Przejdź do treści

Mięśnie pamiętają wszystko

Mięśnie pamiętają wszystko
Pamięć mięśniowa/ Fot. Katarzyna Milewska
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!
Michał Lipa o dodatkowych kilogramach w ciąży. Ile może przytyć ciężarna?
Fryzjerka znalazła dziwną plamkę na jej głowie. Okazało się, że po 13 latach ma nawrót raka
szczepionka
Grypa – dlaczego się szczepimy?
Marihuana leczy raka. Mit czy prawda?

Pamięć mięśniowa to jeden z najdoskonalszych darów matki natury. Na szczęście organizm nie zapomina i pozwala wrócić do formy szybciej, niż myślisz.

W ostatnich dniach naszła mnie pewna refleksja. Dotyczy ona powrotów do formy. Jestem trenerką i większość osób, które ze mną trenują, uważa, że w związku z tym jestem człowiekiem ze stali. Myślą, że nic mnie nigdy nie boli, mięśnie nie pieką, nic nie wiem o „zakwasach” i już z całą pewnością podczas treningu jestem niezniszczalna. Pogląd z pewnością daleki od prawdy. Jak każdy inny trener jestem człowiekiem, który też ma swoje słabe momenty i spadki formy.

W związku z nawałem obowiązków przed świętami zrobiłam sobie przerwę. Trwała ona niemal 3 tygodnie. Na te 3 tygodnie zwolniłam. Po Nowym Roku z planem podbicia świata wróciłam.
A tu zaskoczenie. Nie mam siły, szybko się męczę, akrobatyczne figury, które miesiąc temu nie stanowiły dla mnie żadnego problemu, nagle stały się małym wzywaniem. Znacie temat? Nie martwcie się. Za chwilę wszystko wróci do normy!

Mięśnie nie zapominają

Mięśnie pamiętają lepiej niż wam się wydaje. Kiedy nauczycie się chodzić, jeździć na rowerze lub pływać, nigdy tego nie zapominacie, prawda? No właśnie. Nasze mięśnie kodują lepiej niż nasza często zawodna pamięć (dziś w życiu nie rozwiązałabym nawet najprostszych równań kwadratowych). Ale jak zawsze wszystko i tak zaczyna się w mózgu. Nowy ruch, na przykład martwy ciąg, rwanie sztangi, salto, stawanie na rękach – wymagają czasu. Jednak kiedy już załapiecie, okazuje się, że dany ruch wykonujecie nadzwyczaj naturalnie. Nie musicie się nawet zastanawiać, jak ustawić plecy, kolana, jak wysoko podskoczyć. Dlaczego tak się dzieje? Bo kiedy się uczycie, wasze szare komórki w tym samym czasie odwalają niezłą robotę. Systemem nerwowym wysyłają informację (czyli tzw. bodziec) włóknom mięśniowym, które następnie podejmują działanie. Mięśnie reagując, odsyłają sygnał do ośrodkowego układu nerwowego. Mózgowi to wystarczy, by w tym momencie wiedział, w jakiej pozycji jest ciało, które mięśnie ma uruchomić i w jakiej kolejności. To dlatego nauka nowych rzeczy wydaje się na początku trudna i dlatego nie należy się poddawać w dążeniu do celu. Bo gdy już wreszcie mózg wraz z mieśniami dojdą do tego, co i jak ruszyć – ciało szybko tego nie zapomni. A nawet jeśli wystawicie je na próbę i przez długi czas nic nie będziecie robić, zobaczycie, że po powrocie do aktywności okaże się, że ciało będzie pamiętało, a przypomnienie sobie wszystkiego będzie trwało znacznie krócej niż za pierwszym razem.

9 miesięcy kodowania

Jest jeszcze jedna ważna informacja. Tak samo jak ruch i aktywność, ciało zapamiętuje również stan bierności. Jeśli macie pracę siedzącą, nigdy się nie ruszacie albo robicie to tylko sporadycznie, ciało to zapamięta. Mięśnie taki stan rzeczy wezmą za naturalny i pierwsze próby aktywności potraktują jak atak. To dlatego osoby, które przychodzą na zajęcia, a prawie nigdy nie ćwiczyły, mają czasem ochotę wyjść w trakcie treningu. Organizm się buntuje. Siedział sobie spokojnie przez lata, a teraz ma biegać? Przygotujcie się na małą wojnę. Małą, bo wraz z kolejnymi treningami komórki tluszczowe się zmniejszają, a mięśniowe rosną. Jeśli chcecie, by komórki mięśniowe uznały, że z ćwiczeniami im po drodze, musicie dać im 9 miesięcy. Tyle mniej więcej czasu potrzebują, by uzyskać nową równowagę i się do niej przyzwyczaić. Po 9 miesiącach to właśnie tego nowego stanu rzeczy będzie bronił organizm. Nie da wam już tak szybko przytyć, bieganie będzie uznawał za stan naturalny. Gorzej z tymi, którzy robią sobie dłuższe przerwy – niestety dokładnie tak samo działa to w drugą stronę. Kiedy przestajecie się ruszać, ciało po magicznych 9 miesiącach osiąga nową (bierną) równowagę. Znów będzie trzeba więcej czasu na powrót do formy.

Jeśli więc macie noworoczne postanowienia, a aktywność traktujecie jak przykry element odchudzania – ostrzegam! Wprawdzie możecie schudnać i stracić nadmierną tkankę tłuszczową, ciało zacznie wyglądać tak, jak zaplanowaliście, kiedy jednak po 4-5 miesiącach uznacie, że cel został osiągnięty i z ćwiczeń zrezygnujecie – trwałych rezultatów nie będzie.

Dobra forma, ładna sylwetka i imponująca siła to nieustanna praca. Nie martwcie się kilkoma tygodniamii przerwy. Bo jeśli wcześniej byliście aktywni przez lata czy miesiące, ciało odnajdzie swój stan komfortu w imponująco szybkim tempie. To genialna „maszyna”! Jeśli jednak ćwiczycie, bo macie nowe noworoczne postanowienia i za 3 miesiące znajdziecie sobie pretekst do tego, by przestać, ciało zapamięta jedynie to, jak fajnie siedzi się na krześle. A tak przy okazji – kręgosłup nie będzie wam za to wdzięczny…

 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Jedzenie dla kształtów

Trenować przed czy po posiłku?

Obsesja na punkcie wagi?

Magia naturalnego oddechu

Odchudzanie – o czym musisz pamiętać?

Podejmij się wyzwania – Fitness challenge

Metabolizm – czym jest i co na niego wpływa

Otwórz klatkę – weź oddech cz. 2

Otwórz klatkę – weź oddech cz. 1

Mocny brzuch od A do Z – propozycja ćwiczeń

Fit na co dzień

Ashtanga da ci kopa!