Przejdź do treści

Nawet kran może być eko

Nawet kran może być eko
Główna zaleta kranów Oras to eko-oszczędność. Zdjęcie: Oras.
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Meghan Markle jest w ciąży. Poinformował Pałac Kensington
Marta Frej dla Hello Zdrowie!
smutna kobieta
Czy kobiecy gniew może być zdrowy?
trójka niemowlaków na łóżku
Mama trojaczek zawiedziona swoim poporodowym brzuchem
Marihuana
Medyczna marihuana zalegalizowana w Wielkiej Brytanii

Najpierw pytanie konieczne, choć dość intymne… Oszczędzacie wodę w łazience i toalecie?

Nie chodzi oczywiście o to, żeby być jak Iza Miko (aktorka wszem i wobec deklarowała, że oszczędza naturę, siusiając pod prysznicem), ale problemu tysięcy hektolitrów wody bezsensownie wylewanej do kanału nie wolno ignorować.

Kiedy wody tracimy najwięcej? Chociażby przy goleniu i myciu zębów. Wystarczy, że woda będzie płynęła przez cały czas, gdy szczotkujecie zęby czy – w przypadku płci brzydkiej – mydlicie twarz. No tak, ale przecież za to płacimy – odezwą się na pewno głosy oburzonych „cotonieja”. Zgoda – płacicie. Co wcale nie znaczy, że automatycznie jesteście zwolnieni ze społecznej odpowiedzialności. W końcu żyjemy w wielkim stadzie, więc z tych drobnych litrów naprawdę szybko robi się całe jezioro. Jak temu zaradzić? Przyszłość w ujęciu łazienkowym kryje się w kranach sterowanych fotokomórką. Zdziwieni? Kran na fotokomórkę – choćby taki jak Oras Eterna – jest prostszy, zużywa o połowę mniej wody (działa tylko gdy przysuniemy dłonie do kranu). Bateria komunikuje przy tym kolorowymi światłami, ile powinien trwać prysznic. Mechanizm EcoLed pokazuje, że jest się eko (lampka błyska uspokajająco – na zielono) lub że właśnie wbijamy gwóźdź do trumny środowiska naturalnego (czerwona lampka to oczywisty sygnał, że zużyliśmy za dużo wody i że czas kończyć kąpiel).

Gadżet? Tak, ale sprytniejszy niż sądzicie. Z takim kranem nigdy nie zalejecie sąsiadów – urządzenie pozwala ustawić konkretną objętość wody wlewanej do wanny. Ile to kosztuje? Więcej niż markowa bateria bez elektroniki – 799-1650 zł. Sporo, ale to się powinno szybko zwrócić. W rachunkach. No i naturze można dać – mimo wszystko trochę oddechu.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Dizajn dla zmysłów

Sól z Islandii

Sól z Islandii

Zielone smoothie

Zielone smoothie

Dizajn na jesień

Dizajn na jesień

Marmolada dla oczu

Marmolada dla oczu

Dizajnerska iluzja

Dizajnerska iluzja

Ostatni piknik lata

Ostatni piknik lata

Must Have eko dizajnu

Must Have eko dizajnu

Rzecz dla miejskiego ogrodnika

Rzecz dla miejskiego ogrodnika

Meblowy azyl

Meblowy azyl

Panda i papier

Panda i papier

Własna piekarnia

Własna piekarnia