Przejdź do treści

Poradniki dla rodziców unieszczęśliwiają

Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Nie kupisz ich w drogerii. Niebawem znikną ze sklepowych półek
Ciekawi cię seks analny? Mamy dla ciebie 9 wskazówek, które pozwolą ci się do niego sensownie przygotować
Nie przesadzaj z imprezowaniem w weekend! A gdy jednak przesadzisz…
Kobieta na treningu z hantelkami
Boisz się, że trening siłowy jest niebezpieczny i może spowodować utratę okresu? Co na to specjalista? Hz kontra mity #14 Trening siłowy
Kobieta w toalecie
Być może do tej pory źle robiłaś kupę. Sprawdź, gdzie popełniasz błąd

Człowiek czeka na pierwsze dziecko i nie wie, co robić. Kupuje więc podręcznik obsługi małego boba. Pół biedy, jak kupi jeden. Gorzej, kiedy kupi trzy, bo jak w banku ma, że w każdym będzie co innego, a porady będą sprzeczne. Dlatego, okazuje się, ich czytanie szkodzi.

Autorzy poradników dla młodych rodziców mają łatwy cel: oferują pomoc ludziom, którzy często są zmęczeni, niewyspani i zestresowani, a więc tej pomocy bardzo potrzebują. Mówią im więc, co zrobić, żeby było lepiej i mieć „szczęśliwe dziecko”, „spokojne dziecko”, „śpiące dziecko” etc.

Nie mówią jednak, że na ogół metody, które opisują, wymyślili sami i rzecz nie działa. Albo działa u jakiegoś dziecka, ale każdy mały człowiek jest inny, więc jednego dobrego podejścia po prostu nie ma, bo być nie może. I kiedy ludzie je czytają oraz stosują, stają się sfrustrowani i nieszczęśliwi.

I nie wymyśliłem tego sam. Zbadały to dr Amy Brown z walijskiego Uniwersytetu Swansea oraz jej studentka Victoria Harries, które poprosiły 354 matki dzieci w wieku od 0 do 12 miesięcy o wypełnienie prostej ankiety. W niej pytały o stosunek do poradników dla rodziców oraz częstotliwość korzystania z nich, a także objawy depresji i leków. Okazało się, że im więcej poradników czytają kobiety, tym częściej widać u nich problemy z psychicznym samopoczuciem.

Odpowiedzi, dlaczego tak się dzieje, można szukać w tym, że spadała u nich jeszcze jedna istotna rzecz: samoocena. Namiętne czytelniczki literatury poradnikowej w większości uznawały ją za nieprzydatną i gorzej oceniały siebie. Co dotyczyło szczególnie tych, które czytały książki zalecające trzymanie się stałego reżimu w opiece nad dzieckiem – karmienia zawsze o tych samych porach, spania o tych samych porach, zachowywania się zawsze tak samo i odpowiedzialnie. A więc stosowania metod właściwszych raczej dla żołnierza, niż dla trzymiesięcznego malucha.

I kiedy metody się nie sprawdzały, panie obwiniały siebie. A poza tym – przekonują publicystki, które wzięły badania na tapetę – poradniki dla rodziców, szczególnie w nadmiarze, niosą ze sobą liczne inne niebezpieczeństwa oraz negatywne skutki. Na przykład spory z innymi rodzicami, bo jeżeli dwoje z nich przeczyta różne podręczniki i potraktuje je na poważnie, to na 100 proc. będzie mieć odmienny pogląd o tym, co i jak powinno się robić. Oraz lęki związane z tym, że dzieciak nie rozwija się według książkowego wzoru, kiedy według niego powinien już gadać, a robi „guu…”.

Mimo że – na to rodzice często uwagi nie zwracają – wzór jest owocem bujnej fantazji autora.

Nie da się jednak z tego wyciągnąć wniosku, że wszystkie poradniki dla rodziców szkodzą, bo tak z całą pewnością nie jest. Raczej nie szkodzą te, które traktują o filozofii zen i ją zalecają.

Zen przy niemowlaku przydaje się bowiem bardzo. Służąc i rodzicom, i niemowlakom.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Najnowsze w naszym serwisie

Macierzyństwo nie ogranicza się do czterech ścian. Jestem mamą i karmię wszędzie. Zobacz najlepsze zdjęcia karmiących mam

Ellen Page – jestem tutaj, ponieważ jestem lesbijką

Zdrowa kolacja na szybko: gulasz

Zdrowa kolacja na szybko: warzywny gulasz z cieciorką

Wracasz po pracy do domu. Coś byś zjadł. Zamawiasz pizzę. Bo szybko, bo nie masz czasu, bo ci się nie chce. Tymczasem kolacja jest równie ważna dla prawidłowego funkcjonowania organizmu jak śniadanie czy obiad! Szybka domowa kolacja? Proszę bardzo – warzywny gulasz z cieciorką.
Gdańsk po śmierci Pawła Adamowicza

„Tam jest ogrom cierpienia i duża potrzeba zrozumienia”. Psycholog o rodzinie zabójcy Pawła Adamowicza

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Alkohol wytrąca bakterie z równowagi

Aktywność mózgu wzrasta, gdy odpoczywasz

Depresja facebookowa

Depresja facebookowa

5 powodów, dla których warto być pesymistą

Dlaczego diety nie działają? – 5 psychologicznych powodów

Pięć pytań o sen

Siedem sygnałów demencji, których nie wolno zignorować

Nie da się wygrać z cyklem dobowym nastolatka

2 minuty do szczęścia

Małe księżniczki i mali naukowcy

Wpływ różnicy wieku na związek

Nie rób dziś tego, co możesz zrobić jutro