Przejdź do treści

Kamera do… rzucania

Kamera do... rzucania
zdjęcie:Steve Hollinger
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Amy Schumer w czerwonej sukience pozuje na ściance
Amy Schumer w szpitalu. Aktorka cierpi na ciążowe dolegliwości
kobieta, mężczyzna, czwórka dzieci
„Matczyna emerytura” później niż zakładano
Kobieta w aptece rozmawia z farmaceutą
Szczepienia w aptekach? Co na to krajowy konsultant?
Kobieta trzyma w ręku e-papierosa
E-papierosy mają szkodliwy wpływ na układ oddechowy
Anja Rubik na spotkaniu z mediami
Anja Rubik popiera akcję #ThisIsNotConsent

Dziś będzie tylko jedno zdjęcie. Kula, którą widzicie to prototyp nietypowej kamery o nazwie Squito. Dzięki niej świat amatorskich filmów zmieni się nie do poznania.

Najpierw będą drobne wymówki. Godzinami ślęczę nad siecią, żeby znajdować dla was coś fajnego. Zabawa jest z tego przednia, bo człowiek w poszukiwaniach zapędza się w najdalsze zakątki ziemskiego globu, poznaje nowych ludzi i na żywo przygląda pasji wynalazców. Efekty tego grzebania? Nie dość, że człowiek coś fajnego napisze to jeszcze dysk w komputerze aż kipi od zdjęć. W przypadku Squito jest inaczej. Kontakt z wynalazcą – bostończykiem Stevenem Hollingerem – mam bezpośredni. Kłopot jedynie w tym, że Steven jak na razie ma tylko jedno zdjęcie swojej Squito. Kamera jak kamera – bez zdjęć można łatwo w ten sposób ocenić ten elektroniczny gadżecik. Błąd. Squito ma dziwny sferyczny kształt, ale nie chodzi wcale o kształt obudowy. Wszystko co najciekawsze kryje się wewnątrz. Steve Hollinger zapakował tam bowiem aż 3 kamery, mnóstwo czujników mierzących pozycję i położenie urządzenia względem ziemi, procesor obrazu oraz elektronikę, która zdalnie i bezprzewodowo wysyła obraz do smartfona, tabletu czy komputera. Obraz – tu od razu dościślę – rejestrowany podczas lotu kamery. Tak, tak, najpierw należy ją rzucić w dowolnie wybranym kierunku! Patent Stevena pozwala zapisać po kolei wszystkie klatki z tej „powietrznej podróży”, a następnie, oczywiście po przetworzeniu, uzyskać ruchomą panoramę. Genialne. Squito ma mocną konstrukcję, więc – jak twierdzi wynalazca – przy lądowaniu się nie rozpadnie. Do czego takie coś się może przydać? Do zabawy i rekreacji, co chyba dla wszystkich oczywiste. Ale nie tylko. Kamera „rzucana” to także potencjalne narzędzie dla służb ratunkowych i podpatrywaczy przyrody. Cena, nie muszę przypominać, nie została jeszcze ustalona. Ale Steven Hollinger twierdzi, że jego „Squito” nie będzie droga. 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

Szarlotka wegańska – najszybsza i najprostsza

kubek herbaty trzymany w dłoniach

Herbata dobra na choroby serca

8 nawyków, których warto się pozbyć przed trzydziestką

8 sposobów, jak szybko i bez leków ukoić ból głowy

Sposoby na wzdęcia

6 zaskakujących rzeczy powodujących wzdęcia

Kubek kawy

Kawa a jakość plemników. Okazuje się, że jest zależność!

Bruschetta z pieczoną dynią

Bruschetta z pieczoną dynią

Angelina Jolie najpierw szokowała, teraz ratuje życie

11 rzeczy, które niszczą twoje zęby

10 faktów o napięciowym bólu głowy

10 faktów o napięciowym bólu głowy

11 przyczyn bólu głowy

Męski „PMS”, czyli Syndrom Poirytowanego Samca

Męski „PMS”, czyli Syndrom Poirytowanego Samca