Przejdź do treści

Lód też może zakwitnąć

Lód też może zakwitnąć
Omam, miraż, czy fotomontaż? Autor: Matthias Wietz/University of Washington
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Meghan Markle i książe Harry
Meghan Markle podróżuje samolotem. Nasz ekspert odpowiada, czy latanie jest bezpieczne dla ciąży?
Główny Inspektor Sanitarny: teorie przeciwników szczepień to szarlataneria
Anja Rubik przekazuje 1000 książek „#SEXEDPL” do polskich szkół
Ewa Chodakowska
Ewa Chodakowska zachęca do badań piersi
Lizi Jackson-Barrett
Łysa Lizi Jackson-Barrett: Rok temu płakałam. Teraz czuję się świetnie

Aby zobaczyć to rzadkie zjawisko, trzeba się wybrać na daleką Północ lub na jeszcze dalsze Południe.

Tak właśnie uczynili ostatnio naukowcy z Uniwersytetu Stanu Waszyngton w Seattle. Pojechali na Antarktydę, aby w pobliżu wielkiej stacji polarnej McMurdo zapolować na lodowe kwiaty. Szli, szli, szli…

Autor: Shelly Carpenter/ University of Washington

Ich droga wiodła najpierw po lodowcu, potem po lodzie morskim. Aż w końcu – bingo! Zobaczyli to, czego przez wiele dni szukali… 

Jeff Bowman zbiera lodowe kwiaty do analiz laboratoryjnych. Autor:Matthias Wietz/ University of Washington.

Badacze mieli szczęście – na lodowe kwiaty nie jest łatwo trafić. Zakwitają tylko wtedy, gdy temperatura otoczenia spada nagle poniżej –15°C, a najlepiej, gdy jest to przynajmniej –20°C. Takie mroźne powietrze jest znacznie chłodniejsze od świeżo zamarzniętej wody morskiej. Jest też bardzo suche. Dlatego niczym odkurzacz wysysa wilgoć z morza.

Ale już po ułamku sekundy zaczyna oddawać tę skradzioną parę wodną. Krystalizuje ona na środku cienkiego lodu morskiego – i oto z jego tafli wyrastają tysiące lodowych figurek osiągających wysokość 7-8 cm.

Matthias Wietz obserwuje morze lodowych kwiatów. Autor: Jeff Bowman/University of Washington.

Nieliczni, którzy mieli szczęście obserwować to zjawisko od początku do końca – są wśród nich badacze z Seattle – opowiadają, że skute lodem morze pokrywa się białym krystalicznym kwieciem w ciągu zaledwie paru godzin. Szronopodobne struktury podobne do minirzeźb są najpierw malutkie, a potem zaczynają rosnąć i pęcznieć na oczach zdumionych obserwatorów. Zupełnie jak w magicznej sztuczce.

Nic dziwnego, że XIX-wieczni polarnicy, którym przydarzyła się taka przygoda, sądzili, że to co widzą, jest jedynie omamem wzrokowym wykreowanym przez ogłupiały od śniegu i lodu mózg. Właściwie trudno im się dziwić, prawda?

Autor:Matthias Wietz/University of Washington

A z bliska ten przyrodniczy rarytas wygląda tak:

Autor: Jeff Bowman/University of Washington

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

Angelina Jolie najpierw szokowała, teraz ratuje życie

Strach przed bólem gorszy niż ból

Strach przed bólem gorszy niż ból

6 badań, dzięki którym diagnozujemy nowotwory

Nie odkrywaj swojej pasji – stwórz ją

Zdenerwowany? Zjedz coś

Fitness na zdrowe jelita

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Pies kontra upał. Jak pomóc zwierzakowi?

10 ekokosmetyków idealnych na lato

10 rzeczy, które czyścisz źle, za rzadko lub wcale

Mamo, mam coś w oku!

Tarta z pomidorami, ricottą i parmezanem