Przejdź do treści

O co prosi twoje ciało?

O co prosi twoje ciało?
Ilustracja: Martyna Wójcik-Śmierska | www.facebook.com/martynawojciksmierska
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Stringi na schodach przed sądem w Cork (Irlandia)
Irlandzkie kobiety publikują zdjęcia swojej bielizny. To protestu wobec obwiniania ofiar gwałtu
dachy domów z kominami, z których leci dym
Smog. W większości polskich gmin nadal bezkarnie spala się śmieci
Modelki Victoria's Secret
Jan Singer, dyrektor generalna, opuszcza Victoria’s Secret
Cytologia – zwróć uwagę na to, czym masz pobierany materiał
płaczące dziecko
Zimne powietrze na obrzęk krtani. 31-letnia matka uratowała swoje dziecko za pomocą zamrażarki

Zewsząd słyszymy, że mamy być coraz lepsi, szybsi, piękniejsi, młodsi, szczuplejsi, sprawniejsi i nie wiadomo jeszcze jacy. Wobec tych oczekiwań stajemy się dla siebie coraz bardziej wymagający, surowi i krytyczni.

Zamiast podarować sobie troskę, łagodność i prawdziwą akceptację dla potrzeb ciała i umysłu, staramy się doskoczyć do ciągle podwyższanej poprzeczki. Gonimy przed siebie na oślep, zmęczeni, z wywieszonym językiem, ale zamiast zatrzymać się i odpocząć, dokręcamy śrubę jeszcze mocniej. Zgłaszamy się do kolejnego projektu, przyjmujemy następne zlecenie, bieg na 10 km już nam nie wystarcza, bierzemy się za maraton, relaksująca joga to dobre dla emerytów, my dajemy czadu na wyciskającej wszystkie poty metodzie Bikram. Wszystko w porządku, do czasu, aż pojawi się zadyszka, która dla każdego może oznaczać co innego: brak energii, przewlekłe zmęczenie, problemy ze zdrowiem, bóle kręgosłupa, migreny, kłopoty w relacjach, stany depresyjne etc.

Zadyszki można jednak uniknąć. Nie chcę nikogo namawiać do odpuszczania sobie, tu łatwo popaść w lenistwo, ale wystarczy, że nauczamy się dawać sobie przyzwolenie na odpoczynek. W czasach, gdy panuje kult działania, zdobywania, osiągania to prawdopodobnie dla wielu z nas duże wyzwanie i prawdziwa sztuka.

Bardzo dobrze zapamiętałam sesję ashtangi jogi sprzed wielu lat, gdy byłam jeszcze początkującą joginką. Do studia przywlokłam się ostatkiem sił, ale z nadzieją, że intensywna, wymagająca praktyka postawi mnie na nogi. Jednak po kilku pierwszych powitaniach słońca poczułam, że nie dam rady zrobić więcej. Wściekła na siebie i zawstydzona własną słabością, zaczęłam zwijać matę, szykując się do wyjścia. I wtedy dostałam jedną z lepszych lekcji jogi. Podeszła do mnie nauczycielka i zapytała, co się ze mną dzieje. Odpowiedziałam, że jestem wykończona, nie mam siły na praktykę, idę do domu. Ona na to powiedziała: – „to nie jest dobry pomysł, zostań i… połóż się w Savasanie. Kompletnie mnie zaskoczyła, nie wypadało odmówić, choć przez głowę przeszła mi myśl, że nie po to tu przyszłam, żeby nic nie robić. Położyłam sie niechętnie w pozycji trupa i leżałam tak chyba godzinę, oddychając spokojnie i odpoczywając. Po sesji czułam się wspaniale. To było dla mnie odkrywcze, po pierwsze, że tak można, że można nie katować się praktyką, kiedy ciało nie daje rady, tylko zwyczajnie odpocząć.

I do tego właśnie zachęcam – wsłuchuj się w potrzeby swojego ciała i regularnie funduj sobie pozycję trupa, gdyż paradoksalnie to właśnie ona najbardziej Cię wzmocni i doda sił. Jak się za to zabrać? Tutaj znajdziesz wskazówki.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Weekendowy detoks sokowy

Weekendowy detoks sokowy

Czy to coś poważnego?

Ashtanga da ci kopa!

Nie daj się zmęczeniu

7 skutecznych sposobów, jak pozbyć się zmęczenia

Zespół przewlekłego zmęczenia – jak go rozpoznać?

5 zmian w diecie dla ciągle zmęczonych

Joga hormonalna – sposób na równowagę

6 chorób, których objawem jest zmęczenie

6 sposobów na odzyskanie energii po pracy

Fibromialgia – kiedy boli cię wszystko

Skąd to ciągłe zmęczenie?

Joga na dobranoc

Joga na dobranoc