacji Arena i Świat
Wspaniałe bohaterki w kampanii „Badaj się i żyj pełną piersią. Nie daj się rakowi”
Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!
Michał Lipa o dodatkowych kilogramach w ciąży. Ile może przytyć ciężarna?
Fryzjerka znalazła dziwną plamkę na jej głowie. Okazało się, że po 13 latach ma nawrót raka
szczepionka
Grypa – dlaczego się szczepimy?

Ernő Rubik słynną kostkę wymyślił w czasie spaceru po budapeszteńskim nabrzeżu Dunaju. Raczej nie był to przypadek. Spacer to jedna z najlepszych metod na wyzwolenie kreatywności. Wiedzą o tym w Dolinie Krzemowej, gdzie spacerują wyjątkowo chętnie.

Kostka Rubika to niejedyny znany owoc spaceru. Jest ich więcej. Inne, żeby wymienić tylko kilka, to teoria ewolucji, model DNA, penicylina oraz zasada nieoznaczoności Heisenberga. Ale także  wiele komputerowych innowacji. Tych ostatnich zresztą cały czas przybywa, bo w Dolinie Krzemowej spaceruje się coraz więcej. Pojawił się tam już nawet zwyczaj przeprowadzania „chodzonych spotkań” i część korporacji przygotowała specjalne trasy spacerowe, które można rezerwować na spotkania ważne oraz czy wymagające kreatywności. Ponieważ rzecz działa, to robi się coraz bardziej modna. A działa, ponieważ ludzki mózg uwielbia spacery „bez komórki”.

Marily Oppezzo i Daniel Schwartz to para psychologów ze Stanfordu, którzy postanowili sprawdzić, jak chodzenie wpływa na myślenie. W tym celu przeprowadzili wiele eksperymentów, których kluczowym elementem były tzw. testy Guilforda. Polegają one na tym, że szuka się nowych zastosowań dla starych przedmiotów, a badacze mierzą, jak wiele, jak dobrych i w jakim czasie ktoś wymyśli. Możecie je znać, bo często korzystają z nich nie tylko akademicy, ale także rekruterzy.

Testom poddawano więc studentów, którzy chodzili, i takich, którzy siedzieli. Robiono to w różnych układach i na różne sposoby – np. na bieżni, w pomieszczeniu, na zewnątrz – za każdym razem uzyskując zbieżne wyniki. Chodzenie poprawia kreatywność. Grupy rozwiązujące test Guilforda w czasie spaceru uzyskiwały wyniki o ponad 200 proc. lepsze niż ludzie, którzy robili to na siedząco. Przy czym najlepiej było, kiedy ludzie chodzili w swoim tempie. Mniej ważne było to, gdzie chodzili. Kreatywność wzrastała nawet wtedy, kiedy tam i z powrotem chodzili w pomieszczeniu. Gorzej radzili sobie za to z zadaniami, które wymagały skupienia i koncentracji na szczegółach.

Spacery wspomagają kreatywność co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze, a pokazały to prowadzone w Edynburgu badania Jenny Roe, w ich trakcie inaczej zachowują się nasze fale mózgowe, które najpewniej przełączają się w tryb pozwalający uciec poza utarte schematy. Po drugie, co staje się coraz ważniejsze, pozwalają uciec od ciągłego bycia rozpraszanym, od którego niezwykle trudno jest uciec, kiedy siedzi się w biurze lub odbiera nieustannie dzwoniący telefon.

Dlatego kiedy głowa nie działa tak, jak byśmy chcieli, najlepiej jest pójść na długi spacer. Czego wzięcie pod uwagę wypada polecić także pracodawcom…

Skoro mogą tak robić w Apple’u i Google’u, to możemy tak robić także my.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Depresja facebookowa

Depresja facebookowa

Poradniki dla rodziców unieszczęśliwiają

5 powodów, dla których warto być pesymistą

Dlaczego diety nie działają? – 5 psychologicznych powodów

Pięć pytań o sen

Nie da się wygrać z cyklem dobowym nastolatka

2 minuty do szczęścia

Małe księżniczki i mali naukowcy

Wpływ różnicy wieku na związek

Nie rób dziś tego, co możesz zrobić jutro

Dlaczego warto iść na masaż?

Dlaczego warto iść na masaż?

Dystans uszczęśliwia rodzica