Przejdź do treści

Przyczepa art deco

Przyczepa art deco
Zdjęcie: www.bowlusroadchief.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
Amy Schumer
Amy Schumer jest w ciąży. Zdradziła to w niecodzienny sposób
Marta Lech-Maciejewska: kto rozsiewa mit o tym, że macierzyństwo to bułka z masłem?
Krwawią, pocą się i mają próchnicę. Fantomy pacjentów pomagają w nauce medycyny
kobieta myjąca zęby
Dbaj o zęby! Higiena jamy ustnej wpływa też na ciśnienie krwi
Tabletki
Dobre wiadomości dla chorych na szpiczaka, nadciśnienie płucne i łuszczycę

Kiedyś przyczepy wyglądały jak kadłuby samolotów na kołach. Dawne czasy i epokę błyszczących, opływowych „cygar” postanowił wskrzesić Amerykanin John Long z Bowlus Road Chief LLC.

Nie ma nic bliższego mojej naturze niż nocleg wprost pod gwiazdami. Z drugiej strony człowiek jest wygodny, więc czasem zamiast spartańskiego namiotu wybiera kempingową przyczepę. Nie najlepiej mi się kojarzą, powiem szczerze. Ot, plastikowo-sterylne, bez wyrazu, tak doskonałe, że aż nudne. Moim marzeniem dotąd był Airstream, czyli amerykańska przyczepa z aluminium wypolerowanego na błysk. Wciąż robi na mnie wielkie wrażenie, ale właśnie pojawiła się konkurencja – Bowlus Road Chief. No i tu trzeba zrobić przerwę na odrobinę historii. Nazwa nawiązuje do Hawleya Bowlusa, który kiedyś budował samoloty (jeden z nich to słynna maszyna Charlesa Lindbergha). Potem mister Bowlus przerzucił się na przyczepy do samochodów. Zapomniany inżynier zbudował ich aż osiemdziesiąt. Jedną z nich, oczywiście wiele lat później, kupił i odrestaurował John Long, finansista, przedsiębiorca i kolekcjoner z USA. Przyczepa tak się podobała, że mister Long wyczuł biznes i postanowił kopiować piękne Bowlusy. Łatwo powiedzieć, ale ciężej zrealizować – okazuje się, że ktoś wciąż posiadał prawa do konstrukcji i samej marki! Koniec końców w roku 2012 przedsięwzięcie udało się sfinalizować. Na razie powstało 5 sztuk (prototyp plus cztery już zamówione egzemplarze). Każda z tych przyczep łączy technologię sprzed lat (konstrukcja z polerowanych blach aluminiowych łączonych nitami) z rozwiązaniami XXI-wiecznymi. Bowlus ma w środku kuchnię i chemiczną toaletę, dwie sypialnie (wykończone jak kiedyś – sklejką) oraz oczywistą instalację elektryczną. Aluminium sprawia, że przyczepa jest bardzo lekka (gotowa do jazdy waży zaledwie tonę) i nie musi mieć dwóch osi. Da się ją holować nawet za małym samochodem i nie potrzeba do tego specjalnych uprawnień. Tylko ta cena. Bowlus kosztuje, szacunkowo, około 100 tysięcy dolarów. Jak za ruchomy dom to jednak trochę dużo… Z drugiej strony na kempingu można się wyróżnić. Nikt inny nie będzie mieć takiego cuda!

Jedyny kłopot to cena. Bowlus kosztuje 100 tys. dolarów. www.bowlusroadchief.com

Nietypowe wejście – drzwi są z tej „węższej” strony. www.bowlusroadchief.com

www.bowlusroadchief.com

Jak taki błysk utrzymać w czystości? www.bowlusroadchief.com

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Zainteresują cię również:

Kubek kawy

Kawa a jakość plemników. Okazuje się, że jest zależność!

Angelina Jolie najpierw szokowała, teraz ratuje życie

Męski „PMS”, czyli Syndrom Poirytowanego Samca

Męski „PMS”, czyli Syndrom Poirytowanego Samca

Strach przed bólem gorszy niż ból

Strach przed bólem gorszy niż ból

6 badań, dzięki którym diagnozujemy nowotwory

Natura antydepresyjna

Natura antydepresyjna

10 produktów łagodzących objawy menopauzy

Nie odkrywaj swojej pasji – stwórz ją

Zdenerwowany? Zjedz coś

Fitness na zdrowe jelita

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Pies kontra upał. Jak pomóc zwierzakowi?