Przejdź do treści

Marc Jacobs. Och i ach.

Marc Jacobs. Och i ach.
Marc Jacobs w urodzinowej pozie dla swojego chłopaka. Zdjęcie: Instagram
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Polskie nastolatki uważają się za grube. Badania pokazują co innego
Ginekolog Michał Lipa o tym, jak i kiedy można ocenić długość i wagę dziecka
Chemioterapia: kobiety silniej odczuwają skutki niż mężczyźni
Mama Ginekolog: nie sprawdzajcie w ulotkach, czy dany lek można stosować w trakcie karmienia piersią
michał domaszewski
Dr Michał Domaszewski: nie bójmy się odpoczywać, kiedy chorujemy

Szkoda, że taki piękny i nawet wzdychać do niego nie ma co, bo woli chłopaków. Ale i tak miło popatrzeć na takie ciacho w takim wieku. Marc właśnie skończył 50 lat. Tak, tak, właśnie tyle. Czas się dla niego zatrzymał. A nie zawsze było tak pięknie…

Oczywiście, że coś sobie robił. Nie chwali się, ale przypuszczam, że na pewno. Przyznał się kiedyś do przeszczepu włosów. I do tego, że najdroższymi kosmetykami, takimi pod oczy, smaruje całe ciało. Że do twarzy używa przynajmniej pięciu produktów dziennie. Że klepie się, masuje, depiluje, manikiury i pedikiury robi regularnie. Oczywiście, że się maluje. Przecież mieszka też w Paryżu (jest dyrektorem kreatywnym Louisa Vuittona). Tam reklamy kosmetyków do malowania dla mężczyzn są na porządku dziennym. Ale takiego ciała nie da się wyrzeźbić chirurgicznie. A jeszcze kilka lat temu Marc był bardzo zdolnym, ale mało interesującym (ze względu na wygląd) projektantem. Za długie włosy spięte w kucyk, niemodne oprawki okularów, spodnie z zaszewkami, koszula, pod którą wyraźnie rysował się trochę za duży brzuch. Marc twierdził, że nie ma znaczenia, jak wygląda, bo i tak większość doby spędza w pracy, nikt go nie ogląda, nie ma więc sensu się katować. Żywił się głównie śmieciowym jedzeniem z popularnych fast foodów i miał w związku z tym spore problemy gastrologiczne. Aż nadszedł ten dzień, kiedy stwierdził, że dosyć. Dosyć bólu brzucha i wizyt w szpitalu. Porozumiał się z dietetykiem. Odstawił cukier, mąkę, nabiał, kofeinę i wysoko przetworzone jedzenie. Zaczął ćwiczyć z obciążeniem, 6 dni w tygodniu po 2 godziny. Zaczął o siebie dbać. Efekty tej pracy widać do dziś. Schudł około 15 kilogramów, 20 procent tłuszczu zamienił na 5, okulary na szkła kontaktowe, ściął włosy. Zaczął dobrze się ubierać – chętnie nosi w coś w rodzaju kiltu, uważa, że odsłonięte, umięśnione łydki u facetów są sexy. Śmieje się, że nagle się okazało, że jest niesamowicie atrakcyjnym mężczyzną i trudno mu utrzymać koszulkę na grzbiecie, takim powodzeniem się cieszy. Dzięki temu odzyskał pewność siebie, poczuł się lepiej, a to pomogło mu również w pracy. 

Wstaje koło 7, bierze prysznic, goli się, na śniadanie je owsiankę, pije podwójne espresso (wrócił do kawy), wypala papierosa, łyka garść witamin i suplementów. Potem siłownia, rzadko cardio, kiedy jest w Paryżu – długi spacer wzdłuż Champ de Mars. Na lunch chętnie je grillowane piersi kurze + sałata, pije zdrowe zielone koktajle. Wieczorem dobrze sprawdza się stek, ulubiony film i sen przed 24.00. I, oczywiście, trochę figli z narzeczonym. 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

dzieci siegające poo cukier

Agresywne dziecko? Winowajcą może być cukier

10 produktów łagodzących objawy menopauzy

Dlaczego diety nie działają? – 5 psychologicznych powodów

7 najlepszych diet na 2018 rok

Stres działa jak śmieciowe jedzenie

Poczytaj dla zdrowia

Nie, dziękuję, jestem na diecie

Dietetyczka kontra singielka na zakupach

Bez nudy na bieżni

6 najgorszych nawyków żywieniowych

Dieta odchudzająca – węglowodany vs. tłuszcze

10 zagrożeń drastycznych diet