Przejdź do treści

Kolonijny debiut

Kolonijny debiut
Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Mama Kosmetolog o bliznowcu – czym się charakteryzuje i jak powstaje?
Joanna Horodyńska
Karolina Gilon i Joanna Horodyńska zachęcają do badań piersi
magda gessler
Magda Gessler ambasadorką kampanii „Diagnostyka Jajnika”
Keira Knightley
Keira Knightley zakazała swojej córce oglądania filmów Disneya
tebalet z rentgenem płuc leży na biurku
Rak płuc – nadchodzi rewolucja? „Dotychczas uważaliśmy, że jest to choroba śmiertelna”

Pierwszy samodzielny wyjazd tak naprawdę przeraża rodziców, nie dzieci. Przemyślana organizacja pozwoli wam zminimalizować stres i skupić się na korzyściach płynących z dziecięcych wakacji.

(Nie)daleko od domu

To bardziej uspokaja rodziców – w razie alarmu nie będą musieli gnać kilkaset kilometrów, żeby ugasić pożar. Jeśli wybierzecie miejsce bezpieczne i godne zaufania, nawet całkiem blisko dzieci będą się doskonale bawić. Pierwsze wakacje bez taty i mamy wcale nie muszą być wypełnione po brzegi atrakcjami. Niezapomniane kolonie to niekoniecznie rozgrzana plaża, aquapark i dyskoteki. Dzieciakom do szczęścia wystarczy bujanie się w hamaku, bieganie po trawie i wieczorne ognisko. Zwłaszcza gdy takich rozrywek są na co dzień pozbawione.

Tak jak z napiętym planem dnia, nie przesadzajcie również z długością wyjazdu. To prawda, że dopiero po kilku dniach dzieci aklimatyzują się w nowym otoczeniu, ale trzytygodniowy obóz wędrowny nie będzie najlepszym wyborem na pierwszą samodzielną wyprawę.

W grupie raźniej

Dzieciaki zazwyczaj nie mają problemu z nawiązywaniem nowych znajomości (a kolonijne zabawy są nastawione na poznawanie się i współpracę), ale debiutantowi będzie zdecydowanie przyjemniej, gdy wyjedzie z ulubionym kumplem. Takim, co to podzieli się kanapką, pożyczy krem przeciwsłoneczny, a w razie potrzeby pocieszy. Jeśli zbierzecie większą grupę znajomych dzieci, nawet nie zauważą, że to już tydzień bez rodziców.

Mniej nerwów, większa swoboda

W mądrym pakowaniu pomoże lista potrzebnych rzeczy. Coraz częściej takie listy dostarczają organizatorzy wyjazdów i możecie im zaufać – oni niejedno już widzieli i doskonale wiedzą, co jest niezbędne, a co będzie zupełnie bezużyteczne. Dla pewności rzeczy warto podpisać, to ułatwi odnalezienie swoich wśród kilku podobnych. Najlepiej, gdy na podstawie wspólnie zrobionej listy dziecko spakuje się samodzielnie. To sposób, żeby wiedzieć, co się ma i gdzie się to schowało. Darujcie sobie eleganckie sukienki, śnieżnobiałe szorty i designerskie koszulki. Zdecydowanie bardziej przydadzą się kalosze, dresy i ciuchy, które można pobrudzić, nawet w sposób nieodwracalny. Gdy okażą się rzeczywiście nie do odratowania, bez żalu je wyrzucicie, a dzieci zyskają bezcenną swobodę w zabawie. Praktycznym patentem są woreczki na ubrania oznaczone napisem czyste/brudne. Ale nie zdziwcie się, gdy po powrocie woreczek „brudne” będzie zupełnie pusty i okaże się, że dziecię ani razu nie wpadło na pomysł zmiany koszulki. Doświadczenie chodzenia w mokrym/poplamionym/zabłoconym wielkiej szkody nie robi, a też czegoś uczy. Za rok będzie lepiej.

Dzwonić? Nie dzwonić?

Jeśli wybraliście miejsce odpowiadające waszym oczekiwaniom, najrozsądniej będzie zaufać opiekunom. Że mają doświadczenie, ogarniają sytuację i dadzą znać, gdyby pojawił się jakiś problem. Zakaz zabierania telefonów komórkowych i innej elektroniki wcale nie jest pozbawiony sensu – zamiast skupiać się na grach, robieniu zdjęć i esemesowaniu do mamy (oraz pilnowaniu sprzętu, bo co to będzie, gdy się zgubi), dzieci rzeczywiście się integrują i odpoczywają. Jak więc uspokoić zestresowanego rodzica? Kiedyś do domu wysyłało się pocztówki z pozdrowieniami. Dziś coraz popularniejsze są blogorelacje – zamiast wydzwaniać do ośrodka, wchodzicie na internetową stronę, gdzie codziennie wrzucane są zdjęcia i krótkie sprawozdania z tego, czym zajmują się dzieciaki. Nim się obejrzycie, wrócą i będą chciały wyjechać jeszcze raz.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Dlaczego warto zabrać całą rodzinę na rower?

Co nam zostanie z wakacji? Lista dobrych praktyk

Daj dziecku komiks

Przez pianino do… języka

Potówki – problem upalnego lata

5 sposobów, jak chronić skórę podczas upałów

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Co nam daje plaża?

Dzieciak w wodzie: subiektywny poradnik bezpieczeństwa

Pod kontrolą

Jak chronić dziecko przed upałem?

Pora na rower