Przejdź do treści

Patricia Kazadi. Zgrabna bez wysiłku

Patricia Kazadi. Zgrabna bez wysiłku
Patricia Kazadi. Czy te oczy mogą kłamać? Zdjęcie: East News
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
trójka niemowlaków na łóżku
Mama trojaczek zawiedziona swoim poporodowym brzuchem
Marihuana
Medyczna marihuana zalegalizowana w Wielkiej Brytanii
Kobieta podczas USG
Punkt Profilaktyki Intymnej zarejestrował 150 kobiet w ciągu pierwszego tygodnia
Anna Tatarska: To mit, że rak piersi dopada panie po 60-tce. Młode cycki też chorują
łysakoebita bez włosów po mastektomii
H&M wypuścił staniki dla kobiet po mastektomii

Nie polubicie jej. Jeżeli mówi prawdę, to swoją świetną figurę zawdzięcza… stresom, pracy, nadmiernej życiowej ruchliwości. Sportów nie uprawia, bo jej się nie chce. Jak ma wolną chwilę, to woli sobie pospać. Albo się zabawić.

Patricia Kazadi w telewizji wygląda bardzo dobrze. A na żywo – leszcze lepiej. Jest co prawda trochę niższa, niż wydaje się w telewizji, ale też drobniejsza. Cera – marzenie, usta – miód, oczy – ach! Na wizji chętnie odsłania brzuch, elegancko płaski. Pytam ją więc (wywiad dla najnowszego magazynu GRAZIA), czy macha te 200 brzuszków dziennie, żeby wyglądał reprezentacyjnie. Ona kokieteryjnie twierdzi, że absolutnie nie. Że to śmiech i stres. A stresuje ją wiele rzeczy – praca, do niedawna życie prywatne. Miała chłopaka za oceanem i jakoś tak się ta miłość świetnie nie układała. W końcu się rozstali. Strasznie przez to schudła – do rozmiaru 34. To by jeszcze jakoś zniosła, ale tyłek jej „spadł”. A tyłek to u Patricii rzecz nader ważna. Musi być i tyle. Jak któryś z jej adoratorów ma słabość do dziewczyn z wąskimi biodrami, to Patricia raczej nie widzi wspólnej z nim przyszłości. Na szczęście ostatnio czuję się trochę bardziej w życiu szczęśliwa (muffiny, pyszności), więc ten tyłek powoli wraca. 

Kazadi twierdzi, że łydki ma umięśnione od szpilek. Jako dziecko uprawiała dużo sportów – tenis, akrobatykę, taniec, więc wydaje jej się, że ciągle „leci” na tych pozostałościach mięśniowych. Ale to się pewnie skończy tak koło trzydziestki. Na siłownię jej nie ciągnie. Prywatny trener? Za drogi, kasy trochę jej szkoda, woli wydać na szpilki. Dieta? Bez przesady. Lubi dobre, organiczne jedzenie, ale czasem jak wraca z planu i nie ma niczego fajnego po drodze, potrafi zjeść i podły fast food. Poza tym Patrizia ciągle lata do Los Angeles, gdzie spędza sporo czasu, strefy czasu jej się mieszają, potrafi obudzić się w środku nocy głodna. Nie obejdzie się wtedy bez tostów. A jakże, z serem. Na planie X-Factor potrafi zjeść 6 batonów, takie ma zapotrzebowanie energetyczne. Wszystko spali. I co na to powiecie? 

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

5 zdrowych przekąsek potreningowych

Roladki bakłażanowe

Przepis na fit roladki bakłażanowe

Gwyneth Paltrow. Jak o siebie dba?

Gwyneth Paltrow. Jak o siebie dba?

Wakacje w Hiszpanii – przewodnik kulinarny

Wakacje w Hiszpanii – przewodnik kulinarny

Pamela Anderson. Godna Vogue'a

Pamela Anderson. Godna Vogue’a

Urban Market: palce lizać

Urban Market: palce lizać

Jak przeżyć tłusty czwartek

Jak przeżyć tłusty czwartek

Zoom na bloga: Kuchnia Breni

Zoom na bloga: Kuchnia Breni

Ależ Talerz 11: ananas, czyli lekkie świętowanie

Ależ Talerz 11: ananas, czyli lekkie świętowanie

Zoom na bloga: Bake&Taste

Zoom na bloga: Bake&Taste

Słodka prawda o gorzkiej czekoladzie

Słodka prawda o gorzkiej czekoladzie

Słodka alternatywa

Słodka alternatywa