Przejdź do treści

Komputer ci w oko!

Komputer ci w oko!
zdjęcie: www.jet.reconinstruments.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
mapa wskaźnika zgonów spowodowanych rakiem trzustki
Rak trzustki. Gdzie jest największa umieralność w Europie?
Lekarz bada śledzionę pacjentki
Mama Pediatra zaleca szczepienia przeciwko meningokokom, pneumokokom i Haemophilus influenzae typu B
Stringi na schodach przed sądem w Cork (Irlandia)
Majtki oznaką protestu. Kobiety w Irlandii oburzone po skandalicznym wyroku
dachy domów z kominami, z których leci dym
Smog. W większości polskich gmin nadal bezkarnie spala się śmieci
Modelki Victoria's Secret
Jan Singer, dyrektor generalna, opuszcza Victoria’s Secret

Bo jak się „sztuczny mózg” z odpowiednim ekranem umieści na linii wzroku, to człowiek i ręce ma wolne, i szybciej trafi do celu, i przeszkodę ominie. Oto gadżet naszych czasów – okulary Recon Jet.

Najpierw trzy słowa zamiast wstępu. Wiecie co to jest HUD? To skrót od trzech angielskich słów „Head up display”, co – bez specjalnego owijania w bawełnę – tłumaczymy jako „wyświetlacz na szybie”. HUD to patent, z którego najpierw korzystali piloci wojskowych samolotów odrzutowych. Latali szybko, a że opuszczanie wzroku na tablicę z przyrządami – gdy trzeba reagować w ułamku sekundy – grozi błędem, inżynierowie kazali wojskowym patrzeć na świat przez szybę-ekran (dosłownie). Potem HUD-y zaadaptowano do samochodów. W drogich modelach właściciel cieszy oko danymi nawigacji i pokładowego komputera, które to dane są piękne rzucane na szybę.

HUD-y od pewnego czasu chcemy mieć na własnej twarzy. Chcemy to mamy, czego najlepszym dowodem są okulary Google’a oraz ich odpowiednik pokazany ostatnio przez firmę Recon Instruments.

Najpierw najważniejsze – Recon Jet wyglądają jak każde inne sportowe „bryle”. Jedyne, co je od klasyków odróżnia, to „język” w dolnej części prawego szkła, w którym kryje się miniaturowy wyświetlacz wysokiej rozdzielczości, mikrofon i dotykowy touchpad oraz nieco bardziej rozbudowana oprawka po lewej stronie. Tam pomieściły się – oczywiście odpowiednio zminiaturyzowane – dwurdzeniowy procesor, WI-FI i Bluetooth, moduł GPS, kamera HD oraz całe mnóstwo czujników (w tym akcelerometr, termometr, wysokościomierz, żyroskop itp.). Cały ten arsenał hardware’u plus oczywiście odpowiednie oprogramowanie sprawia, że na nosie nie mamy zwykłych szkieł, lecz… komputer. Do czego się przydaje? Napisałem już to poniekąd, ale się powtórzę! Generalnie do obsługi ciekawych aplikacji nawigacyjnych, turystycznych, tych przeznaczonych dla biegaczy i kolarzy, ale też dedykowanych niektórym do pracy. Co to znaczy? A to, że jedni w takim czymś będą poprawiać swoją wydolność i kondycję, zaś pozostali – gdy ich obowiązki każą im mieć wolne ręce – użyją Recon Jet miast zwykłego laptopa czy tabletu. Premiera handlowa już wkrótce. Tak przynajmniej obiecują w Recon Instruments! Ciekawe, nie powiem. Kiedyś strasznie chciałem mieć laptopa. Potem marzyłem o Iphone’ie. A teraz widzę, że tamte gadżety, jakkolwiek korzystam z nich na co dzień, nie miały sensu. Takie duże, ciężkie i nieporęczne. A tu człowiek sobie okularki na nos – pyk, i po problemie. Tylko jak do tego „ustrojstwa” podłączyć klawiaturę? Gdyby się udało, pisałbym choćby stojąc w metrze.

zdjęcie: www.jet.reconinstruments.com

zdjęcie: www.jet.reconinstruments.com

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

kubek herbaty trzymany w dłoniach

Herbata dobra na choroby serca

8 nawyków, których warto się pozbyć przed trzydziestką

8 sposobów, jak szybko i bez leków ukoić ból głowy

Sposoby na wzdęcia

6 zaskakujących rzeczy powodujących wzdęcia

Kubek kawy

Kawa a jakość plemników. Okazuje się, że jest zależność!

Bruschetta z pieczoną dynią

Bruschetta z pieczoną dynią

Angelina Jolie najpierw szokowała, teraz ratuje życie

11 rzeczy, które niszczą twoje zęby

10 faktów o napięciowym bólu głowy

10 faktów o napięciowym bólu głowy

11 przyczyn bólu głowy

Męski „PMS”, czyli Syndrom Poirytowanego Samca

Męski „PMS”, czyli Syndrom Poirytowanego Samca

Strach przed bólem gorszy niż ból

Strach przed bólem gorszy niż ból