Przejdź do treści

Marynarski grog na rozgrzewkę

Marynarski grog na rozgrzewkę
Ilustracja: Ola Woldańska-Płocińska | www.slimaq.ovh.org
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Meghan Markle jest w ciąży. Poinformował Pałac Kensington
trójka niemowlaków na łóżku
Mama trojaczek zawiedziona swoim poporodowym brzuchem
Marihuana
Medyczna marihuana zalegalizowana w Wielkiej Brytanii
Kobieta podczas USG
Punkt Profilaktyki Intymnej zarejestrował 150 kobiet w ciągu pierwszego tygodnia
Anna Tatarska: To mit, że rak piersi dopada panie po 60-tce. Młode cycki też chorują

Polecam marynarski grog. Po spacerze w ujemnych temperaturach albo po długim dniu spędzonym na stoku dobrze jest w siebie coś na rozgrzewkę.

Grog smakuje świetnie i pozwala zapobiegać… szkorbutowi. No dobrze. W dzisiejszych czasach i na lądzie, to ostatnie może nie być dobrą motywacją. Jednak w XVIII wieku, gdy brytyjski admirał Edward Vernon wynalazł trunek nazywany grogiem i na morzu – było. Marynarzom zagrażał szkorbut, który jest wywoływany przez niedobór witaminy C w organiźmie i ma bardzo nieprzyjemny przebieg – wśród objawów są np. wypadające zęby.

Ponieważ nie wiedziano jeszcze wtedy, że istnieje coś takiego jak witaminy, lekarstwa szukano metodą prób i błędów. Tak trafiono na kiszoną kapustę. Tak też odkryto lecznicze właściwości grogu. Podwładni Vernona, którym ten kazał regularnie popijać rum z wodą, chorowali znacznie rzadziej. Na tyle rzadziej, że brytyjska Royal Navy nakazała marynarzom pić go dwa razy dziennie. Uważano wtedy, że pomaga zawarty w nim alkohol. Dziś wiemy, że chodziło o sok z cytryny i witaminę C, której codzienna dawka pozwalała utrzymać marynarzy w dobrym zdrowiu.

Jednocześnie grog był tak smaczny, że z morza trafił na ląd i zaczęto go pić w pubach wszędzie tam, gdzie dotarły wpływy brytyjskiej korony. Do dziś pozostaje jednym z najpopularniejszych i najmniej wymyślnych rozgrzewających trunków. Oficjalna receptura Marynarki Królewskiej zawiera tylko cztery składniki:

– wrzątek;
– 50 – 100 ml rumu;
– pół cytryny;
– cynamon.

Rzecz robi się tak, że kieliszek rumu zalewamy gorącą, ale już nie wrzącą, wodą. Wyciskamy cytrynę. Wsypujemy cynamon i voilà. Zastrzyk ciepła oraz witaminy C jest gotowy. Ważne, by nie przesadzać. Jeden grog wystarczy, by się rozgrzać. Dwa mogą niepotrzebnie obciążyć wątrobę.

Recepturę oficjalną można zmodyfikować tak, by grog był jeszcze smaczniejszy i bogatszy w witaminy oraz mikroelementy. Na Karaibach dodają soku z grejpfruta lub pomarańczy. W USA zamiast wody stosują lekki cydr. W naszych warunkach najlepiej jest do wszystkiego dodać dwie łyżeczki miodu i solidny plaster cytryny. To wystarczy, by grog smakiem i działaniem wygrał ze swojską, tradycyjną herbatą góralską, po którą tak chętnie sięga się na narciarskich stokach.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Depresja facebookowa

Depresja facebookowa

Poradniki dla rodziców unieszczęśliwiają

5 powodów, dla których warto być pesymistą

Dlaczego diety nie działają? – 5 psychologicznych powodów

Pięć pytań o sen

Nie da się wygrać z cyklem dobowym nastolatka

2 minuty do szczęścia

Małe księżniczki i mali naukowcy

Wpływ różnicy wieku na związek

Nie rób dziś tego, co możesz zrobić jutro

Dlaczego warto iść na masaż?

Dlaczego warto iść na masaż?

Dystans uszczęśliwia rodzica