Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Z czym do dzieci

Moja pierwsza roślinka

Za oknem czasem słońce, czasem deszcz, ale w kalendarzu zdecydowanie wiosna. Idealny moment na prace ogrodnicze. Nie macie ani wprawy, ani kawałka własnej grządki? Nie szkodzi. Mały ogrodnik nie potrzebuje wielkich przestrzeni i obfitych plonów. Ucieszy go pierwsza własna roślinka.

Fajnie jest zjeść coś, co się samemu wyhoduje. Wbrew pozorom droga od ziarenka do talerza nie jest wcale ani trudna, ani długa. Do tego są pewniaki, które zawsze się udają. Narzędzia w dłonie i do roboty!

Dzieci uwielbiają obserwować, jak z malutkiego nasionka powstaje roślina. Przyjemność obserwowania będzie większa, gdy ziarenko posiejecie w przezroczystej osłonce. Do takiego eksperymentu najlepsza jest fasola – już po kilku dniach kiełkuje, a potem obrasta skomplikowanym systemem korzeniowym. Jak na dłoni widać, że roślinki przybywa i od dołu, i od góry. Fascynujące! Jeśli celem jest wyhodowanie zdrowego i chrupiącego dodatku do śniadania, zasiejcie rzodkiewkę lub marchew. To proste: doniczka, ziemia, ziarenka i podlewanie. A potem sporo cierpliwości, bo trochę czasu minie, zanim jakiekolwiek oznaki życia roślin będą widoczne gołym okiem. Podobnie będzie z ziołami – każą na siebie czekać, ale gdy już osiągną oczekiwaną wysokość, można je podcinać i dodawać do potraw zamiast suszonych mieszanek ze sklepu. Ogrodnicze czary-mary dla każdego? Wetknięta w ziemię cebulka dymka. Dwa-trzy tygodnie i jest szczypiorek. Błyskawiczny efekt da za to rzeżucha – posiana teraz (i to niekoniecznie do ziemi, z powodzeniem obrodzi na namoczonej wacie) ma szansę urosnąć jeszcze na Wielkanoc.

Źródło: www.ivillage.com

W czym siać? Najprościej w zwykłej doniczce, ale można tez iść za trendem eko i na naczynie zaadaptować słoik, butelkę, dokładnie wymyty pojemnik po detergencie albo… stare kalosze (pamiętajcie o wycięciu dziurek do odpływu wody!). Rzeżucha efektownie prezentuje się w tekturowej wytłoczce albo w skorupce po jajku. Jeśli przymierzacie się do ziołowego ogródka, dzieciakom zlećcie przygotowanie tabliczek z nazwami lub rysunkami ziół. Będzie wiadomo, co, gdzie i jak szybko rośnie. Maluchy powinny też zostać oddelegowane do podlewania (ostrożnie!) i wyrywania chwastów (nie: długo wyczekiwanych plonów). Przy sadzeniu za łopatkę może posłużyć najzwyklejsza kuchenna łyżka, potem w zupełności wystarczą sprytne rączki.  Na koniec zostaje najmilsza rzecz, czyli konsumpcja. A że apetyt rośnie w miarę jedzenia, może -  już jako doświadczeni ogrodnicy – następnym razem posadzicie coś bardziej wymagającego?


Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Najpopularniejsze na blogu

Śniadanie, które szkodzi

Agnieszka Radziszowska

Dziewczynka czy chłopczyk?

Agnieszka Radziszowska

Powiązane artykuły

Wybieramy rośliny do domu

Trzymanie roślin w mieszkaniu dobrze wpływa na nasze zdrowie i samopoczucie – tak, ale to tylko pół prawdy....
Trzymanie roślin w mieszkaniu dobrze wpływa na nasze zdrowie i samopoczucie – tak, ale to tylko pół prawdy. Bo cała prawda jest taka, że źle dobrane rośliny mogą zrobić nam więcej szkody niż przynieść korzyści. Wybieramy je dla was ze specjalistą!

(Przed) wiosenne porządki

Gdy pogoda nie sprzyja harcom na świeżym powietrzu, a pomysły na zajęcia w domu jakoś nie wysypują się...
Gdy pogoda nie sprzyja harcom na świeżym powietrzu, a pomysły na zajęcia w domu jakoś nie wysypują się z rękawa, pora na twórcze sprzątanie. Do porządków dziecko zachęcić niełatwo, chyba że w ich efekcie powstanie zupełnie nowa zabawka.

Rzeżucha - święta na zielono

Można zastawić świąteczny stół tabunem baranków cukrowych tudzież rzędami jaskrawożółtych kurczaczków....
Można zastawić świąteczny stół tabunem baranków cukrowych tudzież rzędami jaskrawożółtych kurczaczków. Tylko po co, skoro ona jedna wystarczy za wszystkie ozdoby? Rzeżucha. Soczyście zielona, wiosenna, zdrowa i smaczna!

Z dziećmi na ptaki

Przyrodnik, autor i dziennikarz naukowy Wojtek Mikołuszko opisuje wyjazd ze swoimi dziećmi na wiosenne...
Przyrodnik, autor i dziennikarz naukowy Wojtek Mikołuszko opisuje wyjazd ze swoimi dziećmi na wiosenne obrączkowanie ptaków. Przeczytajcie, jak sobie dali radę ze wstawaniem o 5 nad ranem, łapaniem ptaszków, obieraniem ziemniaków i życiem bez mamy u boku.