Przejdź do treści

Orgazm dziennie chroni prostatę

Orgazm dziennie chroni prostatę
Ilustracja: Ola Woldańska-Płocińska | www.slimaq.ovh.org
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Wskaźniki śmiertelności z powodu nowotworów maleją. „Jesteśmy w stanie wyleczyć ok. 60 proc. przypadków” – mówi onkolog
Witaminy i mikroelementy: sprawdź, jak powinno się je łączyć. Niewiedza może być niebezpieczna
Przesilenie wiosenne zmęczenie
Przesilenie wiosenne to nie fanaberia, tylko realny problem. Psycholog wyjaśnia, jak sobie z nim radzić
szklanka wody
Filtrujesz wodę? Pijesz niegazowaną czy tą z bąbelkami? A może „kranówkę”? O rodzajach wód porozmawialiśmy z lekarzem Krzysztofem Lachowskim
akcja jestem, badam się
„Jestem, badam się” – akcja, która ma przypominać kobietom o badaniach profilaktycznych

Najnowsze dane pokazują, że rak prostaty grozi nawet 10 proc. z nas. Jednocześnie pojawia się coraz więcej dowodów na to, że w prosty i przyjemny sposób ryzyko da się zmniejszyć.

Znane sposoby są dwa i obydwa sprowadzają się do tego samego. Do orgazmu.

Nieco ponad pół roku temu badania prowadzone na University of Montreal przyniosły wyniki, które ukochali redaktorzy naukowych rubryk w prasie. Wiadomo, że nic nie sprzedaje tak jak seks. Trudno więc wymyślić nagłówek lepszy niż „Seks z co najmniej 21 kobietami zmniejsza ryzyko raka prostaty, odkryli akademicy.”, który zagościł w Daily Telegraph. Kanadyjczycy przepytali i przebadali 3200 mężczyzn i ustalili, że u tych, którzy przyznają się, że w życiu mieli więcej niż 20 partnerek seksualnych, ryzyko wystąpienia raka prostaty w najbardziej agresywnej formie jest o 19 proc. niższe niż u mających mniej niż 20 partnerek. 

Nie oznacza to jednak, że natychmiast trzeba się rzucać w wir miłosnych podbojów. Pytanie badawcze było nieprecyzyjne, więc i odpowiedź tylko w części prawdziwa. Marie-Elise Parent, która przewodziła badaniom, zapytana, czy to oznacza, że mężczyznom należy zalecać spanie z tak dużą liczbą kobiet, jak to tylko możliwe, odpowiedziała: „jeszcze nie jesteśmy w tym miejscu”. I tłumaczyła: „To możliwe, że posiadanie większej liczby partnerek seksualnych przynosi rezultat w postaci większej liczby ejakulacji, które mają ochronny wpływ na prostatę, co już poprzednio wielokrotnie zaobserwowano.” Jej przypuszczenia znalazły właśnie potwierdzenie. 

Rzecz tkwi nie tyle w liczbie partnerek, co w liczbie orgazmów, a to wprawdzie może, ale przecież nie musi, zależeć od siebie. Równie dobrze można przeżywać je rzadko z wieloma kobietami i często z jedną. 

Orgazmy mają szczególnie korzystnie działać w wypadku 40-latków. Harvardzka Szkoła Medycyny przez 18 lat obserwowała 32 tys. mężczyzn, spośród których na raka prostaty zachorowały aż 4 tys. Wniosków wyciągnięto sporo, ale jeden z najważniejszych dotyczył metody na to, by ryzyko zmniejszyć. Otóż okazało się, że jedną z najlepszych metod na ochronę własnego zdrowia było dbanie o właściwą liczbę orgazmów. Zwłaszcza u mężczyzn pomiędzy 40 i 49 rokiem życia. Jaka jest właściwa liczba orgazmów? U tych którzy doświadczali ich co najmniej 21 razy w miesiącu, choroba pojawiała się o… 22 proc. rzadziej. Dla porządku trzeba jeszcze raz podkreślić, że liczba partnerek i metoda „dochodzenia” nie miały znaczenia. Chodzi jedynie o częstotliwość. Różnica bierze się najprawdopodobniej z tego, że ejakulacje zmniejszają natężenie szkodliwych karcynogenów w płynie prostaty. 

Ważniejsze od przyczyny są jednak wnioski. Pierwszy brzmi tak: Czterdziestolatku! Zadbaj o własne zdrowie. Drugi tak: Partnerko czterdziestolatka! Zadbaj o jego zdrowie.

 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Polecamy

„Nie kąp dziecka codziennie, bo będzie miało za cienką skórę”, „Nie obcinaj mu włosów, bo szybko wyłysieje”. Jak młode mamy powinny reagować na takie porady, wyjaśnia socjolożka

„Jak to możliwe, że nie mam rąk i nogi, a mam chłopaka i pracę, kiedy ona jest zdrowa i ładna, a tego nie ma” – mówi w rozmowie z Hello Zdrowie Aldona Plewińska, modelka inna niż wszystkie

„Miednica to nasze kobiece centrum dowodzenia”. Mięśnie Kegla potrzebują treningu, fizjoterapeutka wyjaśnia jak to robić i w jaki sposób ciało nam się odwdzięczy

„Nie bójmy się negatywnych emocji, nie ukrywajmy ich, pokażmy dziecku, że one też są w porządku”. Psycholog Ewa Sękowska-Molga o depresji wśród dzieci

Zainteresują cię również:

Alkohol wytrąca bakterie z równowagi

Aktywność mózgu wzrasta, gdy odpoczywasz

Depresja facebookowa

Depresja facebookowa

Poradniki dla rodziców unieszczęśliwiają

5 powodów, dla których warto być pesymistą

Dlaczego diety nie działają? – 5 psychologicznych powodów

Pięć pytań o sen

Siedem sygnałów demencji, których nie wolno zignorować

Nie da się wygrać z cyklem dobowym nastolatka

2 minuty do szczęścia

Małe księżniczki i mali naukowcy

Wpływ różnicy wieku na związek

Nie rób dziś tego, co możesz zrobić jutro

Czy genialne dziecko będzie genialnym dorosłym?

Czy genialne dziecko będzie genialnym dorosłym?

Czy warto biegać w smogu?

Czy warto biegać w smogu?

Dlaczego warto iść na masaż?

Dlaczego warto iść na masaż?

Dystans uszczęśliwia rodzica

Samotność fizycznie zmienia mózg

Prekrastynacja: pracować trzeba mądrze, a nie dużo

Antybiotyki a otyłość dzieci

Dlaczego duńskie dzieci płaczą najmniej? Zasługa hygge?

Mężczyźni też mają baby blues

Dlaczego dzieci już nie kąpie się codziennie?

Pies i kot na zdrowie dziecka