Przejdź do treści

Martwy punkt – kiedy nie umiemy złapać dystansu? Tłumaczy Kasia Bem

iStock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
istockphoto.com
Masz trądzik? Wszystkiemu winne może być to, co jesz!
Beata Pawlikowska
Beata Pawlikowska: myślałam, że jestem więźniem swojego ciała i nie podobało mi się to, że podlegam miesięcznemu cyklowi
istockphoto.com
Zakażenie wirusem HPV może dotyczyć nawet co drugiej aktywnej seksualnie osoby. Jak się przed nim chronić?
istockphoto.com
Wróciłaś z urlopu, a na twojej skórze pojawiło się więcej znamion i piegów? Sprawdź, czy nie są groźne
żywność w supermarkecie
Koniec z marnowaniem żywności w marketach. Zaczyna obowiązywać nowa ustawa

Kierowcy dobrze znają pojęcie „martwego punktu” – to część auta, której nie widać w bocznych lusterkach – przyczyna wielu stłuczek przy zmianie pasa ruchu lub wyprzedzaniu. Ten problem nie dotyczy tylko samochodów. Martwe punkty ma każdy z nas.

Martwe punkty to takie obszary osobowości, cechy charakteru, wzorce zachowań czy relacji, których nie dostrzegamy, gdyż nie jesteśmy w stanie złapać do nich dystansu ani zobaczyć z odpowiedniej perspektywy. Swoisty paradoks polega na tym, że są zbyt blisko nas. W samochodzie przyczyną powstania martwego punktu jest błędne ustawienie lusterek, co można wyeliminować lub znacznie zmniejszyć obszar poprzez umiejętną korektę. Nam trzeba dokładnie tego samego – umiejętnej korekty, której dokona ktoś z zewnątrz, gdyż sami mamy niewielkie szanse, aby zobaczyć to, co przez lata tak się z nami zespoliło, że stało się niemal niewidzialne – to może być jakieś nawykowe zachowanie, sposób reagowania, przyzwyczajenie, model funkcjonowania w związkach czy pracy.

Dla kogoś, kto patrzy na nas z zewnątrz, są to sprawy oczywiste, na ogół jednak od wyrażenia opinii na temat naszego zachowania powstrzymują postronnych obserwatorów albo dobre maniery, albo nie najlepiej pojmowana życzliwość. Osoby, które mogłyby nam pomóc, wolą dla świętego spokoju nic nie powiedzieć, aby nie sprawić przykrości albo nie nadwyrężyć relacji. Po części słusznie. Jeśli prawda miałaby komukolwiek przysporzyć łez i cierpienia, lepiej zachować ją dla siebie lub znaleźć moment, kiedy może być przyjęta bez urazy. Donna Farhi, która opisuje teorię martwego punktu w świetnej książce: „Joga – sztuka życia”, radzi, aby zanim powiemy komuś kilka słów bez owijania w bawełnę, zadać najpierw sobie trzy pytania: „Czy na pewno moje słowa wyjdą jej na dobre?”, „Czy jestem właściwą osobą, aby to powiedzieć?”, „Czy teraz jest właściwy czas?”. Tylko wtedy, kiedy te trzy czynniki zaistnieją jednocześnie, można bliskiej osobie powiedzieć prawdę i tym samym bardzo jej pomóc. Jednak rzadko się zdarza, aby pojawiły się takie sprzyjające okoliczności. Aby powiedzieć drugiej osobie trudną prawdę, musimy wykształcić najpierw w sobie wielką tolerancję, miłość, łagodność i autentyczną troskę o drugiego człowieka. Jak radzi Donna: „Zamiast mówić:” Szkoda, że tak łatwo się złościsz”, lepiej powiedzieć „Mnie też jest czasem trudno opanować złość” i dodać: „dopiero się tego uczę, ale stwierdziłam, że jeśli opanuję złość, nie dopuszczam do pogorszenia sytuacji.” I dodaje: ”Gorzką prawdę zawsze najpierw opakuj w humor.”

Naucz się „odpuszczać” – joga ci w tym pomoże

Jeśli mamy odwagę, aby eksplorować swoje martwe punkty, możemy też sami poprosić bliską nam osobę o ich wskazanie. Musimy być jednak przygotowani, że to, co usłyszymy, nie będzie słodką bezą komplementu, tylko raczej trudną do przełknięcia pigułką prawdy, której sami albo nie widzimy, albo wypieramy. Przyjęcie prawdy na swój temat nie jest łatwe, wymaga gotowości i dojrzałości, dlatego ważne, abyśmy zwrócili się z prośbą o rozmowę do osoby mądrej, delikatnej i wrażliwej. Jak pisze Donna: „Jeśli ktoś odsłoni nasz martwy punkt zbyt brutalnie albo zrobi to wtedy, kiedy nie jesteśmy na to gotowi, staniemy się tylko twardsi i obudujemy bolące miejsce jeszcze grubszym murem.”

