Przejdź do treści

One Earth Designs: grill na słońce

One Earth Designs: grill na słońce
zdjęcie: www.oneearthdesigns.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Niepożądany odczyn poszczepienny. Jak często występuje?
Mama Kosmetolog o bliznowcu – czym się charakteryzuje i jak powstaje?
Joanna Horodyńska
Karolina Gilon i Joanna Horodyńska zachęcają do badań piersi
magda gessler
Magda Gessler ambasadorką kampanii „Diagnostyka Jajnika”
Keira Knightley
Keira Knightley zakazała swojej córce oglądania filmów Disneya

Wystarczy kwadransik i odrobina słonecznych promieni, żeby zacząć gotować obiad bez gazu, prądu, węgla czy dowolnego innego paliwa. Znalazłem coś, co brzmi zabawnie, ale działa i ma sens – grill na słońce. W dodatku to grill kempingowy!

Grill z One Earth Desings nazywa się SolSource, czyli w tłumaczeniu bezpośrednim – źródło słońca. Waży 20 kilogramów, a więc nie najmniej, ale za to do gotowania, smażenia czy (nomen omen) grillowania nie potrzeba niczego więcej niż… bezchmurne niebo i słońce. Grill mieści się do niedużej torby na ramię i jest składany. W parę minut (po prawdzie to w kwadrans; na początku trzeba na to przeznaczyć nawet pół godziny – konstrukcja wymaga pewnego przyzwyczajenia) ustawiamy stelaż ze stalowych rurek, na którym rozpinamy paraboliczny, błyszczący reflektor z metalizowanego tworzywa. Potem trzeba tylko wycelować w słońce, skupić promienie pod uchwytem na garnek i czekać. Energia, która drzemie w odległej, wiecznie rozpalonej gwieździe w zupełności wystarczy, żeby po kilku chwilach w garnku bulgotało aż miło. Gadżet sprytny, sprawdzony podczas ekspedycji himalajskich, łatwy do wyczyszczenia i przenoszenia, na całe życie (zaryzykuję takie stwierdzenie). No, samo zdrowie – mówiąc wprost. Ile to kosztuje? W One Earth Designs twierdzą, że już wkrótce taka kuchenka będzie do kupienia za mniej więcej 400 amerykańskich dolarów. Niemało, ale potem, przypominam, gotowanie – prócz wiktuałów – wychodzi za darmo.

PS. Nie wiem jak wy, ale ja w dzieciństwie zaczytywałem się książkami Juliusza Verne’a. Scenę z rozpalaniem ognia za pomocą soczewki zbudowanej z dwóch zegarkowych szkiełek mam wciąż przed oczami.I nie odparcie tamta historia z starej książki kojarzy mi się z kuchenką, którą dzisiaj wychwalam…

zdjęcie: www.oneearthdesigns.com

zdjęcie: www.oneearthdesigns.com

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

Kubek kawy

Kawa a jakość plemników. Okazuje się, że jest zależność!

Angelina Jolie najpierw szokowała, teraz ratuje życie

Strach przed bólem gorszy niż ból

Strach przed bólem gorszy niż ból

6 badań, dzięki którym diagnozujemy nowotwory

Nie odkrywaj swojej pasji – stwórz ją

Zdenerwowany? Zjedz coś

Fitness na zdrowe jelita

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Pies kontra upał. Jak pomóc zwierzakowi?

10 ekokosmetyków idealnych na lato

10 rzeczy, które czyścisz źle, za rzadko lub wcale

Mamo, mam coś w oku!