Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Rodzaj męski

Mężczyźni też mają baby blues

Mężczyźni też mają baby blues
Ilustracja: Izabela Dudzik | www.izadudzik.pl
Kiedy jesteś w ciąży (i wkrótce po tym), towarzyszy ci oczekiwanie i radość. Super, co? Bardzo się cieszysz, prawda? Rewelacja? Ależ wspaniale? Padają pytania, a pytający zdają się oczekiwać, że odpowiadając, zaczniesz skakać z radości lub płakać ze szczęścia. Jednak dla każdego i zawsze stawać na głowie się nie da…

Nie da, bo po pierwsze, nie ma po co. Zwłaszcza dla introwertyka to może być męczące. A po drugie, nie każdy musi się cieszyć. I myślę sobie, że skoro mnie te pytania grały na nerwach, to trudno sobie wyobrazić, jak muszą wpływać na ludzi, których dopadnie baby blues albo po prostu pieluchy wyjdą im uszami i akurat cieszą się umiarkowanie. Albo może wcale nie jest trudno sobie to wyobrazić, bo uczucia kogoś, kto się nie cieszy, kiedy wszyscy oczekują, że będzie się cieszył, są raczej łatwe do odszyfrowania. Nie są dobre. Tymczasem takich ludzi jest kilkanaście procent.

Wciąż nie do końca wiadomo, dlaczego ludzie zapadają na depresję poporodową. Choć może precyzyjniej byłoby powiedzieć, że potencjalnych przyczyn jest tak wiele i często występują wspólnie, że nie sposób wskazać jednego winowajcy. Najczęściej wymienia się zaburzenia hormonalne, bo u kobiet w ostatnim okresie ciąży i pierwszym macierzyństwa wariuje poziom w zasadzie każdego z nich. Jednak terapie hormonalne nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Innym kandydatem są neuroprzekaźniki, które odpowiadają między innymi za naszą stabilność emocjonalną. W ciąży oraz zaraz po niej zmienia się na przykład to, jak działa układ serotoninowy, który jest kluczowy w powstawaniu i leczeniu depresji. Jedna z teorii tłumaczących genezę depresji poporodowej mówi, że problem pojawia się, kiedy ten układ nie wraca do normy. Jeszcze inni zwracają uwagę na to, że dziecko po prostu zmienia życie. I jeżeli człowiek ma je sensownie ułożone, to perspektywa pożegnania się z nim bywa bolesna. A jeszcze bardziej boleśnie bywa, kiedy nie ma się sensownie ułożonego życia, a oprócz siebie trzeba ogarnąć także dziecko.

Najprawdopodobniej – z badaniami jest tu trudno, bo kobiet w trzecim trymestrze ciąży raczej nie poddaje się eksperymentom – wszyscy mają trochę racji i przyczyny są różne lub się przeplatają. Stan jednych pogarsza wydzielany w dużych ilościach kortyzol, zmęczenie i niewyspanie. Inni cierpią z powodu braku serotoniny, a jeszcze inni przez syndrom Piotrusia Pana, bo także mężczyźni cierpią na przed- i poporodowe stany depresyjne. Szacuje się, że prosty baby blues, który przechodzi po kilku tygodniach, w mniej lub bardziej dolegliwej formie dopada nawet 80 proc. kobiet. Znacznie gorsza i wymagająca lekarskiej interwencji depresja poporodowa jest udziałem 10-15 proc. z nich. Na szczególnie ciężką psychozę choruje od 1 do 5 proc. kobiet. U mężczyzn jest podobnie. Szacuje się, że depresja jest udziałem 10-15 proc. mężczyzn, którzy czekają na dziecko lub właśnie zostali ojcami. Od 20 do 30 proc. przechodzi co najmniej krótki epizod depresyjny, więcej odczuwa baby blues. Powodem mają być między innymi presja i brak snu. Ale być może także zmiany hormonalne i biochemii mózgu, które wiążą się z tacierzyństwem.

Zatem, drodzy znajomi przyszłych i młodych rodziców. Trochę taktu. Pytanie, czy się cieszy, człowieka, któremu jest smutno, tylko nie wypada mu tego pokazać, z pewnością taktowne nie jest. Tymczasem szansa, że traficie akurat na taką osobę, jest całkiem spora, bo nie jest to rzadkie. Jedynie rzadko to widać, co zresztą nie pomaga ludziom, których taka depresja dopadnie. Ci myślą bowiem często, że są wyjątkiem i winią się za słabsze chwile i uczucia – te są tutaj jednak normą.

Przyszłym i młodym rodzicom wypada za to podpowiedzieć: baby blues się zdarza, depresja jest w tym wypadku częsta. Jednak gdy pieluchy wychodzą wam uszami, a karmienie o trzeciej nad ranem doprowadza was do szału, to jeszcze nie znaczy, że z wami jest coś nie w porządku. Już prędzej coś nie w porządku jest z tymi, którzy oczekują od was nieustającej i nieposkromionej radości. Taka może towarzyszyć kilku rzeczom i akurat ząbkowanie nie jest jedną z nich. Ale jeżeli smutek was nie opuszcza, to nie należy szukać w sobie winy, tylko szukać pomocy. Dobry psychiatra czy terapeuta pomoże.

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Najpopularniejsze na blogu

Powiązane artykuły

Dziewczynka czy chłopczyk?

Z pewnością znacie niejedną ludową mądrość pozwalającą przewidzieć płeć mającego się urodzić dziecka....
Z pewnością znacie niejedną ludową mądrość pozwalającą przewidzieć płeć mającego się urodzić dziecka. Chociaż doskonale wiadomo, że z naukowymi faktami mają niewiele wspólnego, pokusa, aby przesądom zaufać, jest ogromna. A jeśli nie przesądy, to co?

"Dobre rady" dla rodziców

Jest takie żydowskie powiedzenie: jeden rabin powie tak, drugi rabin powie nie. Przypomina mi się zawsze,...
Jest takie żydowskie powiedzenie: jeden rabin powie tak, drugi rabin powie nie. Przypomina mi się zawsze, kiedy dostaję złote rady od innych rodziców, jak najlepiej zajmować się dzieckiem. Dostaje ich ostatnio mnóstwo, bo właśnie urodziła mi się córka...

Tajna broń młodej mamy

Czy wiecie, że ciąża zapisuje się w organizmie na tyle trwale, że fakt urodzenia dziecka można odczytać...
Czy wiecie, że ciąża zapisuje się w organizmie na tyle trwale, że fakt urodzenia dziecka można odczytać po… obrazie rezonansu magnetycznego mózgu matki? Zmiany, jakie zachodzą w tym obszarze, pomagają lepiej zająć się dzieckiem.

Baby blues - nowa odsłona

80 proc. kobiet po porodzie odczuwa niegroźny, acz przykry spadek nastroju, zwany potocznie baby blues....
80 proc. kobiet po porodzie odczuwa niegroźny, acz przykry spadek nastroju, zwany potocznie baby blues. Czasem jednak mogą to być objawy depresji poporodowej. Naukowcy odkryli właśnie coś, co może skutecznie temu zapobiec!