Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

Korkers: buty z podeszwami na każdą okazję

Korkers: buty z podeszwami na każdą okazję
Za dawnych (niekoniecznie dobrych) czasów buty musiały służyć latami, a wymieniało się tylko zelówki. Rozwiązanie wydaje się archaiczne, ale w przypadku turystyki pieszej to ideał. Masz jedną parę butów i wiele podeszew. To genialne!

W zasadzie na wyprawę powinno się mieć kilka różnych rodzajów butów. Wiecie – niektóre idealnie sprawdzają się w błocie, inne są dobre na śniegu lub doskonale trzymają na lodzie. Kłopot w tym, że buty ważą. I to całkiem sporo, gdy je nosić na własnym grzbiecie. Pomysł amerykańskiej firmy Korkers - buty z wymiennymi podeszwami - wychodzi naprzeciw tym backpackerom (po polsku – nosicielom plecaków, czyli w wolnym tłumaczeniu miłośnikom pieszych wypraw z plecakiem), którzy nie cierpią dźwigać, ale są jednak perfekcjonistami i chcą mieć obuwie idealnie dopasowane do podłoża (w sensie przyczepności oczywiście). Jak to działa? Banalnie prosto - powiem wprost. Coś, co Amerykanie nazywają dość szumnie Omnitrax Interchangeable Sole System (system wymiennych zelówek) to po prostu odpowiednio precyzyjnie wycięte nakładki z różnych gatunków tworzywa i gumy, które można łatwo wcisnąć w "podeszwy" butów. Ba, można to zrobić nawet na stojąco i bez ściągania buta ze stopy! Ciche klik to sygnał, że wszystko wskoczyło na miejsce, że zelówki wymienne będą się właściwie trzymać i że ich w ruchu z siebie nie zerwiemy. Przewidziano trzy różne rodzaje, od takich wyglądających całkiem zwyczajnie (z bieżnikiem na błoto) po takie "ekstremalne", z metalowymi kolcami, idealne na lód. Czy to działa? Musi! Korkers produkuje buty od 1959 roku, a więc od ponad pół wieku. Zakładam, że mają doświadczenie. Cena? W Polsce takich butów nie ma (przynajmniej nie udało mi się na nie natrafić). Za oceanem za buty  każą płacić od 140 do 210 dolarów. Plus oczywiście zelówki. Te najtańsze, gumowe kosztują 25, zaś "kolcowane" (jak opony w skandynawskich autach) - 40 "zielonych". 

   

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij
Pytania zadane przez innych użytkowników
Matek zapytał(a) 30 stycznia 2013
Fajny pomysł, skuteczny i prosty, takie są najlepsze zresztą. A cenowo nawet znośnie, chociaż.. to rynek amerykański. U nas pewnie byłoby o 1/3 więcej.

Najpopularniejsze na blogu

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Rower dwuśladowy

Rafał Jemielita

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita

Powiązane artykuły

Wełna na twojej stopie

Wełna jest odnawialnym, termoizolującym i oddychającym materiałem ekologicznym. Aż dziw, że tak rzadko...
Wełna jest odnawialnym, termoizolującym i oddychającym materiałem ekologicznym. Aż dziw, że tak rzadko stosowanym w produkcji ubrań i butów. Na pomysł jej wykorzystania w nowoczesnym stylu wpadła młoda marka obuwnicza Etnopia.

Załóż Lemsy, chodź zdrowiej!

Na wszystkim możesz oszczędzać, ale nie na butach – mówi moja mama. Zapamiętałem naukę do końca życia....
Na wszystkim możesz oszczędzać, ale nie na butach – mówi moja mama. Zapamiętałem naukę do końca życia. Od butów zależy wiele, nie tylko samopoczucie ale też nasze zdrowie. Dziś o butach Lems Shoes. Nie dość, że wygodne, to jeszcze łatwo je zapakować do plecaka.

Ognisko w plecaku

Jeśli masz ochotę porzucić wygodne życie w mieście i przenieść się w głąb Puszczy Białowieskiej, ale...
Jeśli masz ochotę porzucić wygodne życie w mieście i przenieść się w głąb Puszczy Białowieskiej, ale nie widzi ci się jedzenie surowego poszycia leśnego, to nie musisz się już martwić. Możesz śmiało pakować plecak, a kuchenkę zabierz ze sobą.

Stuffa – bezrękawnik (nie tylko) na lotnisko

Pierwszy lot w taniej linii kosztował mnie ekstradopłatę. Nie doczytałem,...
Pierwszy lot w taniej linii kosztował mnie ekstradopłatę. Nie doczytałem, że za wszystko co niosę w rękach (nawet laptop) trzeba zapłacić. Gdybym miał bęzrękawnik Stuffa, mógłbym zaoszczędzić...