Niniejszy serwis korzysta z plików cookies celem realizacji usług zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Informujemy, iż istnieje możliwość określenia warunków przechowywania lub dostępu do plików cookies za pomocą przeglądarki. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w plikach cookies wybierz opcję Zamknij. W przypadku, gdy nie wyrażasz zgody, zmień ustawienia swojej przeglądarki.
Zamknij Polityka plików cookies
HelloZdrowie HelloZdrowie HelloZdrowie

Dobre rzeczy

SEV etricksevolution: moped nowej ery

SEV etricksevolution: moped nowej ery
Zdjęcie: www.sev-world.com
Motorower? Pierwsze skojarzenie to słynny "Komar", który smrodził i pyrkotał jak stara sieczkarnia. Teraz przyszły jednak nowe czasy i motorowery są - jak francuski SEV etricksevolution C01 - elektryczne. Nadają się w teren zamiast rowerów górskich!

W zasadzie tych francuskich jednośladów nie da się zakwalifikować jednoznacznie. Niby to małe motocykle, ale w gruncie rzeczy są to też tzw. e-bikes a więc to rowery elektryczne. Wyglądają jak małe enduro, ale sporo w nich elementów jeśli nie wprost adaptowanych z rowerów to rowerowe podzespoły zdecydowanie przypominających (kształt ramy, kierownica, hamulce, opony itd.). Pomysł na te wehikuły jest generalnie prosty: maszyna ma mieć duży skok zawieszenia, żeby dało się szaleć po bezdrożach, a do tego niewielki lecz mocny silnik elektryczny (moc 2500 W, 80 Nm) montowany tam, gdzie w rowerze jest suport. Dzięki temu SEV jest zwarty i koła mu nie ciążą. Pedały są po to, żeby ruszyć z miejsca i na czymś oprzeć nogi. Można też pewnie nimi "dokręcać", żeby moto (choć po prawdzie elektro) rower jechał jeszcze szybciej. Nie ma jednak, znowu użyje słówka "generalnie", takiej potrzeby – w zależności od wersji taki jednoślad pojedzie od 45 do nawet 60 km/h. Zasięg na pełnym ładowaniu baterii, które zajmuje 4,5 godziny to 30-40 km (w ofercie jest też lepszy akumulator, który wystarcza na 80 km; oczywiście zasięg zależy od temperatury, stylu jazdy i masy właściciela). Cena? Cztery i pół tysiąca euro, co moim zdaniem jest fair. Byle tylko jakiś serwis w Polsce jeszcze znaleźć, bo kto takie coś (w razie czego) naprawi? Przecież mamy XXI wiek i mnóstwo elektroniki. Moto-elektrorower jednak jest skomplikowany...

Zdjęcie: www.sev-world.com

Zdjęcie: www.sev-world.com



Tagi: rower

Zapytaj i podziel się wiedzą

Aby zadać pytanie musisz się zalogować
Wyślij

Najpopularniejsze na blogu

Poduszka outdoorowa

Rafał Jemielita

Kajak z doładowaniem

Rafał Jemielita

Barakowóz modern!

Rafał Jemielita

Powiązane artykuły

Rower dwuśladowy

Z czym wam się kojarzy rower na kilku kołach? Dla wielu z maszyną dla ludzi starszych i niezbyt już sobie...
Z czym wam się kojarzy rower na kilku kołach? Dla wielu z maszyną dla ludzi starszych i niezbyt już sobie radzących z pedałowym jednośladem. Błąd! Oto dowód - szalony czterokołowy rower Athos z Contes Engineering.

Napęd do roweru

Zwykły człowiek w ciągu jednego dnia może pokonać na rowerze nawet sto kilometrów. Ale jeśli do roweru...
Zwykły człowiek w ciągu jednego dnia może pokonać na rowerze nawet sto kilometrów. Ale jeśli do roweru założy przyczepkę Ridekick – pojedzie jeszcze dalej i na miejsce dotrze mniej zmęczony. Małe oszustwo? Nie, raczej udogodnienie. Bo nawet najwytrawniejszemu cykliście należy się czasem chwila oddechu…

Pedelec - rowerowa teraźniejszość

Słowo rowerem się stało. To, co jeszcze kilka miesięcy temu nazywałem "przyszłością dwóch kółek", teraz...
Słowo rowerem się stało. To, co jeszcze kilka miesięcy temu nazywałem "przyszłością dwóch kółek", teraz zaczyna być coraz bardziej popularne. Rower z dopędem, często nazywany z angielska pedelekiem (od Pedal Electric Cycle), podbija ulice. Zdrowy (bo rower), a przy tym ułatwiający nam życie (bo pedałami kręci się lżej).

Rower do plażowego downhillu

Próbowaliście kiedyś jazdy rowerem po piachu? Podobno ktoś wyliczył, że w ten sposób trzeba kręcić pedałami...
Próbowaliście kiedyś jazdy rowerem po piachu? Podobno ktoś wyliczył, że w ten sposób trzeba kręcić pedałami przynajmniej dziesięć razy mocniej niż normalnie. No, chyba że macie specjalny rower marki Hanebrink.