Przejdź do treści

Murowaniec dla dwojga

Murowaniec dla dwojga
Zdjęcie: archiwum własne
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Wielkanocna baba orkiszowa. Znacznie zdrowsza niż klasyczna
Wielkanocna baba orkiszowa. Znacznie zdrowsza niż klasyczna
Podstawowa przemiana materii (PPM) - od czego zależy i jak ją obliczyć?
Podstawowa przemiana materii (PPM) – od czego zależy i jak ją obliczyć?
Mateusz Morawiecki / MWMEDIA
Rząd przedłuża ograniczenia. Nadal nie możemy wychodzić z domów
wysypka na plecach
Dermatolodzy ostrzegają. Zmiany skórne mogą być objawem koronawirusa?
Smutna kobieta - GAD
Czym jest GAD i jakie są jego objawy? Tłumaczy psycholożka Anna Cyklińska

Nazywam się Michał Pawlik, mam czterdzieści lat i pracuję za dużo, do tego mam dwójkę dzieci i sporo obowiązków. Prowadzę dwie małe firemki, mieszkam w Warszawie, w której tyle się dzieje, że ciągle mam poczucie, że coś powinienem zrobić, że coś mnie omija. Albo w pracy, albo w moim ukochanym mieście, albo w życiu rodzinnym. Trochę po prostu za dużo jest tego dobrego! Otóż w ramach kryzysu wieku średniego (mam poczucie, że poza nadmiarem możliwości nie daję już trochę rady fizycznie) postanowiłem więcej odpuszczać i walczyć z poczuciem, że coś zrobić muszę albo że coś wypada.

Zdjęcie: archiwum własne

Mam dwie córeczki – pięcioletnią Hankę i Józefinę, która ma lat osiem. Strasznie fajne są wypady w mniejszym składzie – takie sam na sam daje zupełnie inny poziom kontaktu między nami. Umówiliśmy się z Józią na krótką wyprawę w góry. Tak po prostu, żeby razem pobyć, pogadać i trochę odsapnąć od Warszawy. Uprzedziłem w studiu, że w poniedziałek idę na wagary, i zarezerwowałem przez internet dwa miejsca w kuszetce do Zakopanego. Uwielbiam jeździć sypialnymi i wspominam to z dzieciństwa jako prawdziwy luksus i wypas. Ekstra jest obudzić się w jadącym pociągu w nowym miejscu, gdzieś na drugim końcu Polski. Jedyna kuszetka do Zakopanego poza sezonem (nasza wyprawa odbywała się w listopadzie) to pociąg z Gdańska, który zatrzymuje się na Dworcu Warszawa Centralna o 1.45 w nocy! Hm, no cóż, nie ma wyboru, ahoj, przygodo! Nastawiliśmy budzik na pierwszą, zamówiłem taksówkę 15 minut później. Porozmawiałem poważnie z Hanią na osobności, dlaczego rano nie będzie nas na śniadaniu i poszliśmy spać. W środku nocy zadzwonił budzik, wstaliśmy nieprzytomni, założyliśmy buty (spaliśmy na pół ubrani), złapaliśmy plecaczki (małe) i pojechaliśmy na dworzec. To były nie lada emocje – wsiadać po ciemku do pociągu i własnego przedziału, potem ścielenie kuszetki: ja na górze, Józia na dole (w razie nagłego hamowania). Z wrażenia nie mogliśmy zasnąć i długo jeszcze gadaliśmy sobie przy zgaszonym świetle…

