Przejdź do treści

Napój, sok czy nektar – co jest zdrowsze?

Napój, sok czy nektar – co jest  zdrowsze?
Soki, nektary, napoje - co jest najzdrowsze? Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Fryzjerka znalazła dziwną plamkę na jej głowie. Okazało się, że po 13 latach ma nawrót raka
szczepionka
Grypa – dlaczego się szczepimy?
Marihuana leczy raka. Mit czy prawda?
Mama i stetoskop
Mama i stetoskop: Nie wierzcie we wszystko co znajdziecie w internecie. Jeśli jest coś, co was nurtuje, to pytajcie lekarzy
Niepożądany odczyn poszczepienny. Jak często występuje?

Napój jest mniej wartościowy od soku owocowego – taką opinię większość z nas zna i się z nią zgadza. W rzeczywistości zarówno napój, jak i większość soków, może nam zrobić więcej szkody niż pożytku. I jedne, i drugie zawierają sporo cukru i pustych kalorii. Zanim następnym razem zrobicie zakupy, przeczytajcie nasze wskazówki.

Soki, nektary, napoje – wybór na sklepowych półkach jest spory. Co jest najzdrowsze?

Zacznę od końca. Najgorszy wybór to napój. To najbardziej rozcieńczony wodą sok z owoców. Może zawierać zaledwie 3 procent tego, co najcenniejsze! Poza tym producenci dodają do niego konserwanty, sztuczne barwniki, aromaty i sporo cukru. Napoje są też z reguły najtańsze, bo ich produkcja wymaga mniej nakładów.

Wiele osób sądzi, że najbardziej wartościowe są nektary, bo są gęste, czyli zawierają więcej owoców. To nieprawda. Fakt, nie mają konserwantów (przynajmniej nie powinny ich mieć) i zawierają więcej zagęszczonego soku niż napoje, ale za to dużo cukru. W litrze może być go około 20 łyżeczek.

Do produkcji nektarów używa się mniej owoców i więcej cukru niż w przypadku, najzdrowszych z tych trzech opcji, soków. Czy to oznacza, że możemy bez wyrzutów pić hektolitry soków owocowych? Nie do końca. Do nich też niestety dodaje się cukier, niektóre mają go więcej, inne mniej – aby sprawdzić, które będą wyborem zdrowszym, najlepiej czytać etykiety. Producenci stosują jednak cwane sztuczki, na które często się nabieramy.

Oczywiście najzdrowsze są tzw. „soki jednodniowe”, bez cukru i nierozcieńczane wodą. Jeśli na opakowaniu czytamy „sok 100 proc. bez dodatku cukru”, to też jest dobry znak.  Jednak już samo „100 proc.” to zmyłka – 100 proc., ale czego? Kolejna sprawa, nie każdy sok jest słodki. Piliście kiedyś 100-procentowy sok z aronii, porzeczki lub żurawiny? Jest kwaśny i cierpki, ale też stosunkowo drogi, bo bez dodatków. Dlatego te słodkie soczki w kartonach powinny nam zapalić lampkę „coś tu jest nie tak”. Na etykiecie ważna jest kolejność. Skład rozpoczyna się od dodatków z największym udziałem w produkcie, czyli, jeśli czytamy „woda, cukier, sok…”, to oznacza, że wody i cukru jest w tym kartonie więcej niż soku.  

Jeżeli wybieramy soki tańsze, gorszej jakości, to lepiej w ogóle z nich zrezygnować. Wiele badań dowiodło, że picie słodzonych płynów na bazie owoców może narobić więcej szkody niż pożytku. Dzieci, które w swoim codziennym jadłospisie mają przewagę soków i napojów, mają też częściej problem z nadwagą i otyłością (badania Deakin University). Winny jest za to nie tylko cukier, ale i zastąpienie owoców i warzyw sokami (nie dostarczamy organizmowi potrzebnego błonnika, zawartego w miazdze owocowej, która pozostaje po wyciśnięciu soku).

Lepiej kierować się zasadą, że gdy chce nam się pić, sięgamy po wodę. A kiedy chcemy zaserwować sobie trochę witaminek, to zdecydowanie najlepiej w postaci świeżych owoców i warzyw. 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

Kubek kawy

Kawa a jakość plemników. Okazuje się, że jest zależność!

Angelina Jolie najpierw szokowała, teraz ratuje życie

Strach przed bólem gorszy niż ból

Strach przed bólem gorszy niż ból

6 badań, dzięki którym diagnozujemy nowotwory

Nie odkrywaj swojej pasji – stwórz ją

Zdenerwowany? Zjedz coś

Fitness na zdrowe jelita

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Pies kontra upał. Jak pomóc zwierzakowi?

10 ekokosmetyków idealnych na lato

10 rzeczy, które czyścisz źle, za rzadko lub wcale

Mamo, mam coś w oku!