Przejdź do treści

Lato w mieście

Lato w mieście
Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Cytologia – zwróć uwagę na to, czym masz pobierany materiał
płaczące dziecko
Zimne powietrze na obrzęk krtani. 31-letnia matka uratowała swoje dziecko za pomocą zamrażarki
Sałatka: sałata, burak, fiołek trójbarwny
Jadalne kwiaty, które mogą być trujące
mężczyzna w koszulce z kieszenią na piersi, w której siedzi dziecko
T-shirt, który ułatwia ojcom zajmowanie się dzieckiem
Uczestniczki kampanii Rimmel #iwillnotbedeleted
Red Lipstick Monster, Rita Ora i Cara Delevingne w światowej kampanii przeciwko hejtowi

Końcówka wakacji bywa trudna. Zjeżdżamy z urlopów, kończy się taryfa ulgowa i zaczyna praca na pełnych obrotach, a dzieci wciąż mają wolne i trzeba je czymś zająć. Niekoniecznie połączonymi z zakupami biegami przez centrum handlowe z finałem w klatce, pardon: na placu zabaw, z kulkami lub w kinie. Lato w mieście może być aktywne i kreatywne.

Kino to zawsze dobry pomysł na kiepską pogodę, ale póki słońce świeci, maluchom przyda się powietrze i ruch. Już niedługo dzieciaki utkną przy pracach domowych, a ciemności zaczną zapadać zanim skończymy pracę. Właśnie teraz jest czas na spacery, których nie było okazji odbyć, miejsca, do których było zawsze nie po drodze i korzystanie z nietypowych atrakcji miasta.

Na upał najlepszy będzie basen pod chmurką. Jeśli nie basen, to miejskie kąpielisko. Takie z plażą i ratownikami. Niektóre mają wydzielony brodzik dla najmłodszych i zjeżdżalnie tworzące namiastkę aquaparku. Co ciekawe, są zdecydowanie mniej niż aquaparki oblegane, a pływanie latem pod gołym niebem to przecież radość plus tysiąc. Na niektórych miejskich akwenach można popływać też rowerem wodnym, kajakiem albo żaglówką. Takie mini-Mazury, bez dalekiej drogi i stania w korkach. Na drugim biegunie sportowych aktywności mamy… narty. Nie, nie wodne. Możliwość uprawiania typowo zimowych sportów latem to dopiero atrakcja! W Warszawie szusować w t-shircie można na Górce Szczęśliwickiej, w innych miastach jest szansa na łyżwy – sprawdźcie miejskie lodowiska, gdy nie trenują na nich hokeiści, bywają udostępnione dla wszystkich chętnych, nawet w środku lata.

Typowo miejski sport, który można uprawiać całymi rodzinami to jazda na rolkach. O ile rower da radę i na leśnej ścieżce, rolki potrzebują gładkiej i – zwłaszcza dla poczatkujących – płaskiej nawierzchni. Pierwsze kroki na rolkach można stawiać pod okiem rodziców albo profesjonalnego instruktora. Szkółki rolkarskie, które zamknęły się na okres wakacji, często reaktywują się w ostatnich dniach sierpnia. Zalety? Mniej chętnych, więc większy wybór terminów i szybsze postępy w nauce.

Gdy na półkolonie nie ma już szans, warto sprawdzić ofertę muzeów, niekoniecznie tych sprofilowanych wyłącznie na dzieci. Właśnie latem wiele z nich organizuje warsztaty dla najmłodszych, często są to nietypowe spacery z przewodnikiem albo działania w terenie, gdzie w zabawę wpleciona jest wiedza, której nie dostaną w szkole.

A co w weekend? W wielu miastach weekend to czas targów śniadaniowych. Śniadaniom na trawie towarzyszą zazwyczaj warsztaty dla dzieci, mam z maluchami, a nawet dla całych rodzin: zumba, joga, majsterkowanie, malowanie i mnóstwo innych aktywności – jest w czym wybierać. Dobra wiadomość dla śpiochów: wcale nie trzeba się zrywać w weekend skoro świt, śniadanie w parku można zjeść nawet grubo po południu.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!

Dlaczego warto zabrać całą rodzinę na rower?

Co nam zostanie z wakacji? Lista dobrych praktyk

Daj dziecku komiks

Przez pianino do… języka

Potówki – problem upalnego lata

5 sposobów, jak chronić skórę podczas upałów

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Domykamy walizki i jedziemy na plażę!

Zabawki dla dziecka, które łatwo spakować

Co nam daje plaża?

Dzieciak w wodzie: subiektywny poradnik bezpieczeństwa

Pod kontrolą