Przejdź do treści

Parki rozrywki: polecamy najlepsze

Parki rozrywki: polecamy najlepsze
Batowski Kompleks Turystyczny. Źródło: www.juraparkbaltow.pl
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
para leżąca w łóku, on ją całuje w czoło
Innowacyjne prezerwatywy zabezpieczą przed infekcjami
Agnieszka Hyży
Agnieszka Hyży: nie oszukujmy siebie i całego świata słodkimi historyjkami jak z reklamy o pięknym bobasku
Joanna Kurowska o żałobie i wsparciu terapeutycznym. „To żaden wstyd, gdy człowiek szuka pomocy”
Meghan Markle i książe Harry
Meghan Markle podróżuje samolotem. Nasz ekspert odpowiada, czy latanie jest bezpieczne dla ciąży?
Główny Inspektor Sanitarny: teorie przeciwników szczepień to szarlataneria

Wakacje to najlepszy czas na wycieczkę do parku rozrywki. Na kilka godzin, dzień albo cały weekend. Wystarczy określić kierunek, tematykę parku i nastawić się na dobrą zabawę. Jest w czym wybierać!

Dla amatorów dinozaurów

Na pierwszy ogień idą parki dinozaurów. Chyba nie ma dziecka, które nie miałoby zajawki na prehistoryczne gady, więc prędzej czy później i was to dopadnie. Dinoparków jest w Polsce pod dostatkiem – który wybrać? Jeśli macie alergię na gigantyczne figury świecące, kłapiące paszczami i plujące w przechodniów wodą (a i takie w naszych parkach są!), wart odwiedzenia będzie jeden z sieci juraparków: w Bałtowie, Krasiejowie lub Solcu Kujawskim. Tam część rozrywkowa nie przytłacza naukowej i odwrotnie. W Bałtowskim Kompleksie Turystycznym można spędzić cały dzień, a nawet dwa (na terenie parku są miejsca noclegowe, nie brakuje ich też w okolicy – spokojnie można więc zaplanować dłuższy wypad). To pierwszy w Polsce park tematyczny poświęcony dinozaurom, w dodatku potraktowany na poważnie. Rekonstrukcje ponad 100 dinozaurów i innych prehistorycznych stworzeń naturalnej wielkości (tych świętokrzyskich, których tropy odkryto właśnie w Bałtowie, i tych najbardziej znanych z całego świata) robią wrażenie. „Na poważnie” wcale nie znaczy „nudno” – modele powstały we współpracy z naukowcami, dzięki czemu są bardzo dokładne i zgodne z aktualnym stanem wiedzy. Chociaż nie grają ani nie trąbią, wyglądają imponująco. Dinozaury lądowe to mało? Jak wyglądało życie pod wodą, przekonacie się w Prehistorycznym Oceanarium. Uwaga! Najmłodsi mogą się porządnie przestraszyć. Oprócz ścieżki z dinozaurami Bałtów to też zwierzyniec z egzotycznymi gatunkami z różnych kontynentów, kino 5D, park rozrywki z karuzelami, kraina czarownic, kąpielisko, stadnina koni i spływ tratwami.

parki rozrywki

Park Nauki i Rozrywki w Krasiejowie. Źródło: www.juraparkkrasiejow.pl

W Krasiejowie (Park Nauki i Rozrywki) modeli dinozaurów jest jeszcze więcej, bo około 200, a w Pawilonie Paleontologicznym przez szklaną podłogę można oglądać pracujących na stanowisku badawczym naukowców, a także skamieniałości płazów i gadów. Na tym tle Dinopark w Solcu Kujawskim prezentuje się skromnie, ale ciągle się rozwija, więc pewnie kiedyś dogoni liderów w tej kategorii.

Dla zwierzolubów

Parki rozrywki: polecamy najlepsze

Leśny Park Niespodzianek w Ustroniu – pokazy lotów ptaków drapieżnych. Źródło: www.lesnypark.pl

