Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

Napęd do roweru

Napęd do roweru
Przyczepka z silnikiem to sposób na zmęczone nogi. Zdjęcie: Ridekick

Greg Kolodziejzyk ma polsko brzmiące nazwisko, ale jest Kanadyjczykiem. Od kilku lat jest jedynym zawodnikiem na świecie, któremu w ciągu 24 godzin udało się przejechać – i to nie jest pomyłka (!) - aż 1041 km. Kłopot w tym, że mister Greg jechał rowerem eksperymentalnym, superlekkim i całkowicie obudowanym. Zwykły rowerzysta o takim ekwipunku może tylko pomarzyć. Ale od czego jest patent amerykańskiej firmy Ridekick – specjalna przyczepka napędowa? Jej dopięcie do roweru zajmuje zaledwie 15 sekund. Przyczepka wygląda całkiem zwyczajnie, ale kryje sprytną tajemnicę. Prócz przestrzeni na niewielki bagaż w środku jest bateria akumulatorów oraz niewielki silnik elektryczny. Poprzez prostą przekładnię łańcuchową napęd trafia na jedno z kół przyczepki. Po co? Żebyśmy nie musieli ciągle pedałować! Baterie nie są wprawdzie lekkie (te zwyczajne, zawierające kwas, ważą 22, litowe – 17 kg), ale za to mają całkiem długą żywotność. Ridekick „litowo-jonowy” ma zasięg do 40 km! W dodatku jechać można całkiem chyżo – producent z USA obiecuje prędkość maksymalną rzędu 30 km/h. Przyczepka jest wodoodporna i zabezpieczona zamkiem szyfrowym. W Polsce przyda się jednak dodatkowa smycz, która przed amatorami cudzej własności ochroni samą... przyczepkę. Ridekick (dosłownie jazda z kopniakiem) kosztuje, w zależności od wybranej wersji baterii, od 700 do 1400 dolarów. Droooooogo!

Zestaw wyjęty z paczki. Przyczepka gotowa do złożenia. Zdjęcie: Ridekick 

Silnika elektrycznego właściwie nie widać. Motor znajduje się przy jednym z kół (po prawej). Zdjęcie: Ridekick

 

Butelka z napojem, zakupy, torba z aparatem - do środka przyczepki wchodzi 40 litrów takich "gadżetów". Zdjęcie: Ridekick

Przyczepka jest wodo- i kurzoszczelna. Do sterowania bateriami służy specjalny kontroler i prosty "gaz". Zdjęcie: Ridekick

Tagi: rower, turystyka

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Najpopularniejsze na blogu

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita

Powiązane artykuły

Rower dwuśladowy

Z czym wam się kojarzy rower na kilku kołach? Dla wielu z maszyną dla ludzi starszych i niezbyt już sobie...
Z czym wam się kojarzy rower na kilku kołach? Dla wielu z maszyną dla ludzi starszych i niezbyt już sobie radzących z pedałowym jednośladem. Błąd! Oto dowód - szalony czterokołowy rower Athos z Contes Engineering.

Neon dla rowerzystów

Im lepiej jesteś widziany, tym bardziej jesteś bezpieczny! Zgoda? No to drodzy moi - mam coś super dla...
Im lepiej jesteś widziany, tym bardziej jesteś bezpieczny! Zgoda? No to drodzy moi - mam coś super dla wszystkich rowerzystów: neon na koła "Monkey Light Pro".

Patchnride: napraw dziurę w rowerowej oponie

Złapaliście gumę na rowerze? Z tym gadżetem naprawicie oponę dosłownie...
Złapaliście gumę na rowerze? Z tym gadżetem naprawicie oponę dosłownie w kilka sekund.

Micoach, czyli jak trenować przed.... telewizorem

Nadchodzi dobry czas dla tych, którzy chcą uprawiać sport, nie wychodząc...
Nadchodzi dobry czas dla tych, którzy chcą uprawiać sport, nie wychodząc z domu, i są przy tym maniakami gier komputerowych. Biorąc pod uwagę ich liczbę, nowa gra miCoach może swym pomysłodawcom przynieść niemałe zyski.