Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Rodzaj męski

Odłącz dziecko od sieci

Odłącz dziecko od sieci
Ilustracja: Izabela Dudzik | www.izadudzik.pl
Podobno aż 83 proc. polskich 10-latków ma swój telefon komórkowy. To więcej niż w Wielkiej Brytanii, Niemczech lub Stanach Zjednoczonych. Tymczasem nadużywanie „komórki” w młodym wieku ma konsekwencje. Przeczytajcie, dlaczego od czasu do czasu trzeba odłączyć dziecko od sieci.

Sherry Turkle to znana amerykańska psycholożka, która zajmuje się przede wszystkim wpływem nowych technologii na nasze relacje i kondycję psychiczną. W czasach początków internetu była optymistką lub nawet hurraoptymistką, która twierdziła, że łatwiejsza komunikacja oznacza więcej relacji z ludźmi, a te nam służą. Dziś przeszła na drugą stronę barykady i mówi, że kontaktów jest tak wiele, że są zupełnie pozbawione treści. A jednocześnie wypierają te, które powinny być ważne.

Nie pozostaje to bez konsekwencji. Także dla najmłodszych. Kiedy Amerykanie próbowali policzyć, ile czasu dzieci i młodzież (wiek badanych to od ośmiu do 18 lat) spędza przed różnymi – telewizyjnymi, komputerowymi i telefonicznymi - ekranami, okazało się, że jest to przeciętnie 7,5 godziny dziennie przez siedem dni w tygodniu. Komunikację twarzą w twarz coraz częściej zastępuje komunikacja tekstowa, a wszystkie te lol-e, lajki i „ha ha”, to relacje pośrednie, udawane. 

Efektem jest to, że dzieci i młodzież tracą zdolność do prawdziwej empatii. Kiedy w 2010 roku zespół badaczy z University of Michigan, który pracował pod kierunkiem psycholożki Sary Konrath, przeanalizował wyniki kilkudziesięciu jej badań przeprowadzonych w 30-letnim okresie,  ustalił, że ta spadła w tym czasie o 40 proc. Choć, by być dokładnym, to spadła przede wszystkim po 2000 roku. Nietrudno więc wskazać winnego: to internet oraz smartfony.

Nietrudno też potwierdzić, że tak jest. Wystarczy odwrócić sytuację, zabrać dzieciom komórki i sprawdzić, co się stanie. Zrobiła to psycholożka z UCLA Yalda T. Uhls. Swoje badania przeprowadziła na uczestnikach obozu, podczas którego młodzież nie mogła korzystać z telefonów komórkowych. Przed rozpoczęciem obozu przetestowano, jak z rozpoznawaniem emocji radzi sobie nieco ponad 50 dzieci, które jadą na obóz, i podobna liczba uczniów tej samej szkoły, którzy zostawali w normalnym rytmie życia i wiele godzin dziennie spędzali, korzystając z sieci. 

Testy powtórzono po pięciu dniach. Wynik był taki, że w grupie, której odebrano komórki, znacząco poprawiła się empatia mierzona zdolnością rozpoznawania i odczytywania emocji z ludzkich twarzy. Takie rezultaty przyniosły też inne podobne badania, a o ich wytłumaczenie jest wyjątkowo łatwo. Rzecz nawet nie w tym – przekonuje m.in. Sherry Turkle w swojej najnowszej książce pt. „Reclaiming Conversation: The Power of Talk in Digital Age” - że dzieci przestały korzystać z internetu, co w tym, że dzięki podniesieniu nosa znad komórki zaczęły normalnie rozmawiać.

A bez normalnej rozmowy nie ma normalnego rozwoju. Szczególnie emocjonalnego.

Dlatego, drogi Tato i droga Mamo, odepnijcie raz na jakiś czas swoje dziecko od sieci. Warto. Tym bardziej że, jak widać ze statystyk, lekko z nią przeginają.

 

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Polecane artykuły

Czas ekranowy

Agnieszka Radziszowska

Najpopularniejsze na blogu