Przejdź do treści

O tym, jak telewizja niszczy zdrowie i mózg

O tym, jak telewizja niszczy zdrowie i mózg
Ilustracja: Ola Woldańska-Płocińska | www.olaplocinska.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
5 ćwiczeń na wzmocnienie kręgosłupa
Twój kręgosłup potrzebuje wsparcia? Oto kilka ćwiczeń, które go wzmocnią
karmienie piersią
Urządzenie do karmienia piersią dla ojców. To nowatorska koncepcja japońskiej firmy
Kobiety na zajęciach fitness
Kiedy zajęcia fitness mogą być niebezpieczne? O tym, jaki trening będzie najlepszy na start, pozmawialiśmy z fizjoterapeutką i trenerem personalnym
Dlaczego przeziębiamy się od klimatyzacji?
Dlaczego przeziębiamy się od klimatyzacji?
Gosia Włodarczyk
„Presja, by jak najszybciej wrócić do formy, jest dla kobiet krzywdząca. Ciału trzeba dać czas na regenerację”. Rozmawiamy z fizjoterapeutką Gosią Włodarczyk

Najpopularniejszą rozrywką Polaków jest oglądanie telewizji. Statystyczny Kowalski spędza przed telewizorem 4 godz., 29 min. i 14 sekund dziennie. Ten czas niszczy mu zdrowie oraz mózg na pięć sposobów.

Po pierwsze taki Kowalski tyje. Mężczyźni oglądający telewizję średnio przez ponad trzy godzinny dziennie są dwa razy częściej otyli niż ci, którzy spędzają na tym mniej niż godzinę każdego dnia. U kobiet jest zresztą bardzo podobnie – każde kolejne 2 godz. spędzane codziennie przed telewizorem to o 23 proc. większe ryzyko bycia otyłym. Proporcjonalnie do czasu spędzanego przed telewizorem wzrasta też poziom złego cholesterolu. Jeszcze ciekawiej jest u dzieci, bo tam efekt jest długotrwały i liczba godzin spędzanych przed telewizorem, kiedy jest się kilkulatkiem, pozwala z niezłą trafnością przewidzieć ryzyko bycia otyłym w dorosłym życiu.

Po drugie taki Kowalski jest narażony na wystąpienie cukrzycy typu II. Zupełnie niedawno para badaczy z Harvardzkiej Szkoły Zdrowia publicznego przeprowadziła potężną analizę (tzw. metaanalizę) wyników różnych badań dotyczących zależności pomiędzy czasem spędzanym przed telewizorem, a ryzykiem wystąpienia kilku poważnych schorzeń. Jednym z nich była cukrzyca. Harvardczycy Frank Hu oraz Anders Grøntved ustalili, że każde dwie godziny spędzane każdego dnia przed telewizorem zwiększają ryzyko zachorowania na cukrzycę o 20 proc.

Po trzecie – to także ustalenia Hu i Grøntveda – taki Kowalski bardzo często choruje na serce. Każde dodatkowe dwie godziny spędzane codziennie przed telewizorem, zwiększają ryzyko wystąpienia chorób tego organu o 15 proc. Jak łatwo policzyć, statystyczny Polak jest więc na nie narażony o ponad 1/3 bardziej niż ten, który nad siedzenie na kanapie przedkłada aktywne formy wypoczynku. Po zsumowaniu wszystkich wyników para badaczy wyliczyła, że każde trzy godziny dziennie spędzane na kanapie przed TV zwiększają ryzyko przedwczesnej śmierci o 13 proc. 

A to jeszcze nie wszystko, bo…

Po czwarte taki Kowalski zaczyna mieć problemy z utrzymaniem koncentracji. Badania z Uniwersytetu Iowa pokazują, że u uczniów i studentów, którzy telewizję oglądają przez średnio ponad dwie godziny dziennie, ponad dwa razy częściej są diagnozowane problemy z uważnością. Co gorsza te efekty utrzymują się w dorosłym życiu (m.in. dlatego przeciętny okres, przez jaki jesteśmy w stanie utrzymać uwagę, zmniejszył się od 2000 roku o 30 proc.) i dotyczą nie tylko ryzyka bycia nadaktywnym oraz roztrzepanym, ale zwiększają także ryzyko wystąpienia depresji. Wynika to najpewniej z tego, że bezmyślne gapienie się w telewizor przebudowuje nasz mózg. I robi to w sposób odwrotny do tego, jakiego byśmy sobie życzyli, ponieważ…

…po piąte takiemu Kowalskiemu z mózgu robi się zwyczajna sieczka. Powoli, ale jednak. Telewizja to medium, które jest nastawione na wzbudzanie emocji, a nie myślenia. A ludzki mózg jest plastyczny i jeżeli jest stale wystawiany na bodźce, to zmienia się w narzucanym przez nie kierunku. W tym wypadku rozwijają się przede wszystkim jego najstarsze, tzw. „gadzie”, bo powstałe na początku ewolucji gatunku, części, które odpowiadają za emocje. Jednocześnie osłabiają się te nowsze, którym zawdzięczamy m.in. zdolność krytycznego myślenia. Efektem jest to, że nadużywanie telewizji można powiązać ze spadkiem ilorazu inteligencji, zdolności rozwiązywania problemów, kreatywności i panowania nad emocjami. Mózg zmienia się w sieczkę. 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Polecamy

„Dbajmy o siebie całościowo. To jest najważniejsze. Maseczka na twarz nie wystarczy.” Ciało i zdrowo – warsztaty dla dziewczyn, które chcą dobrze i zdrowo żyć!

Barbara Falenta z książką "Mamy dla Mamy"

„Nie musisz gotować trzydaniowych obiadów, ani chodzić po domu w sukience i w szpilkach”. Barbara Falenta o macierzyństwie z dystansem i książce „Mamy dla Mamy”

„Nie kąp dziecka codziennie, bo będzie miało za cienką skórę”, „Nie obcinaj mu włosów, bo szybko wyłysieje”. Jak młode mamy powinny reagować na takie porady, wyjaśnia socjolożka

„Jak to możliwe, że nie mam rąk i nogi, a mam chłopaka i pracę, kiedy ona jest zdrowa i ładna, a tego nie ma” – mówi w rozmowie z Hello Zdrowie Aldona Plewińska, modelka inna niż wszystkie

Zainteresują cię również:

Alkohol wytrąca bakterie z równowagi

Aktywność mózgu wzrasta, gdy odpoczywasz

Depresja facebookowa

Depresja facebookowa

Poradniki dla rodziców unieszczęśliwiają

5 powodów, dla których warto być pesymistą

Dlaczego diety nie działają? – 5 psychologicznych powodów

Pięć pytań o sen

Siedem sygnałów demencji, których nie wolno zignorować

Nie da się wygrać z cyklem dobowym nastolatka

2 minuty do szczęścia

Małe księżniczki i mali naukowcy

Wpływ różnicy wieku na związek

Nie rób dziś tego, co możesz zrobić jutro

Czy genialne dziecko będzie genialnym dorosłym?

Czy genialne dziecko będzie genialnym dorosłym?

Czy warto biegać w smogu?

Czy warto biegać w smogu?

Dlaczego warto iść na masaż?

Dlaczego warto iść na masaż?

Dystans uszczęśliwia rodzica

Samotność fizycznie zmienia mózg

Prekrastynacja: pracować trzeba mądrze, a nie dużo

Antybiotyki a otyłość dzieci

Dlaczego duńskie dzieci płaczą najmniej? Zasługa hygge?

Mężczyźni też mają baby blues

Dlaczego dzieci już nie kąpie się codziennie?

Pies i kot na zdrowie dziecka