Zdjęcie: archiwum własne

Późnym rankiem obudził nas straszliwy zgrzyt pociągu, przepinanie lokomotywy. Bo nie wszyscy wiedzą, że pociąg do Zakopanego jedzie prawie dziesięć godzin, z czego ostatnie cztery zygzakiem raz w jedną, raz w drugą stronę. No, ale w pociągu jest superfajnie, umyliśmy się w przedziałowej umywaleczce i poszliśmy na jajecznicę do Warsa. Do Zakopanego dotarliśmy ok. 12.00. Z dworca poszliśmy na Krupówki, kupiliśmy prowiant w spożywczym, zapas oscypków u gaździny, mapę Tatr w kiosku Ruchu i złapaliśmy autobus jadący do Kuźnic. Nasz plan to dojść do Murowańca, do którego prowadzą z Kuźnic dwa szlaki – jeden przez Boczań z pięknymi widokami, ale trudniejszy, oraz drugi przez Dolinę Jaworzyny. Byliśmy w dobrej formie i w bojowych nastrojach, więc wybraliśmy niebieski szlak wiodący przez Boczań. Po 15 minutach marszu moja towarzyszka zaczęła jęczeć, że dalej nie da rady, że plecak jest potwornie ciężki, że noga przestaje działać… Aby zadbać o morale, zastosowałem metody korupcyjne. Umówiliśmy się, że zabiorę plecak na końcu doliny (po mniej więcej 20 minutach) i zacząłem opowiadać Józi „Władcę pierścieni” Tolkiena. I tak szliśmy przez następne trzy godziny bez słowa narzekania. Momentami szlak był stromy i oblodzony, w listopadzie nie było jeszcze śniegu, ale w nocy są przymrozki, mgła i chłodny wiatr. Kiedy dochodziliśmy do schroniska, było już zupełnie ciemno. Mieliśmy ze sobą oczywiście czołówki, a ciemno zrobiło się przy Królowej Równi, więc tajming mieliśmy idealny. Cudownie było zobaczyć na horyzoncie o zmroku góralskie chaty Księżówki, Betlejemki i Murowańca, w których paliły się światła. Przypominały domki krasnali z bajek. Wokół cisza, góry i blask księżyca – magiczny moment. Bardzo byliśmy z siebie dumni, trochę zmęczeni i podekscytowani – dotarliśmy do celu! Doczłapaliśmy się do Murowańca, zaglądamy do jednego z okienek, a tam gra góralska kapela w jadalni, na stołach i parkiecie w szaleńczym tańcu wije się ok. 300 osób! Okazało się, że akurat w ten weekend odbywają się co roku tradycyjny bal i potańcówka, wszystkie miejsca są zajęte, a zabawa (i potworny łomot oraz wrzaski!) potrwają do rana. Teraz ja trochę się załamałem i zacząłem jęczeć pani w recepcji (Józia była zachwycona). Pani mnie skarciła, że nie zrobiłem rezerwacji (słusznie), i kazała czekać na jedno, piętrowe łóżko, które jeszcze zostało – zarezerwowane, ale nie potwierdzone. Mieliśmy szczęście, posiedzieliśmy chwilę na balu, który rozkręcał się coraz bardziej, zjedliśmy pierogi i położyliśmy się spać. Ja na dole, Józia na górze. Józefina zasnęła od razu, a ja około 2 bo pokój był centralnie nad kapelą. Pierwszy dzień wyprawy za nami.

Zdjęcie: archiwum własne

Zdjęcie: archiwum własne

Kiedy rano zeszliśmy do stołówki, po libacji nie było śladu. Sala była pusta i czysta, tylko w kącie panowie z orkiestry popijali ostatnie (lub pierwsze) piwko w towarzystwie dam. Zjedliśmy porządne śniadanie, zrobiliśmy kanapki na drogę i ruszyliśmy na wyprawę do doliny Czarnego Stawu Gąsienicowej i spędziliśmy tam cudowne pół dnia, robiąc zdjęcia, gadając i patrząc. Siedząc nad zamarzniętym stawem (patrz zdjęcie) i jedząc kanapki, opowiedziałem Józi, dlaczego to miejsce jest ważne dla naszej rodziny. Schronisko w Murowańcu było przez lata zimową bazą mojego taty Janusza Pawlika, który do końca swojego życia prowadził w nim obozy i kursy narciarskie. Ojciec był instruktorem narciarstwa i fanatykiem gór. Kochał Tatry i kiedy tylko mógł, uciekał z Warszawy na Gąsienicową, spędzał tu kilka miesięcy w roku. Po jego śmierci z grupą bliskich przyjaciół, wychowanków taty, przyjechaliśmy na Kasprowy, weszliśmy na nartach na Mały Kościelec i rozsypaliśmy część jego prochów, które wiatr rozwiał po całej Dolinie Gąsienicowej. To był z kolei jeden z ważniejszych dni w moim dorosłym życiu.

