Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Pudel na siłowni

Jeszcze słowo o Ewie Chodakowskiej

Jeszcze słowo o Ewie Chodakowskiej
Ewa Chodakowska. Ta dziewczyna tylko ćwiczy. Zdjęcie: Facebook
Myślałam, że to niegroźna świruska o pięknym ciele, która nagrała płyty z ćwiczeniami, które zostały dołączone do Shape'a. A to już nie byle co, tylko rodzaj kultu

Kiedy wkręciłam się w Chodakowską? Sama nie wiem. To chyba był jeden z tych wieczorów, kiedy znowu nie udało mi się wyjść z domu na fitness, bo dziecko nie chciało iść spać albo nie było go z kim zostawić. Wkurzona pałętałam się po chacie analizując te tysiące kalorii, które wchłonęłam w ciągu dnia z myślą o wieczornych ćwiczeniach, a których nie miałam teraz jak spalić. Nie pamiętam, jak w mojej głowie pojawiło się to nazwisko, w każdym razie wrzuciłam je w google'a. Wyguglałam stronę ewachodakowska.pl (eeee tam, nic ciekawego), sprawdziłam ją na facebooku (dużo tego, poczytam później), wreszcie na You Tube. I tu - strzał w dziesiątkę! Trening! Skalpel, killer, skalpel 2, ten z celebrytkami. Ponieważ taka byłam na ćwiczenia napalona, to se włączyłam i zaczęłam nogami i rękami machać. 

Niby nic, a następnego dnia zakwasiki jak ta lala. Spodobało mi się. W sensie Ewa trochę mnie denerwuje z tymi swoimi złotymi myślami "twoje ciało może więcej niż twój mózg", "super", "jeszcze trochę", bo ja takiej zachęty nie potrzebuję, ale przecież zawsze mogę wyłączyć głos. W każdym razie - ćwiczy się bardzo przyjemnie, a jeśli ktoś potrzebuje wycisku, to Killer jest jak znalazł. Nawet dla mnie, a ja wycisk lubię i wytrenowana jestem. Spełniłam swój obowiązek, od razu lepiej mi się spało. I zaczęłam wgryzać się w Chodakowską na fejsie...

Ona tam prowadzi regularną terapię sportem! Pięknie motywuje ("Nic samo się nie zrobi" i "Zacznij już dziś"), namawia do codziennych ćwiczeń, prosi o przysyłanie swoich zdjęć "przed" i "po" miesiącu ćwiczeń z nią. Jest pewna, że takiemu ciału ubędzie centymetrów. Bo Ewa nie każe się ważyć, tylko mierzyć. Nieważne, ile waży ciało, tylko jak wygląda. Mięśnie wcale nie są lekkie, mają swoją konkret masę, dlatego wyćwiczone 60 kg nierówne budyniowatemu 60 kilo. Ewa nie popiera diet, do znudzenia powtarza "racjonalne odżywianie". Wg niej lepiej więcej zjeść i więcej poćwiczyć, niż odwrotnie. I co? 230 tysięcy fanów nie może się mylić, nawet jeśli rymowanki w stylu

Uwierz w siebie, możesz wszystko
Odnajdź siłę, cel jest blisko
To, co wczoraj niemożliwe
dzisiaj staje się prawdziwe

są naprawdę trudne do przebrnięcia. 

Tagi: moda, zjawisko

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Najpopularniejsze na blogu

Powiązane artykuły

Sylwia Wiesenberg. Jeszcze o niej usłyszycie.

Kiedy zobaczyłam ją w porannym programie śniadaniowym, jak z uśmiechem...
Kiedy zobaczyłam ją w porannym programie śniadaniowym, jak z uśmiechem na twarzy opowiadała o swojej metodzie, od razu zapragnęłam pójść do niej na trening. Albo przynajmniej kupić sobie DVD z jej ćwiczeniami. Ta dziewczyna tryskała radością! I ja wiem, że to dlatego, że dobrze się odżywia i ćwiczy. Sama dla siebie jest najlepszą...

Ewa Chodakowska. Trenerka-kilerka?

Jak powinniśmy ćwiczyć? Łatwo i przyjemnie, czy porządnie, pocąć się i umierając w czasie treningu i...
Jak powinniśmy ćwiczyć? Łatwo i przyjemnie, czy porządnie, pocąć się i umierając w czasie treningu i po nim? Ewa twierdzi, że lepiej ćwiczyć mocno. Mariola Bojarska-Ferenc uważa inaczej. Kto ma rację?

Nie tylko Chodakowska, czyli moje ulubione trenerki z internetu

Czasem nie chce mi się wyjść z domu. Czasem na zajęcia w klubie nie mam...
Czasem nie chce mi się wyjść z domu. Czasem na zajęcia w klubie nie mam czasu. A czasem wtedy, kiedy mogę ja, klub nie ma nic fajnego do zaproponowania. I co? Nie ćwiczę? Ależ skąd! Wtedy przychodzi czas na komputer. Nie, nie chodzi mi o surfowanie w necie, tylko ćwiczenie z jutubowymi trenerkami.

Ewa Chodakowska. Popraw się, zamiast tak denerwować.

Napisałam do Ewy list. Bo się o nią martwię. Chcę, żeby przestała się tak...
Napisałam do Ewy list. Bo się o nią martwię. Chcę, żeby przestała się tak denerwować krytyką, bo jeszcze nam zawału dostanie i będzie szkoda.