Przejdź do treści

Orgazm dziennie chroni prostatę

Orgazm dziennie chroni prostatę
Ilustracja: Ola Woldańska-Płocińska | www.slimaq.ovh.org
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kampania Fundacji Arena i Świat
Wspaniałe bohaterki w kampanii „Badaj się i żyj pełną piersią. Nie daj się rakowi”
Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!
Michał Lipa o dodatkowych kilogramach w ciąży. Ile może przytyć ciężarna?
Fryzjerka znalazła dziwną plamkę na jej głowie. Okazało się, że po 13 latach ma nawrót raka
szczepionka
Grypa – dlaczego się szczepimy?

Najnowsze dane pokazują, że rak prostaty grozi nawet 10 proc. z nas. Jednocześnie pojawia się coraz więcej dowodów na to, że w prosty i przyjemny sposób ryzyko da się zmniejszyć.

Znane sposoby są dwa i obydwa sprowadzają się do tego samego. Do orgazmu.

Nieco ponad pół roku temu badania prowadzone na University of Montreal przyniosły wyniki, które ukochali redaktorzy naukowych rubryk w prasie. Wiadomo, że nic nie sprzedaje tak jak seks. Trudno więc wymyślić nagłówek lepszy niż „Seks z co najmniej 21 kobietami zmniejsza ryzyko raka prostaty, odkryli akademicy.”, który zagościł w Daily Telegraph. Kanadyjczycy przepytali i przebadali 3200 mężczyzn i ustalili, że u tych, którzy przyznają się, że w życiu mieli więcej niż 20 partnerek seksualnych, ryzyko wystąpienia raka prostaty w najbardziej agresywnej formie jest o 19 proc. niższe niż u mających mniej niż 20 partnerek. 

Nie oznacza to jednak, że natychmiast trzeba się rzucać w wir miłosnych podbojów. Pytanie badawcze było nieprecyzyjne, więc i odpowiedź tylko w części prawdziwa. Marie-Elise Parent, która przewodziła badaniom, zapytana, czy to oznacza, że mężczyznom należy zalecać spanie z tak dużą liczbą kobiet, jak to tylko możliwe, odpowiedziała: „jeszcze nie jesteśmy w tym miejscu”. I tłumaczyła: „To możliwe, że posiadanie większej liczby partnerek seksualnych przynosi rezultat w postaci większej liczby ejakulacji, które mają ochronny wpływ na prostatę, co już poprzednio wielokrotnie zaobserwowano.” Jej przypuszczenia znalazły właśnie potwierdzenie. 

Rzecz tkwi nie tyle w liczbie partnerek, co w liczbie orgazmów, a to wprawdzie może, ale przecież nie musi, zależeć od siebie. Równie dobrze można przeżywać je rzadko z wieloma kobietami i często z jedną. 

Orgazmy mają szczególnie korzystnie działać w wypadku 40-latków. Harvardzka Szkoła Medycyny przez 18 lat obserwowała 32 tys. mężczyzn, spośród których na raka prostaty zachorowały aż 4 tys. Wniosków wyciągnięto sporo, ale jeden z najważniejszych dotyczył metody na to, by ryzyko zmniejszyć. Otóż okazało się, że jedną z najlepszych metod na ochronę własnego zdrowia było dbanie o właściwą liczbę orgazmów. Zwłaszcza u mężczyzn pomiędzy 40 i 49 rokiem życia. Jaka jest właściwa liczba orgazmów? U tych którzy doświadczali ich co najmniej 21 razy w miesiącu, choroba pojawiała się o… 22 proc. rzadziej. Dla porządku trzeba jeszcze raz podkreślić, że liczba partnerek i metoda „dochodzenia” nie miały znaczenia. Chodzi jedynie o częstotliwość. Różnica bierze się najprawdopodobniej z tego, że ejakulacje zmniejszają natężenie szkodliwych karcynogenów w płynie prostaty. 

Ważniejsze od przyczyny są jednak wnioski. Pierwszy brzmi tak: Czterdziestolatku! Zadbaj o własne zdrowie. Drugi tak: Partnerko czterdziestolatka! Zadbaj o jego zdrowie.

 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Depresja facebookowa

Depresja facebookowa

Poradniki dla rodziców unieszczęśliwiają

5 powodów, dla których warto być pesymistą

Dlaczego diety nie działają? – 5 psychologicznych powodów

Pięć pytań o sen

Nie da się wygrać z cyklem dobowym nastolatka

2 minuty do szczęścia

Małe księżniczki i mali naukowcy

Wpływ różnicy wieku na związek

Nie rób dziś tego, co możesz zrobić jutro

Dlaczego warto iść na masaż?

Dlaczego warto iść na masaż?

Dystans uszczęśliwia rodzica