Zdjęcie: archiwum własne

Zdjęcie: archiwum własne

Resztę dnia spędziliśmy, obijając się w schronisku, grając w karty, warcaby, jedząc i zgrywając się do wieczora. Kiedy kładliśmy się spać w naszym pokoju, w całym schronisku nie było nikogo, wszyscy wyjechali, cisza, spokój cudownie! Następnego dnia, a był to poniedziałek, postanowiliśmy zjeść obiad na Kazimierzu w Krakowie. Spakowaliśmy się i ruszyliśmy w dół. Dla odmiany drugą drogą, tym razem opowiadając historię „Piratów z Karaibów”, lekko konfabulując przez luki w pamięci. Polecam sposób na opowiadanie, droga mija niezauważenie, a dzieci są w stanie iść bez końca, nie męcząc się. Na pustawych Krupówkach kupiliśmy kapcie dla siostry Hanki, ser dla mamy i prasę dla nas na drogę. Wsiedliśmy do autobusu, który zabrał nas do Krakowa. Poszwendaliśmy się chwilę po Kazimierzu, zjedliśmy gigantyczny obiad we włoskiej restauracji i wsiedliśmy do Intercity Kraków – Warszawa. Do domu dojechaliśmy zmęczeni, ale szczęśliwi, Józia zasnęła w taksówce w drodze na Mokotów.

Zdjęcie: archiwum własne

Uwielbiam weekendowe wypady, dzięki nim te dwa ważne dni odpoczynku od rutyny tygodnia wydają się dłuższe. I warto jechać nawet na chwilę, chociaż często jest to bardzo trudne i się człowiekowi nie chce. Jedząc w pośpiechu śniadanie, żeby zdążyć do szkoły, do przedszkola, a potem nie spóźnić się na ważne spotkanie w pracy, wymieniłem z Józią porozumiewawcze spojrzenia. Mieliśmy za sobą trochę zwariowane, ale cudowne dwa dni.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Kobieta z dziećmi na kanapie - koronawirus

Dlaczego dzieciom tak bardzo brakuje teraz placów zabaw? Wyjaśnia fizjoterapeutka Małgorzata Paleczny

8 rad dla zestresowanych rodziców

8 rad dla zestresowanych rodziców

Największe mity na temat alergii. Sprawdź, w jakie opinie na jej temat niesłusznie wierzyłaś

Największe mity na temat alergii. Sprawdź, w jakie opinie na jej temat niesłusznie wierzyłaś

Jak poprawić sen dziecka?

Jak poprawić sen dziecka?

Kosmetyki dla dzieci - koniecznie czytaj ich skład!

Kosmetyki dla dzieci – koniecznie czytaj ich skład!

Niemowlę w łóżeczku

W jaki sposób niemowlę sygnalizuje głód, zanim zacznie płakać? Wyjaśnia lekarka

5 powodów, dla których warto dbać o mleczaki

5 powodów, dla których warto dbać o mleczaki

Jak rozmawiać z dziećmi o koronawirusie, by nie narastał w nich strach? Wyjaśnia psycholożka

Jak rozmawiać z dziećmi o koronawirusie, by nie narastał w nich strach? Wyjaśnia psycholożka

kobieta na siedząca na pniu drzewa

Zespół deficytu natury. O tym, jak nasze ciało i dusza chorują z powodu odcięcia od przyrody

zdziwiony niemowlak

Babcia zwraca uwagę, by maluch nie patrzył „za siebie”? Ma rację. Lepsze „sprowadzanie wzroku w dół”

Izabela Dembińska / fot. Monika Ostrowska

,,Pierwsze chwile z noworodkiem” autorstwa położnej Izabeli Dembińskiej to spojrzenie na świat nowonarodzonego człowieka z jego perspektywy. Premiera książki już 11 marca 2020 r.!

BLW, czyli Bobas Lubi Wybór, to popularna ostatnio metoda rozszerzania diety, Emely/Getty Images

BLW, czyli dlaczego Bobas Lubi Wybór opowiada Ania Kozłowska, BLW Mama, terapeutka integracji sensorycznej

nastolatka ukryta za różowym balonem

Dojrzewanie – co to takiego? Jak traktować nastolatka?

