Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Z czym do dzieci

Okiełznać dziecięcą złość

Okiełznać dziecięcą złość
Zdjęcie: shutterstock

Zaprawieni w bojach rodzice mawiają, że dziecięcy bunt zaczyna się w wieku kilkunastu miesięcy i trwa… do osiemnastki. W końcu ciągle jest się przeciwko czemu buntować. Jak samemu przetrwać ten czas i przy tym pomóc dzieciom zrozumieć miotające nimi emocje?

Kilkulatek to chodząca bomba zegarowa. Nigdy nie wiadomo, co podpali lont. Złoszczą się też starszaki i to bardzo potrzebny stan. Potrzebny, żeby nauczyć się, jak radzić sobie z emocjami, jak je zrozumieć i rozładowywać w sposób bezpieczny dla siebie i otoczenia. Zamiast krzyczeć albo bezradnie rozkładać ręce, możesz pomóc dziecku nad złością zapanować. Jak? Oto siedem kroków do sukcesu.

1. Pozwól dziecku na złość. Nawet dorosły czasem potrzebuje walnąć pięścią w stół, a gdyby nie świadomość tego, co wypada, chętnie cisnąłby czymś ciężkim o ścianę, prawda? Gniew, jak każde uczucie, jest normalny, ważny i jest po coś. Nie chodzi o to, żeby nie dopuszczać do sytuacji, które go powodują i w ogóle go wyeliminować, ale żeby go zrozumieć i oswoić.

2. Działaj według planu, a o zmianach uprzedzaj. Konsekwencja to słowo klucz do wielu problemów wychowawczych. Dzieci, zwłaszcza małe, uwielbiają rutynę. Powtarzalny ciąg wydarzeń zapewnia im poczucie bezpieczeństwa, dlatego nawet nieznaczne przesunięcia wprawiają je w złość. Zmiana planów? Daj znać wcześniej, nikt nie lubi być zaskakiwany.

3. Nie zaszkodzi się dokształcić. Na poradniki rzucamy się zazwyczaj, gdy nerwy puszczają, wszystkie stare rozwiązania zawodzą i genialny sposób na opanowanie sytuacji potrzebny jest „na już”. Czytaj, ale w okresie względnego spokoju – i ty, i dziecko skorzystacie bardziej. Poradników w księgarniach jest zatrzęsienie… Moim zdaniem warto zajrzeć np. do „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały - jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły” Adele Faber i Elaine Mazlish.

4. Urządźcie pojedynek na miny. Każdy sposób na okiełznanie emocji jest dobry, a najlepsza jest zabawa. Kilkulatek jest w stanie wyrazem twarzy pokazać uczucia, o jakie go nikt nie podejrzewał. Czarno na białym widać, że pomiędzy skrajnymi emocjami (wściekły - szczęśliwy) jest cała masa szarości.

5. Dawaj dobry przykład. Uczucie, gdy we własnym dziecku widzisz swoje najgorsze cechy, nie należy do najmilszych i na długo zapada w pamięć. Mali ludzie uczą się przez naśladowanie. Następnym razem, gdy zgubisz komórkę, zamiast przeklinać, weź trzy głębokie oddechy i poproś o pomoc w poszukiwaniach. Trudne, ale skuteczne.

6. Gdy dziecko wpadnie w furię, spróbuj empatycznie opisać jego uczucia. To już wyzwanie z puli „master”, ale tak właśnie radzą zachowywać się psychologowie. Zejdź do poziomu dziecka (także fizycznie, aby nie patrzeć na nie z góry), powiedz „widzę, że nie podoba ci się, że…”, „to trudne, gdy…”. Pokaż dobre chęci. Happy end nie będzie łatwy do osiągnięcia, ale trening czyni mistrza.

7. Wspieraj! „Karnego jeżyka”, gdzie niesforne dziecko miało w odosobnieniu przemyśleć swoje zachowanie, zastępuje teraz miejsce, owszem, na opanowanie emocji, ale nie za karę i nie w pojedynkę. Nie zostawiaj kilkulatka samego - odsyłając do kąta albo do pokoju - licząc na to, że nie tylko nad sobą zapanuje, ale i czegoś się nauczy. To tak nie działa. Duży służy wsparciem małemu. Przepracować problem, to znaleźć rozwiązanie, ale też zrozumieć, dlaczego się pojawił i co pomogło dziecku się uspokoić. 


Tagi: dziecko, złość

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Najpopularniejsze na blogu

Śniadanie, które szkodzi

Agnieszka Radziszowska

Dziewczynka czy chłopczyk?

Agnieszka Radziszowska

Powiązane artykuły

Atak złości? Opanuj się w 5 krokach

Ktoś znowu zajechał ci drogę, wyprowadził cię z równowagi twój szef… Czasami wystarczy iskra, żeby doszło...
Ktoś znowu zajechał ci drogę, wyprowadził cię z równowagi twój szef… Czasami wystarczy iskra, żeby doszło do wybuchu. Jak zapanować nad emocjami? Plan zakłada 5 kroków – przejdź je i… nie wkurzaj się tak!

Co dzieci jedzą w szkole?

Zaglądamy do szkolnych kantyn w różnych krajach. Okazuje się, że nasze polskie szkolne obiady prezentują...
Zaglądamy do szkolnych kantyn w różnych krajach. Okazuje się, że nasze polskie szkolne obiady prezentują się całkiem dobrze, choć nadal są i takie kraje, z których warto brać przykład.

Są sposoby na nieśmiałość

Szkoła, zajęcia w klubie, zbiorowy wyjazd na wakacje. Bywają dzieciaki, które w takich sytuacjach czują...
Szkoła, zajęcia w klubie, zbiorowy wyjazd na wakacje. Bywają dzieciaki, które w takich sytuacjach czują się jak ryba w wodzie, ale niektórym nawiązywanie przyjaźni przychodzi z trudem. Jak pomóc nieśmiałemu dziecku dobrze poczuć się w grupie?

Nie chcę chodzić do szkoły!

Wrzesień minął, a kłopoty z powakacyjną aklimatyzacją wcale nie zniknęły? Oto jak odróżnić niegroźną...
Wrzesień minął, a kłopoty z powakacyjną aklimatyzacją wcale nie zniknęły? Oto jak odróżnić niegroźną niepewność od poważnego strachu i pomóc dzieciom poczuć się w klasie dobrze, pewnie i bezpiecznie.