Przejdź do treści

Pięć pytań o sen

Ilustracja: Izabela Dudzik | www.izadudzik.pl
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Chleb bez mąki. Wzbogać swoje wielkanocne menu o zdrowe pieczywo
Deser z matcha, czyli wegańska galaretka
Deser z matcha, czyli wegańska galaretka bez grama żelatyny
Pot na czole
Znów oblał cię zimny pot? Cierpisz na nadpotliwość? Sprawdź, co radzą dermatolog oraz specjalista medycyny estetycznej
5 ćwiczeń, które zredukują stres
Stres, praca, napięcie, pośpiech? Znajdź chwilę czasu na ćwiczenia rozluźniające
Krwawię w różnych odcieniach czerwieni. Czy to powinno mnie niepokoić?

Niedosypianie jest jak dług, który wcześniej lub później trzeba spłacić. Naukowcy przygotowali więc prosty, dwuminutowy test, który pozwala sprawdzić, czy go zaciągasz.

Dług jest wynikiem tego, że kiedy się nie wysypiamy, to w organizmie odkłada się adenozyna. Ta – mówiąc najkrócej i sporo upraszczając – wywołuje u nas senność. Normalnie jej poziom rośnie w czasie dnia, by wywołać zmęczenie wieczorem i spaść w czasie przespanej nocy. Następnego dnia cykl powinien się powtórzyć. Jeżeli jednak śpimy za mało, to rozpoczynamy go z adenozyną w krwiobiegu. Jesteśmy więc zmęczeni, co możemy ograniczyć na przykład z pomocą kawy, bo kofeina osłabia, a nawet blokuje reakcje organizmu na wywołującą zmęczenie substancję.

Efekt jest więc taki, że dzień po dniu zaciągamy kolejne pożyczki, a o ile kofeina blokuje uczucie senności, to niekoniecznie jest lekarstwem na związane z nim zmęczenie. Po jakimś czasie zaciągany dług zaczyna się więc upominać o siebie i zmieniamy się w namiastkę zombi. Niby jesteśmy na chodzie, ale nie do końca wiemy po co, dlaczego i co moglibyśmy z tym zrobić.

A że coraz lepiej rozumiemy znaczenie snu, to i lekarze przywiązują do niego coraz większą wagę. Jednym z efektów jest prosty test, który został nazwany SATED i ma sprawdzać jakość naszego snu, którą rozbito na pięć elementów: satysfakcję, czas, efektywność, właściwą porę oraz to, jak wpływa na czujność. Test składa się z pięciu pytań. Przy każdym trzeba wybrać jedną z punktowanych odpowiedzi: rzadko/nigdy (0 punktów), czasami (1 punkt) lub często/zawsze (2 punkty).

Oto pytania:

1. Czy jesteś zadowolony ze swojego snu?
2. Czy jesteś rozbudzony przez cały dzień i nie przysypiasz?
3. Czy śpisz (lub próbujesz spać) między 2 i 4 w nocy?
4. Czy w ciągu nocy jesteś rozbudzony przez mniej niż 30 minut? (Zawiera się w tym cały czas poświęcony na zaśnięcie i rozbudzenie).
5. Czy w nocy śpisz od sześciu do ośmiu godzin?

Na koniec wystarczy podliczyć wynik. 10 punktów to drugi koniec skali i oznaka, że sypiamy dobrze i dużo. Zero punktów oznacza, że sypiamy bardzo źle i zdecydowanie za mało. Sygnał, że problemy z koncentracją, samopoczuciem i chronicznym zmęczeniem mogą wynikać z niedosypiania, to uzyskanie wyniku w połowie skali. Warto to sprawdzić, bo kolejne badania pokazują, że ludzie, którzy są chronicznie niewyspani, po pewnym czasie przestają to zauważać. I przeważnie deklarują, że śpią tyle, ile trzeba, choć nie jest to prawdą.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy:

Zainteresują cię również:

Po co mężczyźnie sutki?

Kłopotliwe zaburzenia snu

Alkohol wytrąca bakterie z równowagi

Aktywność mózgu wzrasta, gdy odpoczywasz

Depresja facebookowa

Depresja facebookowa

Poradniki dla rodziców unieszczęśliwiają

5 powodów, dla których warto być pesymistą

Dlaczego diety nie działają? – 5 psychologicznych powodów

Siedem sygnałów demencji, których nie wolno zignorować

Nie da się wygrać z cyklem dobowym nastolatka

2 minuty do szczęścia

Małe księżniczki i mali naukowcy

Wpływ różnicy wieku na związek

Nie rób dziś tego, co możesz zrobić jutro

Czy genialne dziecko będzie genialnym dorosłym?

Czy genialne dziecko będzie genialnym dorosłym?

Czy warto biegać w smogu?

Czy warto biegać w smogu?

Dlaczego warto iść na masaż?

Dlaczego warto iść na masaż?

Dystans uszczęśliwia rodzica

Samotność fizycznie zmienia mózg

Prekrastynacja: pracować trzeba mądrze, a nie dużo

Antybiotyki a otyłość dzieci

Dlaczego duńskie dzieci płaczą najmniej? Zasługa hygge?

Dobra noc

Mężczyźni też mają baby blues