Dinozaury dawno wymarły, ale dla wielu równie pociągające mogą być zupełnie współczesne zwierzęta leśne. Można pojechać w dzicz i liczyć na to, że drogę przebiegnie sarna albo chociaż zając, ale jeśli będziecie na Śląsku, warto wybrać się do Ustronia. Leśny Park Niespodzianek naprawdę zaskakuje. Jeśli nie macie przypadkiem wujka leśniczego, to okazji do zobaczenia jelenia czy dzika nie ma wiele. Skoro dla „miejskich” dzieci żbik wydaje się tak samo egzotyczny jak hipopotam, wizyta w parku będzie atrakcją porównywalną do tej w zoo. Albo spacer po zoo przebije, bo w Ustroniu zwierzęta nie siedzą w klatkach. Część z nich chodzi zupełnie wolno, niektóre odgrodzone są od turystów barierkami. W parku oprócz muflonów i danieli, saren i jenotów żyją też ptaki drapieżne, a pokazy ich lotów to niezapomniane przeżycie. Przygotowane dla najmłodszych plac zabaw i „bajkowa aleja” z ruchomymi figurkami znanymi z najpopularniejszych opowieści nie porywają, ale i nie muszą. Latające tuż nad głowami tresowane sokoły wystarczająco dbają o odpowiedni poziom adrenaliny. Świeże leśne powietrze i cień w upalne dni to doskonałe warunki na długi wakacyjny spacer. W weekendy bywa tłoczno!

Dla miłośników westernów

Parki rozrywki: polecamy najlepsze

Miasteczko westernowe Twinpigs. Źródło: www.facebook.com/miasteczkotwinpigszory

Jedni mają zajawkę na dinozaury, inni na kowbojskie klimaty. Gdzie ich szukać? A choćby w Żorach. Miasteczko westernowe o wdzięcznej nazwie Twinpigs ma aurę Dzikiego Zachodu! Są tu i pokazy rewolwerowców, i inscenizacja napadu na bank, i występy iluzjonistów. Można odwiedzić wioskę indiańską, nauczyć się strzelać z łuku, płukać złoto i doić krowę. Dla najmłodszych jest plac zabaw z karuzelami, ścianką wspinaczkową i ogromną zjeżdżalnią.

Jedyna w Polsce hodowla bizonów amerykańskich. Źródło: www.kurozweki.com

Ślady Dzikiego Zachodu znajdziecie też w kompleksie pałacowym w Kurozwękach w woj. świętokrzyskim. Oprócz zabytkowego pałacu (który z kowbojami nie ma wiele wspólnego) jest tu jedyna w Polsce hodowla bizonów amerykańskich. Ci, którzy wolą większy dystans, mogą oglądać zwierzęta z bezpiecznej odległości, zza ogrodzenia. Dla odważniejszych i ciekawskich jest „bizon safari” – przejazd przez pastwisko odkrytym wozem albo przejażdżka samochodem terenowym połączona z karmieniem stada. Bizona można też… skosztować. W postaci burgera, pasztetu albo kabanosa. „Jadłem bizona!” brzmi nieźle, prawda? Drugim flagowym produktem kompleksu jest kukurydza. Od końca lipca do października w polu, na którym rośnie, wycięty jest labirynt (każdego roku jest to inny, widoczny z lotu ptaka wzór – była już m.in. piłka futbolowa, podobizna Koziołka Matołka i wioska indiańska). Pokonanie go to poważne wyzwanie, bo myląc drogę, można się nieźle nachodzić. Pamiętajcie: żeby było trudniej (i bardziej ekscytująco), na terenie labiryntu nie działają telefony komórkowe, więc lepiej trzymać się w zwartej grupie. 

Rycerze, lokomotywy i latarnie morskie

Parki rozrywki: polecamy najlepsze

Park Ogrodzieniec – park miniatur modeli Szlaku Orlich Gniazd. Źródło: www.park-ogrodzieniec.pl

Jeśli nie kowboje, to może rycerze? Miłośnikom zamków z pewnością spodoba się Park Ogrodzieniec – kompleks rozrywkowy u podnóża ruin zamczyska na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Atrakcją jest już sam zamek, a tereny wokół niego zostały zagospodarowane tak sprytnie, że powinna się tam znaleźć rozrywka dla każdego. Park Miniatur to modele ze „Szlaku Orlich Gniazd” (warowni rozciągających się od Krakowa po Częstochowę) w skali 1:25 i naturalnej wielkości repliki maszyn oblężniczych. Jest też Park Doświadczeń Fizycznych, Dom Legend i Strachów, całoroczny tor saneczkowy, a dla najmłodszych – strefa rozrywki.

Park Kolejowy. Źródło: www.park-kolejowy.pl

Jeśli dotrzecie już na Jurę Krakowsko-Częstochowską, w pierwszym w Polsce Parku Kolejowym znajdziecie miniatury pociągów. Podróże po torach zawsze pociągały maluchy, większość dzieci też uwielbia wycieczki na dworce i oglądanie lokomotyw. W Parku będą mogły zobaczyć modele pociągów, podróżować przez tunele, przejechać się po mostach i wiaduktach. Park Kolejowy jest czynny od kwietnia do października.

