Przejdź do treści

Nie da się wygrać z cyklem dobowym nastolatka

Ilustracja: Izabela Dudzik | www.izadudzik.pl
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Amy Schumer w czerwonej sukience pozuje na ściance
Amy Schumer w szpitalu. Aktorka cierpi na ciążowe dolegliwości
kobieta, mężczyzna, czwórka dzieci
„Matczyna emerytura” później niż zakładano
Kobieta w aptece rozmawia z farmaceutą
Szczepienia w aptekach? Co na to krajowy konsultant?
Kobieta trzyma w ręku e-papierosa
E-papierosy mają szkodliwy wpływ na układ oddechowy
Anja Rubik na spotkaniu z mediami
Anja Rubik popiera akcję #ThisIsNotConsent

Cykl dobowy nastolatka jest przesunięty o dwie, trzy godziny „w górę”. To oznacza, że pobudka o szóstej oznacza dla niego to, co dla dorosłego wstanie między trzecią i czwartą. Trudno się dziwić, że późniejsze pobudki doskonale wpływają na ich naukę oraz zachowanie.

A także – ostatnie, ale przecież nie najmniej ważne – samopoczucie oraz zdrowie psychiczne.

– Pytaniem, które powinienem ci zadać, jeżeli jesteś dorosły, jest takie: czy gdybyś był dzień po dniu budzony codziennie o 3.15 nad ranem, mógłbyś się skoncentrować i czegokolwiek nauczyć? Byłbyś w radosnym nastroju? Byłoby ci łatwo utrzymywać dobre relacje ze współpracownikami, a także zachowywać się z klasą, zrozumieniem, szacunkiem i ogładą? Oczywiście, że nie – napisał prof. Matthew Walker w doskonałej książce „Why we Sleep”, którą zaczytują się Anglosasi.

Znany profesor z Berkeley wymienia w niej problemy, które w oparciu o badania da się powiązać z zaburzaniem rytmu dobowego nastolatków. Lista jest imponująca. Są na niej: wagary, problemy z zachowaniem oraz psychologiczne, agresja i znęcanie się nad innymi uczniami, a nawet nadużywanie alkoholu i sięganie po narkotyki. Łatwo to wytłumaczyć, bo od dawna wiadomo, że chroniczne niedosypianie ogranicza naszą zdolność opierania się impulsom i zachciankom. Objawy są bliźniacze z tym, co od pewnego czasu nazywamy ADHD. Walker twierdzi, że jest to jeden z powodów diagnozowanej epidemii tej przypadłości. Przy czym zmiany najłatwiej jest zaobserwować wtedy, kiedy przesuwamy godziny rozpoczęcia lekcji na późniejsze. Obecne są zdaniem Walkera nieludzkie i ich przesuwanie to świetny eksperyment, z którego trzeba się uczyć.

Takich przeprowadzono już całkiem sporo, ponieważ coraz więcej amerykańskich szkół decyduje się posłuchać psychologów oraz lekarzy i lekcje rozpoczynać później. Jedną z pierwszych była placówka znajdująca się w Edinie w stanie Minnesota. Tam godzinę, o której nastolatkowie mieli się meldować na lekcjach, zmieniono kilka lat temu z 7.25 na 8.30. Efektem było wydłużenie ich średniego czasu snu o 43 minuty, ale nie tylko to. W rok po wprowadzeniu zmiany coś fenomenalnego zaobserwowano w wynikach testów przeprowadzanych pod koniec roku. Wynik sprawdzających kompetencje językowe skoczył z 605 na 761, matematyczne – z 683 na 739.

Podobne obserwacje powtórzono później wiele razy. Także w innych krajach. Dodatkową premią, o której warto wspomnieć, było to, że skracało się okienko, w którym nastolatki najczęściej wpadają w kłopoty – kiedy skończyły lekcje, a rodzice jeszcze nie wrócili do domu. Dało się to zauważyć.

Co ciekawe, ilość snu z wynikami w nauce, a także ilorazem inteligencji, powiązano nawet u bliźniaków. Zrobił to dr Ronald Wilson z Louisville, który przez lata zbierał informacje o parach takiego rodzeństwa. Okazało się, że ten bliźniak, który dłużej sypiał, jako 10-latek zwykle lepiej czytał, znał więcej słów, miał wyższy iloraz inteligencji oraz lepsze wyniki w nauce. Podobną prawidłowość, choć już nie u bliźniaków, zauważono także w badaniach prowadzonych w Japonii oraz w Europie. Dzieci, które wyrastały na bardziej inteligentnych dorosłych, lepiej i dłużej sypiały.

Okazuje się więc, że wbrew powtarzanemu przez dekady i przez to dobrze ugruntowanemu przekonaniu, że cykl dobowy trzeba wytrenować, a kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje, walki z cyklem dobowym nastolatka nie tylko nie da się wygrać – lepiej jej w ogóle nie podejmować. Walcząc, można bowiem wyrządzić więcej szkód niż pożytku. Ten ostatni najprędzej przyniesie poddanie się walkowerem. Czego niestety wciąż nie uznaje nas system edukacyjny, który lekcje lubi rozpoczynać o… siódmej.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Aktywność mózgu wzrasta, gdy odpoczywasz

Czego nie jeść, by mieć dobry seks?

Czego nie jeść, by mieć dobry seks?

Depresja facebookowa

Depresja facebookowa

Poradniki dla rodziców unieszczęśliwiają

5 powodów, dla których warto być pesymistą

Dlaczego diety nie działają? – 5 psychologicznych powodów

Pięć pytań o sen

2 minuty do szczęścia

Małe księżniczki i mali naukowcy

Wpływ różnicy wieku na związek

Nie rób dziś tego, co możesz zrobić jutro

Czy warto biegać w smogu?

Czy warto biegać w smogu?