Przejdź do treści

Kredki w dłoń!

Kredki w dłoń!
Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Amy Schumer
Amy Schumer jest w ciąży. Zdradziła to w niecodzienny sposób
Marta Lech-Maciejewska: kto rozsiewa mit o tym, że macierzyństwo to bułka z masłem?
Krwawią, pocą się i mają próchnicę. Fantomy pacjentów pomagają w nauce medycyny
kobieta myjąca zęby
Dbaj o zęby! Higiena jamy ustnej wpływa też na ciśnienie krwi
Tabletki
Dobre wiadomości dla chorych na szpiczaka, nadciśnienie płucne i łuszczycę

Zabawy z kredką zaczynają się wcześnie. Maluchy uwielbiają bazgrać po wszystkim: po ścianach, szafkach, podłogach. By ocalić meble, podsuńcie im jak największe płachty papieru. Niech rysują! Bo naukowcy dowodzą, że rysowanie świetnie rozwija intelekt!

Najpierw trzeba nauczyć się trzymać kredkę, potem zapanować nad ruchami, jakie uzbrojona w plastyczne narzędzie dłoń wykonuje. Stąd już prosta droga do kropek i kresek oraz niecierpliwe oczekiwanie rodziców na pierwsze portrety. Gdy spod ręki malucha wyjdzie w końcu głowonóg, entuzjastycznie dopatrujemy się w nim podobieństwa do taty, mamy albo babci. A dzieci rysują, rysują i rysują.

Rysunki kilkulatków bywają często przedmiotem analizy nauczycieli przedszkolnych i psychologów. Być może określenie „test Florence Goodenough” niewiele wam mówi, ale z pewnością słyszeliście o badaniu nazywanym potocznie „Narysuj człowieka”. Ten opracowany w 1926 roku test jest ciągle w użyciu i służy do oceny zdolności intelektualnych dzieci. Ocenie podlega ilość szczegółów i umiejętność zachowania proporcji – w skrócie: im rysunek człowieka dokładniejszy (oczywiście przy zachowaniu normy dla danego wieku), tym wyżej oceniony. Test ten – który przez lata przeszedł delikatny lifting i teraz nosi nazwę „narysuj dziecko” – został wykorzystany w najnowszym badaniu, mającym na celu wykazanie powiązań między rysunkami z wczesnego dzieciństwa a poziomem inteligencji w wieku nastoletnim. Badanie przeprowadzono w Instytucie Psychiatrii King’s College w Londynie, a jego wyniki zostały opublikowane w magazynie Psychological Science.

Mali rysownicy przebadani

Naukowcy wzięli pod lupę imponującą liczbę 7752 par bliźniąt w wieku 4 lat. Każde z nich poproszono o narysowanie człowieka. Dzieci wykonywały polecenie samodzielne (nie w bliźniaczych parach) i bez dodatkowych wskazówek. W czasie rysowania maluchy poddano też testowi oceniającemu ich poziom inteligencji. Gdy uczestnicy badania skończyli 14 lat, testy na inteligencję zostały powtórzone, a badacze zabrali się za opracowywanie wyników.

Szukali i znaleźli. Okazało się, że istnieje związek miedzy wynikami testu rysunkowego u kilkulatka a rezultatem badania poziomu inteligencji u młodzieży. Ale spokojnie, związek jest na tyle subtelny, że nie ma się co martwić o bazgroły maluchów ani o to, że „nie lubią” albo „nie potrafią” rysować. Na inteligencję wpływa wiele czynników, sprawa jest więc bardziej złożona.

Dlaczego badano bliźnięta? Naukowcy podejrzewają, że za zdolnościami plastycznymi może stać jakiś czynnik genetyczny. Coś jest na rzeczy. O ile bliźnięta jednojajowe osiągnęły zbliżone wyniki testów, to u dwujajowych pojawiły się spore rozbieżności. Na umiejętność rysowania składa się jednak wiele – w tym obserwacja otoczenia i praktyka. Trening czyni mistrza?

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!

Dlaczego warto zabrać całą rodzinę na rower?

Co nam zostanie z wakacji? Lista dobrych praktyk

Daj dziecku komiks

Przez pianino do… języka

Potówki – problem upalnego lata

5 sposobów, jak chronić skórę podczas upałów

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Co nam daje plaża?

Dzieciak w wodzie: subiektywny poradnik bezpieczeństwa

Pod kontrolą

Jak chronić dziecko przed upałem?