Przejdź do treści

Rączki umyte?

Rączki umyte?
Źródło: www.thisiscolossal.com
Podoba Ci
się ten artykuł?
Udostępnij bliskim
Najnowsze
para leżąca w łóku, on ją całuje w czoło
Innowacyjne prezerwatywy zabezpieczą przed infekcjami
Agnieszka Hyży
Agnieszka Hyży: nie oszukujmy siebie i całego świata słodkimi historyjkami jak z reklamy o pięknym bobasku
Joanna Kurowska o żałobie i wsparciu terapeutycznym. „To żaden wstyd, gdy człowiek szuka pomocy”
Meghan Markle i książe Harry
Meghan Markle podróżuje samolotem. Nasz ekspert odpowiada, czy latanie jest bezpieczne dla ciąży?
Główny Inspektor Sanitarny: teorie przeciwników szczepień to szarlataneria

Powtarzamy to pytanie dziesiątki razy dziennie, a dzieci ciągle zachowują się, jakby mydło gryzło, a z kranu buchał żywy ogień. Przy okazji Światowego Dnia Mycia Rąk (15 października) kilka podpowiedzi, jak zachęcić maluchy do poświęcenia kilku chwil na porządne szorowanie.

Mycie rąk to najprostsza, najbardziej dostępna i przynosząca znakomite efekty metoda zapobiegania chorobom. To wiemy. Wiemy też, że porządne mycie rąk może uchronić od paskudnych biegunek, a w sezonie „grypowym” znacznie zminimalizować ryzyko zarażenia się. Oczywiście takie argumenty nie przekonają przeciętnego kilkulatka, bo o jego zdrowie drżą głównie rodzice. Kilkulatek na zachętę potrzebuje czegoś ekstra.

Źródło: www.thisiscolossal.com

Zachętą może być mydło w płynie w chwytliwym opakowaniu. Z rysunkiem ulubionego bohatera albo w kształcie, dajmy na to, mysich uszu (nie byle uszu, ale takich uszu, które każdy rozpozna!). Do tego obowiązkowo niemydlany zapach, bo co to za atrakcja wdychać aromat Białego Jelenia czy nawet zielonego jabłuszka. Mydło pachnące gumą balonową, truskawkowymi lodami albo lemoniadą brzmi zdecydowanie lepiej.

Mało? To może mydło w kostce, w kształcie klocków lego? Ciastek? Kredek? Miśków żelków? Albo jeszcze lepiej: mydło nie tylko w wymarzonym kształcie, ale i samodzielnie zrobione? (To proste: silikonowe foremki + tutorial z internetu i dacie radę!).  A dla wyjątkowo opornych mydła z niespodzianką. Z zatopionym we wnętrzu plastikowym pająkiem (dla nieustraszonych)/pierścionkiem (dla księżniczek). Z pojawiającym się pod wpływem schodzenia kolejnych warstw (czyli, jakby nie było, pod wpływem używania) szkieletem dinozaura. Takie mydło daje pewność, że ręce rzeczywiście będą umyte, a nie tylko z prędkością błyskawicy przesunięte pod strumieniem wody.

Podoba Ci się ten artykuł?

Tak
Nie

Powiązane tematy

Zainteresują cię również:

Dlaczego warto zabrać całą rodzinę na rower?

Co nam zostanie z wakacji? Lista dobrych praktyk

Daj dziecku komiks

Przez pianino do… języka

Potówki – problem upalnego lata

5 sposobów, jak chronić skórę podczas upałów

Owoce i warzywa bez przemycania

Owoce i warzywa bez przemycania

Co nam daje plaża?

Dzieciak w wodzie: subiektywny poradnik bezpieczeństwa

Pod kontrolą

Jak chronić dziecko przed upałem?

Pora na rower