Przejdź do treści

Patchnride: napraw dziurę w rowerowej oponie

Patchnride: napraw dziurę w rowerowej oponie
zdjęcie: www.patchnride.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
para leżąca w łóku, on ją całuje w czoło
Innowacyjne prezerwatywy zabezpieczą przed infekcjami
Agnieszka Hyży
Agnieszka Hyży: nie oszukujmy siebie i całego świata słodkimi historyjkami jak z reklamy o pięknym bobasku
Joanna Kurowska o żałobie i wsparciu terapeutycznym. „To żaden wstyd, gdy człowiek szuka pomocy”
Meghan Markle i książe Harry
Meghan Markle podróżuje samolotem. Nasz ekspert odpowiada, czy latanie jest bezpieczne dla ciąży?
Główny Inspektor Sanitarny: teorie przeciwników szczepień to szarlataneria

Złapaliście gumę na rowerze? Z tym gadżetem naprawicie oponę dosłownie w kilka sekund.

Dziura w oponie rowerowej rzecz przykra. Zwykle, bo taka jest natura pecha, łapiemy gumę z daleka od serwisów rowerowych. Efekt? No co ja wam będę tłumaczyć – każdy, kto jeździ na dwóch kołach z pedałami przynajmniej raz w życiu rower musiał prowadzić. Wiadomo, że to ani miłe, ani wygodne, a w dodatku nieźle potrafi zmęczyć (gdy maszyna ciężka albo droga piaszczysta czy pod górkę). Zwykle przebicie jest od czegoś cienkiego i niedużego, czyli gwoździa, szkła itd. Dziurka, przez którą tracimy powietrze z opony, ma niewielką średnicę. I tu mała dygresja. Parę lat temu byłem na terenowym rajdzie w Rosji. Złapaliśmy gumę. Wiecie jak naprawił ją rosyjski wulkanizator? Wystrugał kołek z drewna, oblepił klejem typu hermol czy butapren, a następnie wbił ją w miejsce, gdzie wlazł jakiś wraży post-sowiecki gwóźdź. Następnie użył zwyczajnej pompki i… po robocie. Naprawa wprawdzie starczyła tylko na 30 kilometrów, ale ów Wania czy inny tam Stiopa nie był do końca trzeźwy i pracować mu się nie chciało. Po co ta rosyjska anegdota? Bo dokładmie tę samą zasadę wykorzystuje urządzenie Patchnride. Najpierw trzeba namierzyć dziurę, potem wbić w nią igłę urządzenia (całość bardzo przypomina automatyczną strzykawkę dla diabetyków), załadować i „strzelić”. Dziura zostanie szczelnie wypełniona i zaklejona minikołeczkiem. Co dalej? No jak u tego mojego „ruskiego” z opowiadania: kilkanaście ruchów pompką i koło znowu jest gotowe do drogi. Patchnride ma specjalny magazynek na kołki, a więc jest to urządzenie wielorazowe. Ma też niewielkie rozmiary, nadaje się do każdego typu opony (najwygodniej namierzać dziury w rowerach wyścigowych, ale równie dobrze da się naprawić tą metodą gumę w „góralu” czy rowerku dziecięcym). Cena? Od 50 dolarów w górę. Opłaca się. Wulkanizacja jest droższa, a łatki awaryjne – mało wygodne. 

zdjęcie: www.patchnride.com

zdjęcie: www.patchnride.com

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

Kubek kawy

Kawa a jakość plemników. Okazuje się, że jest zależność!

Angelina Jolie najpierw szokowała, teraz ratuje życie

Strach przed bólem gorszy niż ból

Strach przed bólem gorszy niż ból

6 badań, dzięki którym diagnozujemy nowotwory

Nie odkrywaj swojej pasji – stwórz ją

Zdenerwowany? Zjedz coś

Fitness na zdrowe jelita

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Pies kontra upał. Jak pomóc zwierzakowi?

10 ekokosmetyków idealnych na lato

10 rzeczy, które czyścisz źle, za rzadko lub wcale

Mamo, mam coś w oku!