Noworodek w szpitalu

Pobranie krwi u noworodka. Jak wygląda? Skąd się pobiera? Wyjaśnia położna

Kobieyta karmi noworodka piersią

Wskaźniki skutecznego karmienia piersią. Skąd wiadomo, że dziecko się najada? Lekarka wyjaśnia

przedszkolak, dziekco w domu, choroba

Dlaczego przedszkolaki tak często chorują? Sprawdź, kiedy szczególnie dzieci są narażone na zarazki

Sala na onkologii dziecięcej. Rodzice w małym pomieszczeniu śpią na podłodze, czuwając przy chorych dzieciach

Jak wygląda onkologia dziecięca w Polsce? Przepełnione sale, dzieci z chemioterapią na korytarzach, rodzice śpią na podłodze

Chłopiec w masce antysmogowej

Smog w polskich miastach – dokąd przed nim uciec?

kąpiel niemowlęcia

Wiaderko do kąpieli noworodka. Położna Kasia tłumaczy, dlaczego warto je wypróbować

Dziewczynka w kurtce i czapce

Odporność dzieci. Jak dobrze hartować dziecko? Jakie błędy najczęściej popełniają rodzice?

noworodek

Cesarskie cięcie – dlaczego co drugie dziecko w Polsce rodzi się w ten sposób? Oto możliwe powody

Jerzy Stuhr

Jerzy Stuhr w poruszającej kampanii dla dzieci chorych onkologicznie

Ratownik medyczny z manekinem dziecka pokazuje jak udzielić pierwszej pomocy, kiedy dziecko się zadławi

Zadławienie u dziecka. Jak udzielić pierwszej pomocy? Wyjaśnia ratownik medyczny Adrian Zadorecki

Żelki – pyszne, zdrowe, bo domowe! I tak niewiele potrzeba, żeby je zrobić

Najpopularniejsze

8 rzeczy, których organizm kobiety nie wybacza po 30-tce

Sandra Kubicka

Sandra Kubicka: nigdy już nie powiem, że jestem w stu procentach zdrowa, nawet jeśli kiedyś będę czuła się lepiej

„Wyjście z toksycznego związku nie łatwe, ale jest możliwe. I trzeba to zrobić. Dla siebie”. Dr Bogdan Stelmach o niezdrowych relacjach w parze

Co oznacza obniżona temperatura ciała i jakie są jej przyczyny? Kiedy spadek temperatury może być niebezpieczny?

Co oznacza obniżona temperatura ciała i jakie są jej przyczyny? Kiedy spadek temperatury może być niebezpieczny?

Masturbacja może być jeszcze przyjemniejsza. Co robić, aby przenieść doznania na wyższy poziom?

cynk w migdałach

Cynk – gdzie go szukać? Poznaj 5 naturalnych źródeł cynku

kobieta, którą bolą plecy

O czym świadczy ból pod łopatką? Charakter bólu, objawy i możliwe sposoby leczenia

Archiwalne zdjęcie z czasów pandemii hiszpanki/Underwood Archives/Getty Images

Grypa hiszpanka. Historia największej pandemii na świecie

Mama zakleja plaster dziekcu. Na zdjeciu widoczne dłonie na drewnianym stole

Zastrzał – 7 domowych sposobów jak sobie z nim poradzić

kobieta z bólem zęba

Ropień zęba – domowe sposoby na opuchliznę

Kobieta trzymająca się za plecy na dole z powodu bólu pleców

Co oznacza ból pleców na dole i jakie podjąć leczenie, by go uśmierzyć?

kobieta, leżąca na łóżku, z bolącym brzuchem

Jak rozpoznać zakażenie owsikami? Czy pasożytów można pozbyć się domowymi sposobami?

Kobieta pokazuje język, na nim jest zaznaczony czerwony punkt

Krosta na języku – przyczyny powstawania, leczenie. Skąd się bierze krosta na języku i jakie ma formy?

kobieta trzymająca się obiema rękami z okolice mostka

Co oznacza ból w mostku? Charakter i różne przyczyny dolegliwości

sen

Co oznacza drętwienie rąk w nocy i podczas snu?

spuchnięta powieka - kobieca powieka

Spuchnięta powieka – przyczyny i leczenie opuchlizny. Domowe sposoby na opuchnięte powieki.