Przejdź do treści

Lek na kompleksy? Rozbierz się!

Ilustracja: Izabela Dudzik | www.izadudzik.pl
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Niepożądany odczyn poszczepienny. Jak często występuje?
Mama Kosmetolog o bliznowcu – czym się charakteryzuje i jak powstaje?
Joanna Horodyńska
Karolina Gilon i Joanna Horodyńska zachęcają do badań piersi
magda gessler
Magda Gessler ambasadorką kampanii „Diagnostyka Jajnika”
Keira Knightley
Keira Knightley zakazała swojej córce oglądania filmów Disneya

Nowiutkie brytyjskie badania dostarczają doskonałej rady, jak poradzić sobie z kompleksami, złym samopoczuciem i marną samooceną. Najlepiej jest – donoszą naukowcy – iść na plażę. Jednak, podkreślają, nie każda plaża może pomóc. Pomagają jedynie te dla… naturystów.

Psycholodzy z Goldsmith University przeprowadzili badania ankietowe na grupie ponad 800 mieszkańców Wysp Brytyjskich. Wszystkich pytali o samopoczucie, samoocenę, o to, jak czują się z własnym ciałem, a nawet czy są szczęśliwi. Do ankiety dołożyli też pytania o to, jak często oddają się naturystycznym rozrywkom – a więc bywają na plażach, gdzie ludzie opalają się nago, biorą udział w popularnych na Wyspach nagich masach krytycznych lub odwiedzają chorwackie campingi, które są ziemią obiecaną dla pokaźnego grona europejskich nudystów.

Okazało się, że ludzie, którzy z takich przyjemności korzystają, mają nie tylko wyższą ocenę, ale są też po prostu szczęśliwsi. By sprawdzić, czy jedno na pewno ma związek z drugim, wybrano się też na dwie duże imprezy naturystów i sprawdzono, jak udział w nich wpływa na jedno i drugie. Ustalono, że u ludzi, którzy dopiero co nago przebywali wśród innych nagich ludzi, rejestrowano skok w ocenie własnej atrakcyjności, znacząco poprawiało się także ich samopoczucie.

Naukowcom udało się nawet ustalić, jak często trzeba pobyć nago wśród ludzi, żeby odczuć trwały, pozytywny efekt – najlepsze efekty zauważono u tych, którzy robili to co najmniej 20 razy w ciągu roku. – Niezadowolenie z obrazu własnego ciała to teraz poważny, globalny problem, który negatywnie odbija się na satysfakcji z życia – napisali autorzy badania, którzy jednak kierując się naukową ostrożnością, dość zaskakującą w tym wypadku, nie chcieli pisać „dlaczego” tak jest.

Jednak my aż tak ostrożni być nie musimy, bo nie jesteśmy poważnymi naukowcami i możemy pospekulować. A nie jest o to trudno. Rzecz najpewniej wynika z tego, że kiedy otaczają nas ludzie ubrani, to punktem odniesienia dla wyobrażenia, jak ludzkie ciało wygląda, staje się to, co widać. A to, co widać – plakaty, reklamy – nie jest prawdziwe, bo modelka przeszła przez fotoszopa. Wizyta na plaży naturystów pozwala zmienić ten punkt odniesienia na prawdziwy. A prawdziwy od idealnego dzieli na przykład to, że jak coś zwisa, to zwisa, jak jest za małe, to jest za małe, a jak za duże, to za duże i grafik nie pomoże. I jeszcze to, że prawdziwy da się osiągnąć. Tego z plakatów – nie.

Wypada więc pójść tropem brytyjskich psychologów i podpowiedzieć, że jak macie ochotę poprawić sobie samoocenę, samopoczucie i zawalczyć z kompleksami, to idzie lato. Najlepsze plaże dla naturystów w Europie znajdziecie w Chorwacji, Hiszpanii i Bułgarii. Albo w Chałupach.

Najpewniej warto. Przecież, zwłaszcza tutaj, nic co ludzkie nie jest nam obce. Prawda? 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Depresja facebookowa

Depresja facebookowa

Poradniki dla rodziców unieszczęśliwiają

5 powodów, dla których warto być pesymistą

Dlaczego diety nie działają? – 5 psychologicznych powodów

Pięć pytań o sen

Nie da się wygrać z cyklem dobowym nastolatka

2 minuty do szczęścia

Małe księżniczki i mali naukowcy

Wpływ różnicy wieku na związek

Nie rób dziś tego, co możesz zrobić jutro

Dlaczego warto iść na masaż?

Dlaczego warto iść na masaż?

Dystans uszczęśliwia rodzica