Przejdź do treści

Jedzący człowiek w Eindhoven

Jedzący człowiek w Eindhoven
Źródło: www.bytomm.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Chora kobieta stoi z kubkiem w ręku i chusta na głowie i patrzy przez okno
Przełom w leczeniu chorób nowotworowych. „Ostatnia nadzieja dla pacjentów bez nadziei”
Kobieta w ciąży trzyma w ręku zdjęcie z badania USG
Rezygnacja z Banku Tkanek Germinalnych. Czy jest szansa dla kobiet chorych na raka?
kobieta używająca mikroskopu
Leki na cukrzycę i nadciśnienie sposobem na raka?
wegański stek wydrukowany w drukarce 3D
Wegański stek z drukarki 3D
Białe rzeźby przedstawiające troje młodych lduzi siedzących na ławce i patrzących w telefony. Telefony oświetlają ich twarze.
Jak bardzo jesteśmy uzależnieni od smartfonów? Zobacz wymowną rzeźbę

Wyobraźcie sobie hodowlę bydła bez konieczności hodowania, utrzymywania, karmienia i, nieuchronnie, zabijania całej krowy. A teraz dziecięcą zabawkę, która unaocznia cały bezsens przemysłowej produkcji mięsa w postaci drewnianych figurek świnek, kojców, paszy dla nich i chmur toksycznego deszczu, który pada w wyniku zatruwania ziemi świńskim nawozem. Efekty tych zbliżonych do siebie ideologicznie sposobów myślenia mogły spotkać się tylko w jednym miejscu – na wystawie „De Etende Mens” (Jedzący człowiek) w centrum designu Designhuis w holenderskim Eindhoven.

Te dwie artystyczne i designerskie koncepcje powstały w głowach projektantów zaproszonych do udziału w trwającej do końca września wystawie, której clou stanowi – jak mogę się tylko domyślać, bo Designhuis nie ma angielskiej wersji strony – współczesna artystyczna i praktyczna refleksja nad jedzeniem, zrównoważoną hodowlą zwierząt i uprawą roślin, a także akcesoriami otaczającymi pożywienie. Mnie naturalnie najbardziej interesują rozwiązania, które łączą w sobie nowatorskie technologie lub niebanalne pomysły z porywającą formą. Dlatego bardziej niż np. piękne skądinąd archiwa najdziwniejszych naturalnych form, katalogowane od 2006 roku przez Uliego Westphala, zaintrygowały mnie pomysły Jamesa Kinga i Tomma Velthuisa.

Źródło: uliwestphal.de

Ten pierwszy w swojej pracy „Dressing the Meat of Tomorrow” zastanawia się, jak wyglądać będzie hodowla bydła w momencie, gdy inżynieria genetyczna pozwoli na hodowanie w warunkach laboratoryjnych pojedynczych organów i części zwierzęcia bez konieczności pielęgnowania od maleńkości całego organizmu. Czy będziemy wciąż zainteresowani polędwicą, schabem i golonką czy może jednak wystarczy nam kwadratowy lub cylindryczny, jednolity płat mięsa? Uprzedzając produkcję tego typu dziwactw, King przeprowadza z pomocą mobilnego zestawu do rezonansu magnetycznego swoistą „sondę” wśród zwierząt hodowlanych, poszukując najbardziej idealnych kształtów narządów wewnętrznych. Urządzenie bezboleśnie skanuje organy grupie krów, świń czy kurczaków, by potem dostarczyć badaczowi wzorcowych, czyli najbardziej estetycznie interesujących kształtów do odtworzenia jako formy w laboratorium. W przyszłości w takich oto „foremkach” hodowane będą tkanki na mięso in-vitro. Genialne?

Źródło: www.james-king.net

Źródło: www.james-king.net

Źródło: vimeo.com

Tomm Velthuis tematyzuje z kolei problem, który z nastaniem nowego, lepszego świata laboratoryjnych tkanek odejdzie, na szczęście, w zapomnienie. W swojej brutalnej, choć subtelnej i bardzo estetycznej pracy „Playing Food” proponuje unaocznienie dziecku – czy też samemu sobie – okrucieństwa i szkodliwości procesów towarzyszących masowej hodowli zwierząt. Jego „zabawka” zawiera bowiem w zestawie (jej cenę można poznać wysyłając maila na adres [email protected]) dużo małych i większych drewnianych świnek, paśniki i zabudowania do stworzenia ich przemysłowej hodowli, ogromne ilości paszy pochłaniane przez sklejkowe zwierzaczki, toksyczne odpady powstające wskutek ich hodowli, chmurki z toksycznym deszczem i uprawy kukurydzy. Ten designerski obiekt, nieuchronnie przywodzący na myśl „Lego. Obóz koncentracyjny” Zbigniewa Libery, to niejedyna realizacja Tomma Velthuisa skłaniająca do uświadomienia sobie z całą dobitnością elementów łańcucha pokarmowego, o których wolimy nie pamiętać. Zainteresowanym polecam jeszcze tasak pt. „Tok”.

Źródło: www.bytomm.com

Źródło: www.bytomm.com

Źródło: www.bytomm.com

WYSTAWA „De Etende Mens” potrwa w Designhuis do 30 września 2012.

Designhuis, Stadhuisplein 3, Eindhoven, Holandia | designhuis.nl/

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Dizajn dla zmysłów

Sól z Islandii

Sól z Islandii

Zielone smoothie

Zielone smoothie

Dizajn na jesień

Dizajn na jesień

Marmolada dla oczu

Marmolada dla oczu

Dizajnerska iluzja

Dizajnerska iluzja

Ostatni piknik lata

Ostatni piknik lata

Must Have eko dizajnu

Must Have eko dizajnu

Rzecz dla miejskiego ogrodnika

Rzecz dla miejskiego ogrodnika

Meblowy azyl

Meblowy azyl

Panda i papier

Panda i papier

Własna piekarnia

Własna piekarnia