Przejdź do treści

Męska menopauza

Męska menopauza
Ilustracja: Ola Woldańska-Płocińska | www.olaplocinska.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Lizi Jackson-Barrett
Łysa Lizi Jackson-Barrett: Rok temu płakałam. Teraz czuję się świetnie
Masaż blizn. Mama Kosmetolog pokazuje jak go wykonywać prawidłowo
Zadbaj o własne piersi. Ruszyła kampania Fundacji Rak’n’Roll
doktor michał lipa przodem
Czy USG jest bezpieczne? Dr Michał Lipa uspokaja
Meghan Markle jest w ciąży. Poinformował Pałac Kensington

O istnienie lub nieistnienie męskiej menopauzy (wymiennie nazywanej andropauzą) wciąż toczy się naukowy spór. Jednak argumenty za tym, że panowie także cierpią z powodu przekwitania, są bardzo mocne. Lekarze kłócą się raczej o nazwę niż o istnienie problemu.

Kłócą się o nazwę z dwóch powodów.

Po pierwsze „męska menopauza” to termin zaproponowany przez laika (a medycy laików na ogół nie lubią) Jeda Diamonda, który w 1998 roku opublikował książkę pod tym właśnie tytułem.

Po drugie sam mechanizm przebiega inaczej niż u kobiet, u których menopauza przebiega gwałtownie i w określonym wieku. Andropauza jest natomiast skutkiem powolnego spadku poziomu testosteronu, który stopniowo postępuje z wiekiem i nie zawsze odbija się na zdrowiu. Dlatego – argumentują – da się rzecz nazwać lepiej, niż nawiązując do kobiecej menopauzy. Przy czym ich zdaniem nazwą lepszą jest na przykład „symptomatyczny późny hipogonadyzm”.

Mnie się to niezbyt podoba, więc zostanę przy męskiej menopauzie. W której chodzi o to, że u większości, a właściwie u wszystkich mężczyzn w miarę starzenia się organizmu spada poziom testosteronu. Spadek jest powolny i stopniowy – średnio to ok. 1 proc. rocznie. Po przekroczeniu pewnej granicy, którą nie sposób jednoznacznie oznaczyć, bo jest to kwestia osobnicza, u części panów zaczynają pojawiać się objawy przypominające to, z czym między 40. i 50. rokiem życia mierzą się kobiety. Wśród możliwych problemów, które mogą się wtedy pojawić, są:

– Utrata libido, a niekiedy także poważne problemy z erekcją, znaczące zmniejszenie się liczby spontanicznych wzwodów, a nawet niewielkie skurczenie jąder.

– Utrata sił i energii życiowej, a także masy mięśniowej, którą często zastępuje tłuszcz. U niektórych może spadać także gęstość kości.

– Pogorszenie koncentracji oraz wynikające z zaburzenia naturalnego rytmu organizmu problemy z nadmierną sennością lub… bezsennością.

– Depresja i wahania nastroju. Zmniejszona pewność siebie.

– Niekiedy mogą także puchnąć piersi i znikać włosy na ciele.

Przy czym trzeba pamiętać o tym, że objawy nie pojawiają się u wszystkich i niemal u nikogo nie da się wyliczyć wszystkich. A także o tym, że gdy już się pojawiają, to powód ich wystąpienia może być inny. Na przykład w wypadku opony zawieszonej na brzuchu częściej chodzi o lenistwo i dietę.

Co robić?

Jeżeli jednak podejrzewacie andropauzę to można zrobić kilka rzeczy. Po pierwsze – jak zawsze – o siebie zadbać, bo to doskonała metoda, żeby ograniczyć jej symptomy, a także ustabilizować poziom testosteronu. Trzeba się więc zacząć ruszać, dzięki czemu można uchronić mięśnie oraz siły witalne. I przypilnować diety. W wypadku tej ostatniej można sięgnąć po produkty, które pozytywnie wpływają na to, co atakuje męska menopauza, czyli na przykład potencję. Jest też teoria, która mówi, że samoleczyć można się z pomocą sportowych samochodów i ja w nią wierzę. Warto skusić się na wszystkie te aktywności, które podnoszą testosteron.

Jeżeli to nie pomaga, to należy zgłosić się do lekarza. Poziom testosteronu określa się, przeprowadzając i powtarzając przez pewien czas poranne badania jego poziomu we krwi. Poranne, ponieważ zaraz po pobudce jego poziom jest najwyższy i najbardziej stabilny. Kiedy okazuje się, że stale jest on zdecydowanie niższy od normy, niektórzy lekarze decydują się na zastosowanie terapii hormonalnej, ale ta wciąż jest kontrowersyjna. Z jednej strony istnieją bowiem badania potwierdzające jej skuteczność – przynajmniej w niektórych przypadkach. Z drugiej jednak ma ona liczne oraz bardzo niebiezpieczne efekty uboczne – wliczając w nie ryzyko zawału oraz wylewu.

Dlatego lepiej zacząć od ćwiczeń i diety. A ewentualne dalsze kroki podejmować pod bacznym okiem specjalisty.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

Angelina Jolie najpierw szokowała, teraz ratuje życie

Strach przed bólem gorszy niż ból

Strach przed bólem gorszy niż ból

6 badań, dzięki którym diagnozujemy nowotwory

Nie odkrywaj swojej pasji – stwórz ją

Zdenerwowany? Zjedz coś

Fitness na zdrowe jelita

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Pies kontra upał. Jak pomóc zwierzakowi?

10 ekokosmetyków idealnych na lato

10 rzeczy, które czyścisz źle, za rzadko lub wcale

Mamo, mam coś w oku!

Tarta z pomidorami, ricottą i parmezanem