Przejdź do treści

Laktoza – kiedy staje się problemem?

Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kampania Fundacji Arena i Świat
Wspaniałe bohaterki w kampanii „Badaj się i żyj pełną piersią. Nie daj się rakowi”
Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!
Michał Lipa o dodatkowych kilogramach w ciąży. Ile może przytyć ciężarna?
Fryzjerka znalazła dziwną plamkę na jej głowie. Okazało się, że po 13 latach ma nawrót raka
szczepionka
Grypa – dlaczego się szczepimy?

Stojąc w długiej kolejce po kawę w mojej ulubionej kawiarni, obserwowałam, co zamawiają inni. Miałam wrażenie, że wszyscy przede mną wybierają kawę na mleku bezlaktozowym. Czy to jakaś epidemia? Czy rzeczywiście wszyscy potrzebują porzucić laktozę, a zwykłe mleko jest już na zawsze najgorszym dietetycznym błędem?

To, że jakaś zmiana dietetyczna jednym pomaga, nie oznacza, że od razu musi to być najlepsze rozwiązanie dla innych osób. Nie powinniśmy testować na sobie wszystkich mód jedzeniowych, bo nie zawsze może nam to wyjść na zdrowie. Popularne nie oznacza zdrowe i dedykowane dla każdego. Dieta bez laktozy, bez glutenu, bez cukru, bez tłuszczu… Można się pogubić w tych dietetycznych nowinkach. Wszędzie pojawiają się znaki zapytania. Dlatego dziś napiszę wam parę słów o diecie bezlaktozowej. Chcę wam wytłumaczyć, że jeśli nie cierpicie na nietolerancję, a rezygnujecie z tradycyjnego nabiału, narażacie na stratę jedynie wasz portfel.

Czym jest tajemnicza laktoza?

Laktoza to cukier zawarty w mleku, a dokładniej dwucukier składający się z glukozy i galaktozy (monocukrów). Żeby strawić laktozę, potrzebny jest enzym zwany laktazą, który rozłoży laktozę na mniejsze cząsteczki. Gdzie znajdziecie laktozę? Oczywiście w mleku, ale na tym nie koniec. Jogurty, kefiry, maślanki, sery (ten ukochany żółty też), lody czy śmietana też zawierają laktozę. Mniejsze ilości cukru mlecznego znajdziecie w artykułach, do których produkty mleczne dodawano podczas ich wytwarzania: chlebie (np. jeżeli jest zrobiony na maślance albo do produkcji użyto mleka), w sosach i zupkach instant, czekoladzie, słodyczach, w produktach piekarniczych, czyli np. drożdżówkach, pączkach itp. A kawa na mleku bezlaktozowym z bitą śmietaną? To dopiero absurdalna mieszanka…

No i pamiętajcie, że leki też mogą być źródłem laktozy. Trzeba być naprawdę czujnym i uważnym podczas czytania etykiet. Prawdą jest, że najwięcej laktozy jest w mleku. W jego przetworach cukier mleczny został częściowo rozłożony i dlatego może być mniej dokuczliwy dla osób cierpiących na nietolerancję. To zależy od stopnia zaniku enzymu rozkładającego problematyczny cukier w naszym organizmie. Niektórzy odczuwają dyskomfort po wypiciu szklanki mleka, a po zjedzeniu kubeczka jogurtu czują się dobrze. No i warto zaznaczyć, że laktoza znajduje się też w mleku kozim czy owczym, więc nie jest to dobry zamiennik dla osób nietolerujących laktozy.

Czym jest nietolerancja laktozy?

Jeżeli wasz organizm produkuje zbyt mało laktazy lub wcale jej nie wytwarza, cukier mleczny nie jest w wystarczającym stopniu rozkładany, zalega w przewodzie pokarmowym (bakterie jelitowe fermentują laktozę do gazów i kwasów) i może wywoływać bóle brzucha, wzdęcia, gazy, kolki itp. Dlatego wiele osób rezygnuje z produktów mlecznych. Dyskomfort jest zbyt duży i utrudnia codzienne funkcjonowanie. Jeżeli jednak nie odczuwacie problemów zdrowotnych po spożyciu nabiału, to nie ma potrzeby, żeby je odstawiać (chyba że wybieracie dietę roślinną z powodów innych niż nietolerancja). Nietolerancja laktozy może mieć różne podłoże. Może być wrodzona (co jest niezwykle rzadkie), może być wywołana naturalnym procesem utraty aktywności laktazy wraz z wiekiem, można też cierpieć na nabyty niedobór laktazy wywołany różnymi chorobami, np. celiakią czy chorobą Leśniowskiego-Crohna.

Jak się otrzymuje produkty bezlaktozowe?

Dodatek enzymu laktazy załatwia sprawę. Rozkłada on problematyczny cukier mleczny na łatwostrawne glukozę i galaktozę. Gotowy produkt może być nieco słodszy, ale sam proces nie wpływa na wzrost jego kaloryczności. Możecie spać spokojnie. Wyższy może być jedynie jego indeks glikemiczny, dlatego osoby z cukrzycą czy insulinoopornością powinny mieć się na baczności. Czyli podsumowując, podczas procesu produkcyjnego jest załatwiany punkt krytyczny występujący w naszym organizmie. My nie musimy już trawić laktozy. Producent załatwił to za nas. Mleko bez laktozy nie jest zdrowsze i bardziej wartościowe. Nie jest to także produkt, którego należałoby się bać. Jest przeznaczony dla osób, które laktozy nie tolerują, a nie chcą z nabiału rezygnować. Warto zaznaczyć, że jeżeli jesteście uczuleni na białka mleka, to produkt bezlaktozowy nie rozwiąże problemu. Nie ma w nim cukru, czyli laktozy, ale białka mleka jak najbardziej dalej są. Mleko bezlaktozowe to dalej jest mleko.

Mamy także do dyspozycji całą gamę mlek roślinnych: sojowe, ryżowe, migdałowe, kokosowe. Jeżeli wybierzecie produkt wzbogacany w wapń, to niedobory tego mikroelementu nie powinny spędzać wam snu z powiek. Zamiast twarogu można sięgnąć po naturalne tofu. Gdzie jeszcze znajdziecie wapń? W zielonych warzywach, nasionach roślin strączkowych, orzechach, maku, sezamie, figach, pełnoziarnistych produktach zbożowych czy rybach, np. szprotkach. Jest z czego wybierać, więc nie powinniście się obawiać, że na diecie bez produktów mlecznych zabraknie wam wapnia.

Obserwujcie swój organizm i nie podejmujcie decyzji o odstawianiu czegokolwiek pochopnie. Jeżeli zaobserwowaliście niedogodności ze strony przewodu pokarmowego po spożyciu produktów mlecznych, to warto wybrać się do dietetyka lub lekarza w celu pogłębienia diagnostyki. Tędy droga!

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Nie mam czasu na zdrową dietę!

Święta bez jaj, czyli Wielkanoc na diecie wegańskiej

Mała czarna dla zdrowia?

Gęstość energetyczna i odżywcza – jak jeść dużo, ale zdrowo?

Alkohol na diecie – tak czy nie?

Oleje roślinne – tłusto nie znaczy niezdrowo

Wychodź sobie zdrowie

5 zdrowych nawyków żywieniowych do zapamiętania

Supermisja na zimę: wzmacniamy odporność!

Choroby autoimmunologiczne – gdy organizm jest swym własnym wrogiem

Świąteczne triki dietetyka

Motywacjo, gdzie jesteś!?