Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

One Earth Designs: grill na słońce

One Earth Designs: grill na słońce
zdjęcie: www.oneearthdesigns.com
Wystarczy kwadransik i odrobina słonecznych promieni, żeby zacząć gotować obiad bez gazu, prądu, węgla czy dowolnego innego paliwa. Znalazłem coś, co brzmi zabawnie, ale działa i ma sens - grill na słońce. W dodatku to grill kempingowy!

Grill z One Earth Desings nazywa się SolSource, czyli w tłumaczeniu bezpośrednim – źródło słońca. Waży 20 kilogramów, a więc nie najmniej, ale za to do gotowania, smażenia czy (nomen omen) grillowania nie potrzeba niczego więcej niż... bezchmurne niebo i słońce. Grill mieści się do niedużej torby na ramię i jest składany. W parę minut (po prawdzie to w kwadrans; na początku trzeba na to przeznaczyć nawet pół godziny – konstrukcja wymaga pewnego przyzwyczajenia) ustawiamy stelaż ze stalowych rurek, na którym rozpinamy paraboliczny, błyszczący reflektor z metalizowanego tworzywa. Potem trzeba tylko wycelować w słońce, skupić promienie pod uchwytem na garnek i czekać. Energia, która drzemie w odległej, wiecznie rozpalonej gwieździe w zupełności wystarczy, żeby po kilku chwilach w garnku bulgotało aż miło. Gadżet sprytny, sprawdzony podczas ekspedycji himalajskich, łatwy do wyczyszczenia i przenoszenia, na całe życie (zaryzykuję takie stwierdzenie). No, samo zdrowie – mówiąc wprost. Ile to kosztuje? W One Earth Designs twierdzą, że już wkrótce taka kuchenka będzie do kupienia za mniej więcej 400 amerykańskich dolarów. Niemało, ale potem, przypominam, gotowanie – prócz wiktuałów – wychodzi za darmo.

PS. Nie wiem jak wy, ale ja w dzieciństwie zaczytywałem się książkami Juliusza Verne'a. Scenę z rozpalaniem ognia za pomocą soczewki zbudowanej z dwóch zegarkowych szkiełek mam wciąż przed oczami.I nie odparcie tamta historia z starej książki kojarzy mi się z kuchenką, którą dzisiaj wychwalam...

zdjęcie: www.oneearthdesigns.com

zdjęcie: www.oneearthdesigns.com





Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Najpopularniejsze na blogu

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Rower dwuśladowy

Rafał Jemielita

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita

Powiązane artykuły

Segregowanie śmieci – co musisz wiedzieć

Od 1 lipca część z nas ma obowiązek segregowania śmieci. Karton po mleku, opakowanie po oleju, płyta...
Od 1 lipca część z nas ma obowiązek segregowania śmieci. Karton po mleku, opakowanie po oleju, płyta CD – wiesz, gdzie je wyrzucić? Zorientowanie się w temacie ułatwi ci nasz krótki poradnik o prawidłowym segregowaniu odpadów.

Do spania i do noszenia: Bivanorak

Podróżując po niezamieszkanych przez ludzi terenach, możesz nie tylko być praktyczny, ale również stylowo...
Podróżując po niezamieszkanych przez ludzi terenach, możesz nie tylko być praktyczny, ale również stylowo wyglądać. Bivanoraku, czyli namioto-śpiworu zakładanego jak kurtkę, pozazdrości Ci każdy szanujący się podróżnik.

Grill i piwo – zdrowy duet

Grillowanie, jak wiadomo, nie jest całkiem zdrowym sposobem obróbki mięsa. Gdy tłuszcz skapuje na żar,...
Grillowanie, jak wiadomo, nie jest całkiem zdrowym sposobem obróbki mięsa. Gdy tłuszcz skapuje na żar, uwalniają się rakotwórcze związki, które osiadają na mięsie. Naukowcy główkowali i wymyślili remedium: marynata z piwa! Zbyt piękne, by mogło być prawdziwe?

Nubrella, czyli parasol można nosić na... głowie

Nubrella za parę miesięcy będzie jak znalazł, bo przecież u nas lubi padać...
Nubrella za parę miesięcy będzie jak znalazł, bo przecież u nas lubi padać...