Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

Mophie i dzwonisz przez wiele dni

Mophie i dzwonisz przez wiele dni
Nowoczesne smartfony potrafią wiele, ale wciąż ich słabym punktem są baterie. Zdjęcie Mophie.
Wyobraźcie sobie taką scenę: daleko od szosy i cywilizacji, daleko od prądu, daleko od wszystkiego.

Jedyna „rzecz”, która jest to wszędobylskie, wszechobecne... pole komórki. Może to zaskakujące, ale w większości ostępów naszej ojczyzny, nawet w Bieszczadach, w Białowieży czy na krańcach Mazur, telefon działa. Nie ma sklepu, drogi, ale „komórka” - jest! Więc jeśli potrzeba pomocy albo trzeba znaleźć drogę do celu (większość smartfonów ma już wbudowane moduły GPS, które mogą zastąpić najbardziej profesjonalną busolę) – telefon pomoże. Kłopot w tym, że telekomunikacyjna „linia życia” jest uzależniona od prądu w bateriach. I tu zaczyna się potężny kłopot. O ile kilka lat temu akumulatory w telefonach GSM trzymały tydzień (tak było np. w legendarnych Nokiach), o tyle teraz kolorowe wyświetlacze, Bluetooth i wszystkie te miłe gadżety -aplikacje ukryte w podręcznym gsm-pudełku - ciągną prąd aż miło. W praktyce, nawet gdy człowiek za dużo nie gada, bateria starcza na dwa dni. Wracamy do punktu wyjścia – las, daleko wszędzie, ale pole jest. Tylko jeszcze telefon mógłby działać, prawda? No, właśnie. Dlatego ktoś sprytny wymyślił obudowę do iPhone'a 4 i 4S (model Mophie Juice Pack Pro), w której umieszczono dodatkową baterię –  żelazną rację mocy o pojemnośći 2500 mAh.

Tu widać jak złożona (i mocna) jest taka obudowa. Szklany IPhone na pewno wytrzyma upadek na ziemię. Zdjęcie: Mophie.

Producent z Kalifornii zachwala, że jego akumulator przechowuje do 150 procent więcej energii niż klasyczna bateria telefonu Apple. Dzięki „Mophie Juice Pack Pro” można gadać – przeliczając w prosty, szkolny sposób – dwa i pół raza dłużej. W praktyce jeszcze lepiej. Tylko czy abonament wytrzyma, oto jest pytanie? Aha, i jeszcze jedno. Amerykański patent pełni także dodatkową funkcję. Obudowa jest rugged, a więc – po polsku – wzmocniona. Ma nawet tzw. militarną normę, a więc wojsko (US Army) ją przetestowało i uważa za wystarczająco mocną. Chroni iPhone'a przed zgnieceniem, przypadkowym zalaniem, kurzem itd. Takie coś może się przydać – „ajfon” jest przecież ze szkła. Niby mocnego, ale jak się człowiek zapomni, usiądzie, przytrzaśnie – serwis zarobi na nas kilkaset złotych. Ile za taką bateryjkę? W USA – 130 USD. Do Polski jeszcze cudo nie dotarło, bo to nowość, na rynku dopiero od 3 tygodni.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Najpopularniejsze na blogu

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita

Rower dwuśladowy

Rafał Jemielita

Powiązane artykuły

Do spania i do noszenia: Bivanorak

Podróżując po niezamieszkanych przez ludzi terenach, możesz nie tylko być praktyczny, ale również stylowo...
Podróżując po niezamieszkanych przez ludzi terenach, możesz nie tylko być praktyczny, ale również stylowo wyglądać. Bivanoraku, czyli namioto-śpiworu zakładanego jak kurtkę, pozazdrości Ci każdy szanujący się podróżnik.

Nie tylko dla pilotów

Marzy Ci się zegarek megawytrzymały, technologicznie zaawansowany, ale z historią, która sprawi, że będziesz...
Marzy Ci się zegarek megawytrzymały, technologicznie zaawansowany, ale z historią, która sprawi, że będziesz nosić na przegubie coś legendarnego? G-Shock GW-A1000 Gravity Defier może Ci sie spodobać.

Eko-dodatki na lato

Wakacje… Załóżmy, że jakimś cudem udało nam się znaleźć na rajskiej plaży – oczywiście w ośrodku prowadzonym...
Wakacje… Załóżmy, że jakimś cudem udało nam się znaleźć na rajskiej plaży – oczywiście w ośrodku prowadzonym przez lokalnych przedsiębiorców, dokąd dostaliśmy się drogą wodną, a w najgorszym razie pociągiem. Jakże przyjemne jest obmyślanie, któreż to ładne i ekologiczne przedmioty powinny znaleźć się razem z nami na takich wakacjach!...

Jak gotować w plenerze?

Uwielbiam wyprawy w teren, ale z barami czy restauracjami na trasie bywa różnie. Czasem są, czasem nie...
Uwielbiam wyprawy w teren, ale z barami czy restauracjami na trasie bywa różnie. Czasem są, czasem nie trują. Znalazłem na to sposób. Jeśli jesteście smakoszami i dbacie o co jecie, lepiej do samochodu zabrać przenośną kuchnię. Jaką? Na przykład amerykański zestaw Outsdoorman z firmy My Camp Kitchen - prosty, mocny, precyzyjnie złożony,...