Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

Kajak w teczce

Kajak w teczce
Kajak w teczce nie jest mały, ale za to całość nie jest ciężka - komplet waży 15 kg. Zdjęcie Oru Kayak.

Dużo pływałem kajakiem. Najpierw z tatą, później z kolegami szkolnymi i ze studenckimi miłościami, w końcu wyprawiłem się na spływ z własnym synem. Na koncie mam teraz jakieś 1500, a może nawet dwa tysiące kilometrów po polskich rzekach i jeziorach. Czy to dużo czy mało? Na pewno jest wielu takich, którzy przepłynęli więcej. Doświadczenia im nie odbieram, ale ja też wiem, co w kajaku liczy się dla mnie najbardziej. W końcu pływałem wszystkim, czym się dało. Najpierw przeciekającymi i zawsze namokniętymi kajakami ze sklejki. Potem były dwuosobowe „plastiki” (z równie ciężkiej jak ta sklejka) maty szklanej. Przez jakiś czas pływałem „ideałem” - jednosobowym kajakiem dla wytrawnych turystów. To był mój wodny Mercedes, który pływał szybko i do kadłuba dawało się zapakować nawet dwa spore plecaki. Parę lat temu, przy okazji wyprawy z synem, wsiadłem do solidnego kajaka z polietylenu. Był ciężki, ale za to z wygodnym fotelem, pojemnymi bagażnikami i wieeeeeelkim kokpitem. Wsiadało się wygodnie, płynęło statecznie lecz komfortowo. Kiedy pierwszy raz zobaczyłem zdjęcia pływadełka o nazwie Oru Kayak, pomyślałem, że taka konstrukcja to klasyczny przerost formy nad treścią.

Wodny pojazd gotowy do złożenia. Podobno zajmuje to nie więcej niż 5 minut. Zdjęcie Oru Kayak

No ładny, ale komu takie coś jest potrzebne? No i wtedy przypomniałem sobie pewien marcowy spływ rzeką Wieprzą. Wyprawiliśmy się z kumplem na wodę, bo wydawało nam się, że takie zimowe pływanie będzie męskie, ekstremalne i bardzo dorosłe. Nie było. Zaliczyliśmy wywrotkę, trzeba było spać na sianie w temperaturze 2 stopni Celsjusza, ale mrozu w kościach już nie pamiętam. W głowie został za to wyraźny obrazek dwóch wielkich worków z kajakowymi gratami. Jakie to było ciężkie i jakie toporne, uwierzcie mi! 

Kajakowa teczka-futerał. Zdjęcie Oru Kayak

Złożenie całego tego bałaganu trwało przynajmniej dwie godziny! Oru Kayak składa się znacznie szybciej - wystarczy zaledwie 5 minut. W dodatku, gdy jest rozłożony, mieści się w teczce (wielkości takiej na rysunki; często chodzą z nimi studenci architektury i ASP). Sam proces przypomina składanie origami, na czym zresztą wzorowali się amerykańscy projektanci. Ot, odpowiednio powyginać poszycie, wstawić dodatkowe wręgi, podłogę i podnóżek. Na koniec kadłub ściągamy od góry za pomocą pasków (to jedyny punkt, którędy mogłaby przeciekać woda więc umieszczono tu dodatkową uszczelkę gumową), i już. Czy często zginane tworzywo z czasem się nie uszkodzi? Otóż nie! Wykonano badania, z których wynika, że kajak może być złożony nawet 20 tysięcy razy i że w tym czasie z kadłubem nie powinno się nic dziać.
Kajak jest zbudowany z cienkiego polietylenu. Tworzywo wygląda na wiotkie, ale jest wystarczająco sztywne i bardzo wytrzymałe. Dowód? Kajakiem może pływać 130-kilogramowy mężczyzna. Oru Kayak przechodzi ostatnią serię testów przed wprowadzeniem do sprzedaży. Debiut za kilka miesięcy, na wiosnę! Ile takie coś będzie kosztować? Na razie mówi się, że za model z pierwszej serii trzeba będzie zapłacić około 1000 dolarów. Tyle kosztuje zwykły kajak średniej klasy. Moim zdaniem lepszy, ale może się mylę? Co kajakarz to inne zdanie...

Tworzywo, z którego jest zbudowany kajak, wygląda na delikatne. Ale to pozory. Kajak jest bardzo wytrzymały choć - jak deklarują jego twórcy - nie nadaje się na duże fale. Zdjęcie Oru Kayak    

Tagi: sporty wodne

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
Wojtek Rosiński zapytał(a) 19 kwietnia 2017
Pytanie dotyczy artykułu Kajak w teczce
Witam, jesteśmy sprzedawcą Oru Kayaka w Polsce. Zachęcamy do uaktualnienia danych na stronie i do kontaktu. www.kymera.com.pl/orukajak/ Pozdrawiam, Wojciech Rosiński

Najpopularniejsze na blogu

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Rower dwuśladowy

Rafał Jemielita

Barakowóz modern!

Rafał Jemielita

Powiązane artykuły

Kajak z doładowaniem

Kajak? Genialny, bo da się nim pływać po wodzie głębokiej ledwie na kilkadziesiąt centymetrów. Genialny...
Kajak? Genialny, bo da się nim pływać po wodzie głębokiej ledwie na kilkadziesiąt centymetrów. Genialny - fakt, ale ma też pewną wadę – trzeba wiosłować. Dla faceta to zwykle nie problem. Kobiety jednak narzekają, że „ręce bolą i że ramiona mdleją”. A gdyby tak do kajaka założyć... silnik? Wtedy można przepłynąć (prawie cały) Atlantyk!...

Kymera, czyli człowiek, silnik, woda...

Od razu zastrzegę, że silnik w tytule jest eko (elektryczny). Reszta nie wymaga komentarza. Kymera Electric...
Od razu zastrzegę, że silnik w tytule jest eko (elektryczny). Reszta nie wymaga komentarza. Kymera Electric Jet Board to rodzaj deski z napędem, na której człowiek pływa lekko, przyjemnie i całkiem szybko.

Wizjer na wodę - Clear Blue Hawai

Geniusz projektanta Clear Blue Hawai kryje się w prostocie – amerykańska firma z Oregonu wytwarza różnego...
Geniusz projektanta Clear Blue Hawai kryje się w prostocie – amerykańska firma z Oregonu wytwarza różnego typu kajaki, które łączy wspólna cecha: mniej lub bardziej przezroczysty... kadłub. Po co komuś takie coś? Na wodzie człowiekowi jest jeszcze bardziej przyjemnie.

Kayak 1 - wiosłowanie dla bogatych

Kayak 1. Nazwa prosta i oczywista, bo to pierwsza taka konstrukcja firmy McLellan Jacobs. Służy do rekreacji,...
Kayak 1. Nazwa prosta i oczywista, bo to pierwsza taka konstrukcja firmy McLellan Jacobs. Służy do rekreacji, a wyróżnia się... No, właśnie. Wszystkim się wyróżnia. Od materiałów, z których został zbudowany po fakt, że powstał w Nowej Zelandii i w miejscu, w którym tworzy się superjachty do Pucharu Ameryki.