Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

Jak holować bagaż? Tylko z Monowalkerem

Jak holować bagaż? Tylko z Monowalkerem
Monowalker zastępuje trening. Pracuje każda partia mięśni, ale plecy - odpoczywają. Zdjęcie: Monowalker.

Lepiej ciągnąć niż nieść – to prawda oczywista. Dlatego każdy, nawet najbardziej prymitywny i kiwający się wózek bije na głowę najlepsze plecaki. Tylko po co komu i wózek, i plecak? Czy nie lepiej i prościej po prostu je ze sobą połączyć? W ten sposób powstał Monowalker, czyli „system transportowy” składający się z ramy i – używając ogólnoturystycznego żargonu – dodatkowych akcesoriów, w tym kół oraz pojemnego worka. Rama Monowalkera jest specjalnie, „anatomicznie” profilowana, ale – co zaskakujące - wykonana z klejonego drewna. Dzięki temu jest stosunkowo lekka, a przy tym piekielnie wytrzymała – solidne listwy pękną prawdopodobnie dopiero pod uderzeniem siekiery. Do ramy niemiecki konstruktor przymocował pas biodrowy, szerokie szelki oraz – w dolnej części – aluminiową podstawę z wystającymi dwoma rogami. Stelaż gotowy! Tyle tylko, że ten jest znacznie sprytniejszy od tych wciąż spotykanych w plecakach starszego typu. Z wielu różnych powodów. Po pierwsze zamiast na siłę przyszywać do niego komorę bagażową, wykorzystano wodoodporny worek z grubego i elastycznego tworzywa mocowany pasami. To zwiększa funkcjonalność, bo worek (markowy, dostarczany przez inną niemiecką firmę Ortlieb) łatwo zdjąć i schować w tych miejscach, gdzie na pewno nie wejdzie sztywna rama.

Do drewnianej ramy z wygodnymi szelkami i pasem biodrowym można przytroczyć dowolną torbę. Zdjęcie: Monowalker.

Do stelaża – i to jest nasze ważne „po drugie” - można dołożyć jedno lub dwa koła z nadmuchiwanymi oponami oraz dodatkowe rękojeści, za które cały ten „majdan” wygodnie zaholujemy (transformacja plecaka w wózek trwa tylko 5 minut). Słówko „wygodnie” oznacza, że przy pełnym gratów worku (maksymalna ładowność 45 kg) trzeba siły do przeniesienia na ramionach 15 kilogramów. Jeśli mamy mniejszy i lżejszy ekwipunek, z holowaniem bagażu poradzi sobie choćby dzieciak! Monowalkera można też (w wersji z dołożonymi dwoma kołami) łatwo podłączyć do każdego roweru.

Prosta rama plus kółka - jedno lub dwa - ma mnóstwo zastosowań. Można mieć plecak, wózek do holowania bagażu ręcznie lub za rowerem. Zdjęcie: Monowalker.

Co z jazdą w terenie? W tym mają pomóc pneumatyczne opony z bieżnikiem. A gdy będziemy schodzić, czy wózek zacznie nas popychać? Nie, bo w Monowalkerze jest tarczowy hamulec. W dodatku można hamować całym ciałem, bo rękojeści do holowania są też elastycznie dopięte do pasa biodrowego.

Nieść kilkadziesiąt kilogramów po śniegu to wyzwanie. Holuje się znacznie łatwiej. Zdjęcie: Monowalker.

Aha, na koniec mały drobiazg. Konstruktor plecako-wózka na końcach tych rękojeści mocuje mocną latarkę oraz uchwyt do ręcznego GPS. Może to detal, ale w forsownym marszu wygodniej, gdy każdy drobiazg ma swoje miejsce. 

GPS zawsze pod ręką. W ten sposób chodzi się "porządniej" i wygodniej. Zdjęcie: Monowalker.

Tagi: turystyka

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
Joanna Drozdek zapytał(a) 2 maja 2017
Pytanie dotyczy artykułu Jak holować bagaż? Tylko z Monowalkerem
Hej, mam pytanko, czy jestem w stanie w polsce zakupic monowalker ? Pytam poniewaz w czerwcu chcialabym wyruszyc pieszo z polski do Santiago de compostela, i mysle ze na taka trase taki sprzet moglby byc bardzo pomocny. Pozdrawiam, Joanna
Joanna Drozdek odpowiedział(a) 2 maja 2017
cofam pytanko, wlasnie doszlo do mnie jaki jest koszt tego sprzetu i niestety nie moge sobie na to pozwolic nawet jesli bylby dostepny w polsce, dziekuje i pozdrawiam.
Joanna Drozdek odpowiedział(a) 2 maja 2017
cofam pytanko, wlasnie doszlo do mnie jaki jest koszt tego sprzetu i niestety nie moge sobie na to pozwolic nawet jesli bylby dostepny w polsce, dziekuje i pozdrawiam.

Najpopularniejsze na blogu

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita

Rower dwuśladowy

Rafał Jemielita

Powiązane artykuły

Kamper na wyprawy

Uwielbiam samochody, ale nigdy nie zamienię roweru na najlepsze cztery kółka. Prawda czy fałsz? Skłamałem!...
Uwielbiam samochody, ale nigdy nie zamienię roweru na najlepsze cztery kółka. Prawda czy fałsz? Skłamałem! Chciałbym mieć kempingowy krążownik szos z niemieckiej firmy Unicat. Drogi wprawdzie piekielnie, ale za to wjedzie wszędzie.

Napęd do roweru

Zwykły człowiek w ciągu jednego dnia może pokonać na rowerze nawet sto kilometrów. Ale jeśli do roweru...
Zwykły człowiek w ciągu jednego dnia może pokonać na rowerze nawet sto kilometrów. Ale jeśli do roweru założy przyczepkę Ridekick – pojedzie jeszcze dalej i na miejsce dotrze mniej zmęczony. Małe oszustwo? Nie, raczej udogodnienie. Bo nawet najwytrawniejszemu cykliście należy się czasem chwila oddechu…

Nie tylko dla pilotów

Marzy Ci się zegarek megawytrzymały, technologicznie zaawansowany, ale z historią, która sprawi, że będziesz...
Marzy Ci się zegarek megawytrzymały, technologicznie zaawansowany, ale z historią, która sprawi, że będziesz nosić na przegubie coś legendarnego? G-Shock GW-A1000 Gravity Defier może Ci sie spodobać.