Park miniatur latarni morskich. Źródło: www.niechorze.park-miniatur.com

Odpoczywając nad Bałtykiem, warto zobaczyć park miniatur latarni morskich w Niechorzu. Wystarczy godzina, aby obejrzeć modele wszystkich polskich latarni, od Krynicy Morskiej po Świnoujście. Modele pokaźnej wielkości, bo w skali 1:10, z zachowanymi wszystkimi detalami. Całe Wybrzeże w jednym miejscu! I to w pięknej scenerii: niedaleko plaży, w pobliżu oryginalnej latarni morskiej.

Sea Park – pokaz karmienia fok. Źródło: www.seapark.pl

Latarnie morskie w miniaturze obejrzycie też w Sea Parku Sarbsk. Park w Sarbsku (10 km od Łeby) to również okazja do poznania roślin i zwierząt morskich. Oprócz muzeum marynistycznego i zbioru makiet zwierząt zamieszkujących morza i oceany największą atrakcją – nie tylko dla dzieci – jest z pewnością fokarium i pokaz karmienia fok. Przed wizytą warto sprawdzić godziny karmienia w internecie, bo zwierzęta nie jedzą non stop i szkoda byłoby to widowisko przegapić.

Dookoła świata i w świecie iluzji

Parki rozrywki: polecamy najlepsze

Park miniatur w Inwałdzie. Żródło: www.facebook.com/Parkminiaturinwald

A gdyby tak chcieć zobaczyć wszystko albo chociaż jak najwięcej, i to w jednym miejscu? Można. W Parku Miniatur w Inwałdzie. Blisko 7,5 ha powierzchni, a na nich budowle charakterystyczne dla wielu krajów świata. Jednego dnia można stanąć pod wieżą Eiffla, na placu św. Piotra czy koło Muru Chińskiego. Bilet do Parku Miniatur daje też wstęp do pobliskiego lunaparku i wszystkich jego atrakcji. Trzeba więc nastawić się nie tylko na spokojny spacer wśród makiet budynków, ale też hałas kolejek i karuzel.

Farma iluzji w Trojanowie. Źródło: hwww.farmailuzji.pl

Na koniec park najbardziej nierzeczywisty: Farma Iluzji w Trojanowie, między Warszawą a Lublinem. Ogromny, pięknie położony teren jest świetnym miejscem na piknik, ognisko lub grilla (są też boiska, place zabaw i plaża), ale główna atrakcja to możliwość przeżycia przygody na granicy magii. Na Ścieżce Złudzeń, w Gabinecie Luster albo w Latającej Chacie Tajemnic. Pod tymi nazwami kryją się miejsca, gdzie mózg potrafi spłatać figla i do końca nie wiadomo, co jest prawdą, a co tylko złudzeniem. W każdy weekend na farmie odbywają się pokazy sztuk magicznych. Może uda się podejrzeć pracę czarodzieja od kuchni?

Jest dobrze. Parki rozrywki w Polsce są i coraz częściej prezentują światowy poziom. Małe, do których zwiedzenia wystarczy godzina, i ogromne – gdzie jest co robić przez cały dzień. W zasadzie wszędzie można coś zjeść, niektóre oferują miejsca noclegowe i obudowane są różnymi dodatkowymi atrakcjami. Bilety wstępu często obejmują wszystkie dostępne rozrywki – to może być spore ułatwienie, ale też spore obciążenie dla kieszeni. Warto zaglądać na strony internetowe poszczególnych parków: często bilety kupione online są sporo tańsze. Kupując pakiety biletów albo bilety łączone, upewnijcie się, że rzeczywiście skorzystacie ze wszystkich atrakcji, za które płacicie (trzeba wziąć pod uwagę godziny otwarcia, kolejki i ewentualne ograniczenia – zwłaszcza przy karuzelach – wieku, wzrostu lub wagi). I jeszcze jedno: parki to przede wszystkim zabawa na powietrzu, a lato w naszym kraju bywa kapryśne. „Coś na słońce” i „na deszcz” da pewność, że w dobrej zabawie nawet zła pogoda nie przeszkodzi. 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Dlaczego warto zabrać całą rodzinę na rower?

Co nam zostanie z wakacji? Lista dobrych praktyk

Daj dziecku komiks

Przez pianino do… języka

Potówki – problem upalnego lata

5 sposobów, jak chronić skórę podczas upałów

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Co nam daje plaża?

Dzieciak w wodzie: subiektywny poradnik bezpieczeństwa

Pod kontrolą

Jak chronić dziecko przed upałem?

Pora na rower