Przejdź do treści

Ja sam!

Ja sam!
Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Amy Schumer
Amy Schumer jest w ciąży. Zdradziła to w niecodzienny sposób
Marta Lech-Maciejewska: kto rozsiewa mit o tym, że macierzyństwo to bułka z masłem?
Krwawią, pocą się i mają próchnicę. Fantomy pacjentów pomagają w nauce medycyny
kobieta myjąca zęby
Dbaj o zęby! Higiena jamy ustnej wpływa też na ciśnienie krwi
Tabletki
Dobre wiadomości dla chorych na szpiczaka, nadciśnienie płucne i łuszczycę

Kilkulatek potrafi zrobić samodzielnie więcej niż nam się wydaje. Radzenie sobie z codziennymi obowiązkami daje mu pewność siebie i bezcenną wiarę, że może wszystko.

Kto u was w domu wyjmuje naczynia ze zmywarki? Zdejmuje pranie z suszarki? Napełnia kocią miskę karmą? Wszystkie te zadania może spokojnie wykonać przedszkolak. Wystarczy, że pokażecie mu, jak to zrobić.

Małe dzieci mają ogromną potrzebę wykazania się samodzielnością. Dlatego uparcie walczą z nieskorymi do współpracy skarpetkami albo spędzają kwadrans, próbując nabić na widelec uciekający po całym talerzu zielony groszek. A potem przychodzi dorosły i załatwia sprawę jednym ruchem. Bo tak będzie szybciej, bo nie rozleje, nie pobrudzi i nie zepsuje. Źle! Jeśli nie wykorzystacie tego pędu do samodzielności teraz, za kilka lat trudno będzie wyegzekwować przykładanie się do jakichkolwiek prac domowych. Pamiętajcie, że dla malucha każde wykonane zadanie jest małym zwycięstwem i powodem do dumy, nie obciążającym i przykrym obowiązkiem.

Tajemnica sukcesu tkwi w dostosowanych do wieku zadaniach. Dwulatka wcale nie trzeba karmić (trzeba natomiast zachować zimną krew, gdy jedzenie będzie wszędzie, bo jednak droga z talerza do buzi bywa kręta i pełna niespodzianek). Przedszkolak nie tylko da radę posprzątać klocki, ale też pościelić własne łóżko i rozłożyć sztućce do rodzinnego obiadu. Pierwszoklasista zupełnie samodzielnie przygotuje śniadanie, jeśli tylko będzie miał okazję spróbować. Im dziecko starsze, tym więcej potrafi i więcej może. A im więcej może, tym czuje się mocniejsze i bardziej niezależne.

W samodzielności pomagają drobne ułatwienia. Niewielki taboret pozwoli dosięgnąć do kuchennego blatu, dzięki „bezpiecznemu” nożowi pokrojenie pomidora nie zmieni się w krwawa jatkę, a niżej umieszczony wieszak załatwi sprawę rzucanych na podłogę kurtek.

Jak osiągnąć sukces? Przede wszystkim pozwalać na próby i nie tracić cierpliwości, gdy ciągle coś nie wychodzi. Pomagać (pokazać, w jaki sposób poradzić sobie z zadaniem i zadbać o bezpieczeństwo), ale nie wyręczać. Wierzyć, że się uda, a gdy już się uda – cieszyć się z każdego kolejnego kroku do niezależności.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!

Dlaczego warto zabrać całą rodzinę na rower?

Co nam zostanie z wakacji? Lista dobrych praktyk

Daj dziecku komiks

Przez pianino do… języka

Potówki – problem upalnego lata

5 sposobów, jak chronić skórę podczas upałów

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Co nam daje plaża?

Dzieciak w wodzie: subiektywny poradnik bezpieczeństwa

Pod kontrolą

Jak chronić dziecko przed upałem?