Przejdź do treści

Paravelo: rower w przestworzach

Paravelo: rower w przestworzach
zdjęcie: www.xploreair.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Ewa Chodakowska
Ewa Chodakowska zachęca do badań piersi
Lizi Jackson-Barrett
Łysa Lizi Jackson-Barrett: Rok temu płakałam. Teraz czuję się świetnie
Masaż blizn. Mama Kosmetolog pokazuje jak go wykonywać prawidłowo
Zadbaj o własne piersi. Ruszyła kampania Fundacji Rak’n’Roll
doktor michał lipa przodem
Czy USG jest bezpieczne? Dr Michał Lipa uspokaja

Widziałem sporo szalonych projektów, ale Paravelo wywołuje u mnie uśmiech na twarzy. No bo jak się nie śmiać, gdy człowiek sobie wyobrazi… rower na niebie.

Paravelo to pojazd pionierski. W zasadzie mógłbym od razu napisać, że temu latającemu wehikułowi najbliżej do braci Wright, ale… No, właśnie. Paravelo to nie jest samolot lecz paralotnia z rowerowym podwoziem i silnikiem. Rower służy za źródło napędu do holowania przyczepki z silnikiem. Bez niego Paravelo raczej się w powietrze nie wzniesie. Trudno sobie wyobrazić, że na czymś takim ktoś wystartuje ze stromego zbocza (jak w zwyczaju mają spieszeni paralotniarze), bo rower trochę waży, nie jest specjalnie stabilny ani też tak skuteczny w przyspieszaniu jak nasze nogi. Paravelo sprawdzi się za to na polowych lądowiskach. Najpierw do nich wygodnie i zdrowo dopedałujemy, a później już tylko rozłożyć spadochron-skrzydło, odpalić silnik i można ruszać w siną dal. Najzabawniejsze, że rower użyty do budowy „maszyny latającej” to zwykły składak. Dlatego od razu wiadomo, że ten pomysł musi być angielski, bo to właśnie na Wyspach „folding bikes” są niezwykle popularne. Ludziska jeżdżą nimi po zakupy i dojeżdżają do pracy (i kompletnie im nie przeszkadza, że po drodze muszą najpierw wieźć dwa kółka pociągiem, a później jeszcze metrem – zdrowo myślący naród).
Rowerową paralotnię zbudowali John Foden i Yannick Read z Kingston-upon-Thames. Projektanci czują się potomkami brytyjskiej awiacji. Na swojej stronie napisali: -Pochodzimy z miejscowości, która ściśle wiąże się z lataniem. Wystarczą dwie minuty, żeby znaleźć się w fabryce Sopwith Aviation Company, gdzie wytwarzano myśliwce dla Royal Air Force już w pierwszej wojnie światowej”. Paravelo lata, ale kupić jej jeszcze nie można. Na razie Foden i Read szukają pieniędzy, żeby uruchomić seryjną produkcję. Zaczynają jak kiedyś bracia Wright. Trzymam za nich kciuki. Oby się udało…

zdjęcie: www.xploreair.com

zdjęcie: www.xploreair.com

zdjęcie: www.xploreair.com

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

Angelina Jolie najpierw szokowała, teraz ratuje życie

Strach przed bólem gorszy niż ból

Strach przed bólem gorszy niż ból

6 badań, dzięki którym diagnozujemy nowotwory

Nie odkrywaj swojej pasji – stwórz ją

Zdenerwowany? Zjedz coś

Fitness na zdrowe jelita

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Pies kontra upał. Jak pomóc zwierzakowi?

10 ekokosmetyków idealnych na lato

10 rzeczy, które czyścisz źle, za rzadko lub wcale

Mamo, mam coś w oku!

Tarta z pomidorami, ricottą i parmezanem