Przejdź do treści

Jak smartfonem robić zdjęcia pod wodą?

Jak smartfonem robić zdjęcia pod wodą?
zdjęcie: www.watershot.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Polskie nastolatki uważają się za grube. Badania pokazują co innego
Ginekolog Michał Lipa o tym, jak i kiedy można ocenić długość i wagę dziecka
Chemioterapia: kobiety silniej odczuwają skutki niż mężczyźni
Mama Ginekolog: nie sprawdzajcie w ulotkach, czy dany lek można stosować w trakcie karmienia piersią
michał domaszewski
Dr Michał Domaszewski: nie bójmy się odpoczywać, kiedy chorujemy

Odpowiedź jest prosta – trzeba użyć odpowiedniej obudowy, bo przecież nasze telefony boją się wilgoci jak diabeł święconej wody.

Moja obudowa do iPhone’a wywołuje u wielu moich kolegów żywiołową radość. Jest czarna, oblana gumą, przeciwpancerna i na oko – bardzo ciężka. Po co mi taka „cegła” w kieszeni? Proste. Sam telefon jest wprawdzie zgrabniutki i piękny, ale jeśli wypadnie z ręki to po zawodach. Szklana obudowa pryska jak bańka mydlana, a ja nie lubię wydawać pieniędzy na serwisy. Zresztą, powiem wprost, telefon czasem wypada z kieszeni i ląduje nie tylko na betonie, ale w wodzie (wannie, umywalce, jeziorze lub rzece – niepotrzebne skreślić). Obudowa, najlepiej taka wodoodporna i szczelna, to oczywista oczywistość. Moja obudowa chroni niestety tylko przed uderzeniami i zachlapaniem. Bardziej profesjonalne tzw. kejsy są całkowicie waterproof, a więc wytrzymują pobyt w wodzie głębokości kilkudziesięciu centymetrów. Fajnie, ale jest pewna wada: im bardziej pancerna obudowa, tym gorzej fotografuje się za pomocą ukrytego w niej telefonu. Dlaczego? Bo przezroczyste tworzywa szybko się rysują, zaś obiektyw w smartfonie jest bardzo na to wyczulony. No i tu wkracza Watershot, czyli obudowa fotograficzna. Telefon wkładamy do środka, a że Watershot jest bardzo solidny, z tworzywa odpornego na zarysowania i ma szklany obiektyw, komfort „pstrykania” zdecydowanie rośnie. Nie ma efektu „halo”, obraz jest czyściusieńki. Obudowa zachowuje przy tym szczelność do głębokości 40-60 m (w zależności od modelu), można do niej przymocować statyw, a specjalna aplikacja pozwala zdjęcia nieco „podtuningować” i wymieniać się za jej pomocą z innymi miłośnikami podwodnego fotopstrykania. Warto dodać, że Watershot pasuje do kilku aparatów – iPhone’ów oraz Samsungów Galaxy, które producent obudów uznał za najbardziej popularne i rozpowszechnione. Cena? Od 100 do 150 dolarów USA. 

 

zdjęcie: www.watershot.com

zdjęcie: www.watershot.com

zdjęcie: www.watershot.com

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

Kubek kawy

Kawa a jakość plemników. Okazuje się, że jest zależność!

Angelina Jolie najpierw szokowała, teraz ratuje życie

Męski „PMS”, czyli Syndrom Poirytowanego Samca

Męski „PMS”, czyli Syndrom Poirytowanego Samca

Strach przed bólem gorszy niż ból

Strach przed bólem gorszy niż ból

6 badań, dzięki którym diagnozujemy nowotwory

10 produktów łagodzących objawy menopauzy

Nie odkrywaj swojej pasji – stwórz ją

Zdenerwowany? Zjedz coś

Fitness na zdrowe jelita

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Pies kontra upał. Jak pomóc zwierzakowi?

10 ekokosmetyków idealnych na lato