Jak zorientować się, że jesteśmy blisko swojego martwego punktu? Najczęściej świadczą o tym powracające problemy, podobne trudne sytuacje, nieprzyjemne powtarzające się relacje. Gdy nasi bliscy, a co gorsza już nawet my sami, nie możemy słuchać siebie mówiących wciąż o tym samym, możemy być pewni, że kręcimy się wokół martwego punktu. Według Farhi za tym miejscem w nas najczęściej ukrywa się jakaś niezagojona rana, coś niezmiernie wrażliwego, coś budzącego lęk, jakaś otchłań smutku i rozpaczy. Są to najczęściej trudne sprawy, jednak zobaczenie ich, uświadomienie i nazwanie jest ogromnym krokiem w kierunku rozwoju. Martwy punkt przestaje być martwym punktem, a staje się punktem wyjścia do zmiany i szansą na transformację negatywnych cech czy wzorców.

Polecam książkę : „Joga – sztuka życia. Spokój i równowaga na co dzień”, Donna Farhi 

Zobacz także

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

istockphoto.com

Jak polubić swoją pracę?

Nie uciekaj od smutku

Z każdym rokiem starsi. Jak pokonać lęk przed upływem czasu?

dziewczyna samolot

Panicznie boisz się latać? Ten tekst pomoże ci przezwyciężyć wszelkie lęki związane z podróżowaniem samolotem

Déjà vu, czyli „czkawka mózgu”

Zazdrość nie musi być niczym złym, przekuj ją we własne powodzenie

joga yoga

Wakacje z jogą – 6 powodów, dla których warto je wybrać

Jak się nauczyć skutecznie odpoczywać? Co radzi psycholog?

uśmiechnięta para

„To pokazuje naszą dojrzałość, odpowiedzialność i świadomość siebie” Psycholog podpowiada, jak przyznawać się do błędów

dwie dziewczyny rozmawiają

Sukces wpędza cię w zakłopotanie? Nie umiesz się nim chwalić? Skorzystaj z rad psychologa

Zerwij z „Czy zasługuję?” i ciesz się życiem. Jesteś tego warta!

Unikaj psychologicznej pułapki 90:10 a twój dzień będzie lepszy

yoga twarzy joga

Joga dla twarzy. Kasia Bem pokazuje miny, które działają lepiej niż botoks

nuda

Kiepska pogoda pokrzyżowała twoje plany urlopowe? Zobacz, jak nudzić się w kreatywny sposób

5 razy TAK dla wakacji solo

Zastanawiasz się, czy wakacje solo to oby na pewno dobry pomysł? Poznaj 5 korzyści płynących z takiego urlopu

kobieta z laptopem

„Język przemocy jest stosowany przez jednostki pragnące poklasku, władzy, podziwu”. Psycholożka o mowie nienawiści w internecie

Warsztaty milczenia. Kasia Bem tłumaczy, jak działa potęga ciszy

Odebrali milion dwieście tysięcy połączeń. Wielu młodych ludzi uratowali przed samobójstwem. Teraz sami liczą na pomoc

„Pary homoseksualne są rodzicami bardzo odpowiedzialnymi. Ich miłość jest taka sama jak heteroseksualnych rodziców. Ale mają więcej niepokoju” – mówi psychoterapeutka Agnieszka Gudzowaty

kobiety plotkują

Użalasz się nad sobą? Robisz sobie krzywdę…

Czy umiesz zmywać naczynia?

Czy umiesz zmywać naczynia? Dowiedz się, jak uczynić z tej banalnej czynności ciekawe wydarzenie

Toksyczne związki

„Jeśli masz swoje przekonania, inne poglądy, to ta inność przez osobę toksyczną będzie odbierana jako zdrada”. Toksyczne związki okiem psychoterapeuty

dziewczyna zwiedza Włochy

Drobiazgi uszczęśliwiają. Mają większy wpływ na jakość życia, niż nam się wydaje

para rozmawia ze sobą

Rozstanie z klasą, kulturalne odejście z pracy. Eksperci podpowiadają, jak zamykać sprawy