Przejdź do treści

Pokonać zimę – pozostać FIT!

Zdjęcie: shutterstock
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Kampania Fundacji Arena i Świat
Wspaniałe bohaterki w kampanii „Badaj się i żyj pełną piersią. Nie daj się rakowi”
Agnieszka Hyży o macierzyństwie: wszystkie jedziemy na tym samym wózku!
Michał Lipa o dodatkowych kilogramach w ciąży. Ile może przytyć ciężarna?
Fryzjerka znalazła dziwną plamkę na jej głowie. Okazało się, że po 13 latach ma nawrót raka
szczepionka
Grypa – dlaczego się szczepimy?

Panująca za oknami aura oraz otaczające nas przez znaczną część doby ciemności potrafią skutecznie zmniejszyć chęć i motywację do wybrania się na siłownię czy ulubionego klubu fitness. Warto podjąć walkę już teraz. Oto kilka prostych rad na pokonanie zimy.

Dla osób trenujących przed pracą przeszkoda pojawia się bardzo szybko. Najtrudniejsze okazuje się często samo wstanie z łóżka. Jak sobie z tym poradzić? Na przykład włączając ulubioną playlistę. Przyjemne dla ucha dźwięki sprawią, że pobudka będzie łatwiejsza, a poranek nabierze cieplejszych barw niż te za oknem. Kolejną, oprócz odtwarzania muzyki, bardzo przydatną funkcją urządzeń elektronicznych jest możliwość przeglądania social media, a co za tym idzie – obserwowania osób, które was motywują oraz inspirują. Bo jeśli one potrafią odbyć swój trening w ciemny i mroźny poranek, to wy także. Po trzecie – chociaż wydaje się to oczywiste – warto postawić na odpowiednią ilość snu. Jeśli kładziecie się za późno, ciężko wam wstawać, a potem sprawnie funkcjonować cały dzień.

Jeśli to możliwe, postarajcie się uczęszczać na treningi, na które chodzi stała grupa osób. Budujecie w ten sposób więź, dzięki której rośnie motywacja. Widok znajomych twarzy, które są gotowe was wesprzeć, jest naprawdę bezcenny. Natomiast ich pytające spojrzenia, po dłuższej nieobecności, potrafią skutecznie zachęcić do regularnego uczęszczania na trening.

Starajcie się zwalczać własne wymówki – zimą wizja koca, herbaty i książki czy ulubionego filmu potrafi być bardzo kusząca. Pomyślcie jednak, że w czasie, który spędzacie na wymyślaniu wymówek, moglibyście być w połowie drogi na trening. Prawda jest bowiem taka, że rzadko kiedy czas, w którym nie idziecie na trening, służy zrobieniu czegoś produktywnego (mimo ambitnych planów posprzątania czy przygotowania posiłków na następny dzień). Dając się wciągnąć w spiralę lenistwa, najpewniej cały wieczór spędzicie na kanapie bez większego pożytku. Warto?

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Jedzenie dla kształtów

Trenować przed czy po posiłku?

Obsesja na punkcie wagi?

Magia naturalnego oddechu

Odchudzanie – o czym musisz pamiętać?

Podejmij się wyzwania – Fitness challenge

Metabolizm – czym jest i co na niego wpływa

Otwórz klatkę – weź oddech cz. 2

Otwórz klatkę – weź oddech cz. 1

Mocny brzuch od A do Z – propozycja ćwiczeń

Fit na co dzień

Ashtanga da ci kopa!