Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

Ognisko w plecaku

Ognisko w plecaku
Ta nowoczesna kuchenka jest lekka i ma niewielkie rozmiary. Zdjęcie: Biolite Campstove

Kolejny gadżet z cyklu „chodzę na długie wycieczki i nie lubię nosić zbyt dużo”. Kuchenka turystyczna Biolite Campstove służy do gotowania – w kilka minut da się (tak przynajmniej twierdzi producent) ugotować czajnik wody na herbatę. I co w tym nowego? Dla tych, którzy używali spirytusowych kocherów to przecież żadna nowość! Cóż, Biolite Campstove wykorzystuje całkiem inną filozofię. Nie ma spirytusu, gazu, pastylek paliwowych. Wystarczy kilka gałązek, drewniane wióry, papier, szyszki – wszystko, co jest suche i co może się zapalić. Paliwo trzeba umieścić w specjalnej komorze, a następnie rozpalić jak rozpala się ogniska. I tu zaczyna się technologia.

O ile w ognisku temperatury nie da się kontrolować, o tyle Biolite Campstove ma wewnętrzny elektryczny, akumulatorowy wentylator. Jedno naciśnięcie guzika sprawia, że komorę zaczyna owiewać strumień powietrza – im jest większy, tym temperatura kuchenki rośnie. Mało tego. Moduł „elektryczny” zawiera również termogenerator, który zamienia ciepło w energię. Innymi słowy rozpalona kuchenka wytwarza prąd, którym można – poprzez gniazdo USB -  naładować aparat fotograficzny lub iPhone'a. Dwadzieścia minut pracy Biolite Campstove starcza, żeby dało się rozmawiać przez okrągłą godzinę! Kuchenka ma rozmiar dużego bidonu, waży zaledwie kilogram i kosztuje - w sieci - 130 dolarów USA.

Do gotowania i do… ładowania baterii. Zdjęcie: Biolite Campstove.

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Najpopularniejsze na blogu

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita

Rower dwuśladowy

Rafał Jemielita

Powiązane artykuły

Namiot Cambium do noclegów na drzewie

Od dziecka każdy chciał mieć domek na drzewie. Schronienia własnej roboty nie były niestety najczęściej...
Od dziecka każdy chciał mieć domek na drzewie. Schronienia własnej roboty nie były niestety najczęściej ani zbyt trwałe, ani tym bardziej bezpieczne. Na szczęście dzisiaj nie musisz już ograniczać się do konstrukcji z uschniętych patyków. Bez pracy i wysiłku możesz wreszcie po prostu zakupić swój prywatny domko-namiot i zawiesić...

Do spania i do noszenia: Bivanorak

Podróżując po niezamieszkanych przez ludzi terenach, możesz nie tylko być praktyczny, ale również stylowo...
Podróżując po niezamieszkanych przez ludzi terenach, możesz nie tylko być praktyczny, ale również stylowo wyglądać. Bivanoraku, czyli namioto-śpiworu zakładanego jak kurtkę, pozazdrości Ci każdy szanujący się podróżnik.

Faraday? Pedałowanie bez wysiłku!

Jeśli z jednej strony chciałbyś zacząć więcej jeździć na rowerze, a z drugiej nie lubisz się zbytnio...
Jeśli z jednej strony chciałbyś zacząć więcej jeździć na rowerze, a z drugiej nie lubisz się zbytnio przemęczać, nie musisz załamywać rąk. Okazuje się, że istnieje rozwiązanie twojego problemu.

Hipster i jego plecak

Ykra to budapesztańska marka plecaków, której nie powstydziłby się szanujący się hipster warszawski....
Ykra to budapesztańska marka plecaków, której nie powstydziłby się szanujący się hipster warszawski. Aga Prus – polska projektantka szytych na miarę butów – ma jednak dla nich lokalną odpowiedź.