Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Slow Motion

Jak rozładować złość?

Jak rozładować złość?
Ilustracja: Martyna Wójcik-Śmierska | www.facebook.com/martynawojciksmierska

Każdy odczuwa czasem złość. To nic złego, o ile umiemy sobie z nią radzić. Przeczytaj o lepszych sposobach na złość niż tłuczenie talerzy.

Złość jest jedną z podstawowych ludzkich emocji plasującą się tuż obok szczęścia, strachu, odrazy, smutku i zdziwienia - tak samo jak one potrzebną do pełni doświadczenia i zrozumienia samego siebie. Jednak jest to emocja wyjątkowo łatwopalna, która ma tę osobliwą cechę, że jest destrukcyjna zarówno nieumiejętnie wyrażona, jak i tłumiona. Czasem wystarczy jedno niewinne słowo i spojrzenie, by wybuchła i popaliła za sobą mosty lub narobiła mniejszych szkód, które jednak trudno będzie naprawić. Wielkich spustoszeń, tyle że wewnętrznych, dokonuje też złość tłumiona albo na skutek słabego kontaktu z samym sobą nieuświadomiona. Owszem, złość ma też swoje piękne oblicze, bywa konstruktywna i napędzająca do działania. Jednak by tak było, trzeba nauczyć się złość rozpoznawać i umiejętnie ją wykorzystywać.

W jodze i medytacji celem jest między innymi uzyskanie wglądu w swoje emocje i nauczenie się rozpoznawania postaci, jakie przyjmują, wzorców zachowań, które wywołują, i reakcji, które powodują. Samopoznanie i związana z tym wysoka świadomość jest kluczem do zdrowych relacji z samym sobą i innymi. Pierwszym krokiem do okiełznania złości jest zatem przyznanie się przed samym sobą, że złość odczuwamy. Pomocna jest w tym z pewnością umiejętność rozpoznawania pierwszych symptomów złości: zły nastrój, rozdrażnienie, nerwowość, irytacja, poczucie „niepokoju” w całym ciele, spięte mięśnie, płytki oddech, przyśpieszone tętno. Chodzi o to, żeby swoją złość zobaczyć, a zaakceptować, a następnie z tego poziomu nią zarządzać. Łatwiej powiedzieć, trudniej wykonać.

Co można zrobić, gdy dosłownie zalewa nas fala złości i jesteśmy o włos od wybuchu? Jak się uspokoić? Jak ukręcić łeb hydrze gniewu? Po pierwsze, po drugie i po trzecie oddechem! Przy czym wydech wykonujemy w tym przypadku przez nos, a wydech przez usta – to czyni ten sposób jeszcze bardziej skutecznym w walce z silnymi negatywnymi emocjami czy dużym stresem. Płytkie oddychanie klatką piersiową - charakterystyczne, gdy ogrania nas złość - pobudza sympatyczny układ nerwowy odpowiedzialny za reakcje stresowe i wybuchowe. Wystarczy, że wykonamy kilka głębokich oddechów brzusznych, znanych też przeponowymi, a niemal natychmiast wrócą spokój i opanowanie, co ułatwi wyrażenie złości konstruktywnie, zamiast zareagowania awanturą na często błahy powód czy niewinną zaczepkę lub żart.

Od dziś za każdym razem, kiedy czujesz, że zbliża się wybuch, zanim zareagujesz agresywnie lub po prostu nieadekwatnie, zrób najpierw kilka głębokich oddechów. Zdziwisz się jak ten prosty sposób pomoże ci przejąć kontrolę na złością.

Oddech na rozładowanie złości

1. Gdy czujesz, że ogrania cię złość, nie reaguj, zatrzymaj się i weź głęboki wdech przez nos, a wydech zrób przez usta.
2. Możesz, robiąc wdech, powtarzać sobie w myślach: „wdycham spokój”, a robiąc wydech: „wydycham złość” lub powtarzać sobie jakieś słowo lub słowa, które cię uspokajają, np.: relaks, tylko spokojnie, jestem opanowana/y, wszystko będzie w porządku etc.
3. Powtórz kilka razy, aż się uspokoisz
4. Wykonując to ćwiczenie oddechowe, uświadom sobie, że to już nie złość tobą rządzi, to ty nią zarządzasz.

Jeśli chcesz głębiej wniknąć w naturę swojej złości, wtedy warto wziąć ją pod lupę i zadać sobie kilka pytań, które pomogą ci zrozumieć, co tak naprawdę kryje się pod twoim gniewem, gdyż często jest to tylko przykrywka dla innych uczuć czy emocji, np.: zranienia, strachu, frustracji czy bezradności.

Pytania, które pomogą ci zrozumieć twoją złość:

1. Dlaczego tak naprawdę czuję się zła/y?
2. Co poszło nie tak? Jakie były moje prawdziwe oczekiwania wobec danej sytuacji/osoby?
4.Jakie emocje/uczucia poprzedzały falę złości?
5. Co chcę osiągnąć, złoszcząc się?

Warto odpowiedzieć sobie na te pytania pisemnie. Prawdziwy powód złości może cię całkowicie zaskoczyć i otworzyć ci oczy na takie obszary, których istnienia nawet nie podejrzewasz.


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Najpopularniejsze na blogu

Powiązane artykuły

Agresja na talerzu

To, co jemy, wpływa na poziom naszej agresji. Źle dobrana dieta może być źródłem ciągłej irytacji. A...
To, co jemy, wpływa na poziom naszej agresji. Źle dobrana dieta może być źródłem ciągłej irytacji. A to bywa męczące – także dla otoczenia. Podpowiadamy, jak komponować posiłki, by nasz układ nerwowy działał możliwie najlepiej.

Atak złości? Opanuj się w 5 krokach

Ktoś znowu zajechał ci drogę, wyprowadził cię z równowagi twój szef… Czasami wystarczy iskra, żeby doszło...
Ktoś znowu zajechał ci drogę, wyprowadził cię z równowagi twój szef… Czasami wystarczy iskra, żeby doszło do wybuchu. Jak zapanować nad emocjami? Plan zakłada 5 kroków – przejdź je i… nie wkurzaj się tak!

Rozpracuj negatywne emocje

Teoretycznie nie powinniśmy mieć problemu ze zdefiniowaniem złych emocji. Gniew to gniew, smutek to smutek,...
Teoretycznie nie powinniśmy mieć problemu ze zdefiniowaniem złych emocji. Gniew to gniew, smutek to smutek, wiadomo. Czy jednak wiemy, skąd one naprawdę się biorą, co znaczą i w zasadzie po co są? Warto je rozpracować i potraktować jako wewnętrzny GPS.

5 rzeczy, które możesz uprościć od zaraz

Żyjemy w cywilizacji nadmiaru. Przytłoczeni milionem niepotrzebnych rzeczy, tysiącem kuszących możliwości,...
Żyjemy w cywilizacji nadmiaru. Przytłoczeni milionem niepotrzebnych rzeczy, tysiącem kuszących możliwości, setkami wyzwań , koniecznością podejmowania od rana do wieczora błahych decyzji tęsknimy za prostotą. A uprościć swoje życie można właśnie w tej chwili.